Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Biedronka – wina francuskie

Komentarze

Jeszcze stoją na półkach Biedronki wina z akcji hiszpańskiej, a tu już nowy rzut – tym razem z Francji. Miedzy tymi dwoma ofertami minęły dokładnie dwa tygodnie – to rekord w nowożytnej historii dyskontów.

Kliknij na zdjęcie, by ściągnąć pełną gazetkę.
Kliknij na zdjęcie, by ściągnąć pełną gazetkę.

W nowej gazetce mamy sporo odgrzewanych – a w każdym razie dobrze znanych – kotletów, ale z nowych roczników. Podobnie jak przy styczniowej Hiszpanii, Biedronka postawiła na dużą rozpiętość cenowę – od 9,99 zł do ambitnych 54,99 zł. Pojawiają się marki, które jakoś już w Polsce się przyjęły i się dobrze sprzedają, ale też widać, że kupcy Biedronki szukają bezpiecznych przystani u starych dostawców – stąd np. Côtes du Rhône od hurtownika Pasquier Desvignes, który wcześniej firmował całkiem przyzwoite Beaujolais. Widać też, że czerwone Bordeaux działa jak magnes na polskiego konsumenta. Dział zakupów odrobił więc lekcję i wyszperał całkiem przyzwoite Bordeaux (choć po prawdzie na jedno kopyto). Problemem tej oferty są natomiast wina białe, które w swej masie są nudne, powtarzalne i co najwyżej poprawne. Na szczęście dla Biedronki obecna pora to nie jest biały prime time. Ogólnie rzecz biorąc wina z oferty francuskiej są ciut lepsze od hiszpańskiej – Rodan i Żyronda dostarczają więcej radości niż wysuszone połacie La Manchy.

Pełne opisy win:

Skala ocen: ♥ wino mierne, niepolecane; (odpowiednik oceny punktowej 75–79/100); ♥♥ niezłe (80/100); ♥♥♥ bardzo dobre, zdecydowanie polecane (85/100); ♥♥♥♥ doskonałe (90/100); ♥♥♥♥♥ niezapomniane.

boisieres-cotes-de-gascogne

Producteurs de Plaimont Côtes de Gascogne Boisières Blanc 2015

Pudrowe landrynki, słodki ananas, odrobina cytryny. Ani to jednak półwytrawne, ani prawdziwie wytrawne. Kwasowość agresywnie atakuje szkliwo, w posmaku pojawia się aspiryna. Całość na szczęście ratuje czysty cytrusowy owoc. Za 13,99 zł dobry wybór na piątkową imprezkę. ♥♥

Granbeau Colombard_białe

Les Vignerons Réunis Granbeau Côtes de Gascogne Colombard–Chardonnay 2016

Zielone Frugo i mydełko Fa – co tu się dzieje? Wino jest świeże, ale jest to świeżość kwasku cytrynowego. W szczególnych okolicznościach przyrody to może by i zasmakowało, ale w lutym?? Za 14,99 zł krzywdy jednak nie ma. ♥♡

domaines-arnaud-chardonnay

Domaines Arnaud Pays d’Oc Chardonnay 2015

Wygrzany w słońcu melon, gruszka, w tle majaczy lekka wanilia zapewne z dębowych wiórów. W smaku typowe, ale mdłe i nudne. O dziwo, pikantny finisz trwa przez kilka chwil i nie jest przykry. Typowe wino „bankietowe” za 17,99 zł – pijalne i nic więcej. ♥♥

Domaine des Gillieres

Domaine des Gillières Muscadet Côtes de Grand Lieu sur lie Grande Réserve 2015

Dokładnie rok temu Biedronka sprzedawała rocznik 2014. Bieżący wydaje się nieco bardziej złożony, z nutami pieczonego jabłka, skórki cytryny, delikatnego morskiego powiewu i dwiema szczyptami drożdżowego osadu. Przez cieplejszy rocznik wino nabrało krzepy, jest niemal oleiste, bardzo wytrawne, ascetyczne. Niezłe, ale niesezonowe (19,99 zł). ♥♥

bourgogne-chardonnay-raoul-clerget

Raoul Clerget Bourgogne Chardonnay 2015

Nuty beczkowe skutecznie przysłaniają owoc spod znaku melona, banana i grejpfruta. Niemało ciała, przyjemna faktura, brak mu jednak burgundzkiego kwasowego pazura. Natomiast nie jest gorsze od lidlowych Chablis za większe pieniądze. Za 27,99 zł daje niejakie pojęcie o burgundzkim Chardonnay, choć nie są to szczyty elegancji. ♥♥

riesling-d-de-colmar

Domaine Viticole de la Ville de Colmar Alsace Riesling D de Colmar 2015

Przyjemny owocowy bukiet (brzoskwinie, morele, mandarynki) podbity szczyptą białego pieprzu – klasyka w dobrym stylu. Znaczna kwasowość jest zrównoważona cukrem, wino ma mocną strukturę, ale w smaku jest oszczędne – owoc nie nadążają za strukturą, w efekcie mamy wrażenie bezsmakowej cieczy. 29,99 zł to za drogo. ♥♥

GRANBEAU_Syrah_Rose_Bouteille_BG_Evol

Les Producteurs Réunis Granbeau Pays d’Oc Syrah Rosé 2016

Landrynka i poziomki; cukru nie żałowano, ale dzięki przyzwoitej kwasowości nie męczy. Wino piknikowe, bez intelektualnych ambicji, za to radosne jak szczeniak, a nawet całe ich stado. 14,99 zł to zdecydowanie dobra cena ♥♥

lux-royal-fortant

Maison Fontant Coteaux Varois en Provence Lux Royal 2016

Pachnie truskawkami ze śmietaną, niestety w smaku owocu mało – raczej wodniste, goryczkowe i z resztkowym cukrem. Kwasowości jak na lekarstwo. Miało być poważne rosé, a wyszło przemówienie genseka (19,99 zł). ♥♡

16_guerin des fleaux

Les Vignerons de la Vicomté Pays d’Hérault Guerin des Fleaux 2016

Wiśniowy budyń, słodki, niemal chemiczny owoc, popiół – owocowe, ale też szorstkie od niemiłych tanin. Próbuje smakować poważniej, niż wskazywałaby cena 9,99 zł, ale mu nie wychodzi. Można dolać do garnka. ♥♡

Chateau Barrail Bordeaux

Château Barrail Bordeaux 2015

„Megauproszczone, ale w sumie typowe Bordeaux z owymi niepowtarzalnymi pod żadną szerokością geograficzną nutami befsztyka i żwirowej ścieżki. Za tę prawdziwość ma u nas plus.” Od poprzedniego rocznika nic się nie zmieniło, oprócz nowej, jeszcze atrakcyjniejszej ceny: 11,99 zł. Nie ociągać się z piciem – szybko traci jakość. ♥♥

Granbeau Syrah_czerwone

Les Vignerons Réunis Granbeau Pays d’Oc Syrah Grande Réserve 2015

Dużo beczkowej wanilii przykrywa wędzoną śliwkę. Wino słodkie nie tyle od owocu, a od cukru resztkowego. Do tego szorstkie, suche, nieprzyjemne taniny (dodane?). Rozdwojenie jaźni za 14,99 zł – można, ale po co? ♥♡

pasquier-desvignes-cotes-du-rhone-villages

Pasquier Desvignes Côtes du Rhône-Villages 2015

Słoneczny rocznik daje o sobie znać – dużo tu owocu. Po godzinie czy dwóch wino nabiera oddechu, robi się lżejsze, czyste, świeże, ładnie wyważone. Ma wszystko to, za co lubimy Côtes du Rhône (19,99 zł). ♥♥

9_chateau jalousie

Château Jalousie Bordeaux Supérieur 2014

Kolejny stary znajomy w nowej odsłonie. Rok temu ten sam rocznik oceniliśmy nisko, wspominając o młodości i agresywności. Dodatkowy rok pomógł – wino jest łagodniejsze, gorycz pozostała, ale całość nieźle się balansuje (19,99 zł). ♥♥

TdV pour Producta Vignobles Bordeaux Supérieur Pavillon La Tourelle 2014

Przyjemna czarna porzeczka i śliwa mieszają się z nutami mięsnymi i beczkowymi. Wino ciut za młode, tanina atakuje kakaowym pyłem, ale soczystość i jakość soczystego są nienajgorsze. Odłożyć na rok lub dwa. Za 24,99 zł jest to niezła, choć nuworyszowska opcja do niedzielnego steka. ♥♥♡

chateau-cap-lousteau-haut-medoc

Château Cap L’Ousteau Haut-Médoc 2013

Znowu dużo beczki – wanilia i kawa dominują nad suszoną śliwką i czarną porzeczką. Ciała dość, by unieść steka, owocu niewiele, bardziej paprykowo-mięsne niż porzeczkowe, ale sprawnie poprowadzone, z dobrą kwasowością. Droższe o 5 zł od Pavillon La Tourelle (29,99 zł), nie warto dopłacać. ♥♥♡

chateau-de-bensse-bourgeois-medoc

Château de Bensse Médoc Cru Bourgeois 2013

Ładne, nowoczesne w stylu, ale przyjemnie aromatyczne Bordeaux. Jest delikatne kakao, sporo ciemnego owocu i obowiązkowe pieczone mięso. Ładna koncentracja, ale nie przeciążone, dynamiczna kwasowość. Tanina już uładzona, wino całkiem aksamitne i gładkie. Pić teraz i przez najbliższe dwa lata. Jedno z najlepszych win w Biedronce w ostatnim czasie. Dobrze wydane 39,99 zł. ♥♥♥+

chateauneuf-du-pape-francois-arnaud

François Arnaud Châteauneuf-du-Pape Vieilles Vignes 2015

Bardzo słodkie, wręcz lekko dżemowy czy likierowe. Do tego nuty oliwek, lukrecji, ziół. Niestety ten ładny aromat zupełnie zmarnowany przez smak – gorycz wysokiego alkoholu psuje wrażenie lekkiego, soczystego Rodanu. Ma jakiś tam charakter regionalny, ale jak na Châteauneuf wypada słabo. Nietanio jak na Biedronkę, tanio jak na Châteauneuf-du-Pape. Za 54,99 zł mimo wszystko warto spróbować. ♥♥♥

Źródło win: nadesłane do degustacji przez Biedronkę.

Komentarze

  • Paweł

    Sebastianie, dałeś mi właśnie powód aby wybrać się do Biedronki! ;)

  • Woytech

    Sebastianie drogi! Po czym ty piłeś to rose maison Fontant? Po soku z cytryny? Kwasowosci tam jak na lekarstwo i jest cukier resztkowy? Mam zgoła odmienne zdanie.

  • Piłem z dwóch butelek i nie po soku z cytryny. Było po białych. Ale nie zachwyciło mnie – cukier jednak jest ciut wyższy, niż 2 gramy i jak dla mnie skutecznie tłamsi kwasowość. Takie jest moje odczucie.

  • Anna Tarnowska

    Właśnie spędzam miły wieczór przy Côtes de Gascogne Boisières Blanc 2015. Nie czuję tu niczego, co by atakowało szkliwo. Bardzo przyjemne, lekkie, bynajmniej nie kwasowe winko. Aspiryny nie zażywam, więc nie mam porównania. :-)
    Za tę cenę – żyć, nie umierać!

  • Toteż tak napisaliśmy – w tej cienie to dobra opcja.

  • Kwiat

    Moglibyście skalibrować sobie lepiej oceny. Ten Medoc za 39 po prostu jest cienki, rozwodniony. Ocena kompletnie nieadekwatna. Piłem kilka Bordeaux ocenionych przez Was na 2 serduszka, ktore były nieporównywalnie lepsze.
    A tu zmarnowane pieniądze i tylko ze względu na Wasz komentarz. Czas na zmiane … polecających;)

  • valdano

    Z tej oferty zdecydowanie najlepszy jest CDR,nie probowalem jedynie Châteauneufa:)

  • Kwiat

    Tez mi podszedł. Jakościowo o niebo lepszy od tego wodnistego Medoca. Jak mozna za takie byle cos dać tak wysoka ocenę. Naprawdę ten portal chce uchodzić za mało wiarygodny – delikatnie pisząc. Po co zawyżać ocenę jednego wina z Biedronki. Chateauneufa nie próbowałem ale znajomy opowiadał, ze jest niepijalny;)

  • CdR istotnie fajny – szczególnie, że za niewielkie pieniądze. Ale to sprawdzony przez obydwie sieci producent. Przypomnę, że niegdyś u konkurencji był CdR za 15 zł! Medoki trochę rzeczywiście mało „medokańskie”.

  • Nie wiem, gdzie to rozwodnienie Medoca i brak koncentracji? Akurat tego było dość. Może to kwestia dość wysokiej kwasowości, która trzyma to w pionie. Proszę pamiętać, że wino ma ledwie 13% alkoholu, więc tej struktury naturalnie będzie mniej. Mnie się podobało w tym winie, że nie zostało zarżnięte beczką, by sztucznie podbić. Wszystkiego jest tu w sam raz. Chateauneuf to dobre wino, ale żaden rewelacyjny szato – dokładnie tak, jak stoi w tekście. CdR był bardzo zamknięty i smolisty na początku – dopiero po 2 godzinach odetchnął nieco, ukazując owoc.

  • Kwiat

    Fronsac La Riviere z Lidla z tego co pamietam miał 3 serca, a był o niebo lepszym winem od tego Medoca. Medoki z Lidla za 30 zł były duzo lepsze. Jak mozna nie wyczuć słabości tego wina? Ja to nazwe po swojemu – po prostu jest cienkie. Chcecie byc wiarygodni, to nie nadużywajcie ocen, albo sie skalibrujcie bo to jest dramat. Nie mozna ocenić niżej lidlowskiego Fronsaca w stosunku do tego niczego. Szanujcie siebie i czytelników

  • valdano

    Pilem Châteauneufa z Intermarcha za bodajze 49,99 i byl ok:) Chyba najlepszy do 5-dych w Polsce:) Pozdrawiam.

  • valdano

    Lidl mial ostatnio Tafarda 2014 za 3-dychy i byl o niebo lepszy, typowo medokanski:)
    W promo nawet po 24,99:)Pozdrawiam

  • valdano

    Fronsaca mam jeszcze 2 flaszencje w roczniku 2008 i 2010 ,swietne wina nie do porownania z tymi z Owada:)

  • Kwiat

    Tez mam jeszcze kilka z 2010;) Ponad rok temu przejezdzajac przez Slask zatrzymalem sie przy jednym z tamtejszych sklepow Lidl i trafilem na wyprzedaz Fronsaca za 29zl. Kupilem wszystko co bylo na polce:)

  • Piotras

    Może z góry niesprawiedliwe i niepoprawne podejście, ale jakoś nie pasuje mi tu ocena oferty firmowana tym razem przez Sebastiana Bazylaka. Trochę odniesień do ubiegłorocznej oferty francuskiej ale to niezbyt przekonujące jeśli oceniane wina były przez Naczelnego. Może to tylko uprzedzenie i jakiś brak zaufania do innej osoby… sam nie wiem ;)

  • Proszę uwierzyć, że sam testowałem wszystkie udostępnione przez Jeronimo Martins butelki. Proszę też zwrócić uwagę na to, że pojawiły się nowe roczniki, więc poprzednie notatkiki rednacza były z oczywistych względów nieaktualne.
    I proszę o odrobinę zaufania – chcemy dla Państwa jak najlepiej :)

  • Piotras

    Ja nie mam wątpliwości, że Pan degustował wszystkie wina! Chodziło mi tylko o to, że były odniesienia do poprzednich roczników testowanych zapewne przez WB a więc nie pasowało mi Pana odniesienie się do tamtych ocen (chyba,, że Pan je tez degustował). Ale może też niepotrzebnie wymyślam bo przyzwyczaiłem się do ocen WB przy tego typu marketowych akcjach i ciężko mi przyjąć tu kogoś innego ,) Spróbuję zaufać :)

  • maraz

    Próbowałem tego Medoca. Dla mnie również jest nieco za mało skoncentrowany, a dodatkowo przekwaśny, smakuje jakiś Bikaver np od Korony. Z trudem pijalny, duże rozczarowanie. Podobnie Pavillon La Tourelle.

  • aramis

    Właśnie je piję, po 3 godzinach w karafce, kwasowość rzeczywiście wysoka, beczki też sporo, owoc jest, rozwodnione według mnie nie jest, natomiast do aksamitności przywoływanego tutaj na przykład La Riviere mu bardzo daleko. Według mnie za 40 zł to na pewno nie jest okazja, za 20-25 zł. kupiłbym kilka butelek bo być może jeszcze się trochę poprawi. Skoro są takie rozbieżne opinie, to może Redaktor Naczelny przepłucze nim usta :) Cru Bourgeois raczej zmniejsza prawdopodobieństwo aby butelki były zupełnie różne.

  • Paweł Parma

    Panie Kwiat,
    kalibracja jest taka (z moich doświadczeń) że wina nie budzące żadnych zastrzeżeń zaczynają się od trzech serduszek. 2 i pół i mniej zwykle są ok CO NAJWYŻEJ w swoim przedziale cenowym. Inny filtr – poza przedziałem cenowym – to gust. Lubi Pan wina parkerowskie? To omijać Brdeaux w ogóle. Są tam owszem pupilki Rollanda, ale porządne Bordeaux (np Ducru Beaucaillou 2001 czy Leoville Las Cases 1999 z pitych ostatnio) nie mają nic wspólnego z tym stylem, max 13% alkoholu, beczka delikatna, owoc subtelny i basta. Piłem to bordo z biedry recenzowane przez Sebastiana, za tę cenę jest spoko. Taka jest estetyka bordo w tej cenie. Co więcej, ma ciut więcej elegancji niż CdR. A ta elegancja to nie czysto subiektywne pojęcie.

  • aramis

    Też piłem (1 butelka przez 2 dni), według mnie wysoka kwasowość wyklucza to wino z picia solo, akurat piłem je do duszonej wołowiny więc było w miarę ok (choć do 3 serduszek La Riviere 2008/2010 mu sporo brakuje), ale następnego dnia kończyłem butelkę bez jedzenia i wtedy ta kwasowość była już dość trudna.

  • maraz

    Otóż to. Ja (niestety) piłem je solo. Odczucie słabej koncentracji miałem po wyobrażeniu sobie, co by zostało z tego wina, gdyby mu zabrać kwas. I wyszło mi, że niewiele. W mojej ocenie jest to wino niezrównoważone i nie warte swojej ceny, na tej półce jest wiele lepszych win (także w Biedronce). W kwestii systemu ocen to dochodzę do wniosku, że rzecz nie tyle w kalibracji, co w osobie oceniającego. Broń boże nie jest to zarzut pod adresem P. Sebastiana. W przypadku opinii na temat bardziej policzalnych i mniej złożonych zjawisk oceny sędziów kompetentnych potrafią różnić się istotnie. Co dopiero w kwestii smaków. To w sumie jest jakieś odkrycie, wiem już, że raczej powinienem sugerować się opiniami Redaktora WB.

  • Proponuję jeszcze inną, ósmę teorię. Po prostu to Bordeaux nie jest w Pana stylu i Panu subiektywnie nie smakowało. Natomiast obiektywnie jest winem na 86 punktów i dokładnie tak, zgodnie z prawidłowo skalibrowanymi zasadami oceny, ocenił je Sebastian Bazylak. EOT.

  • Paweł

    Oj nie tak szybko EOT :P W Biedronce zagościła właśnie akcja wybrane wina po 5/10/15 PLN złocistych. Może się okazać, że w niektórych winach w stosunku cena/jakość gwiazdki pójdą w górę.

  • grzegorz roman

    Trochę Pan przesadza z tą „obiektywością „.
    Obiektywne to mogą być tylko i wyłącznie parametry mierzalne np. alkohol, kwasowość (zmierzona a nie oceniona subiektywnie) cukier resztkowy ( tez zmierzony), przy czym wszystkie te parametry bez oceny wartościującej gdyż każdy z nas ma inny gust/preferencje.

    Wszystko inne to tylko i wyłącznie ocena subiektywna.

    Może więc Pan/Państwo sobie dawać ile chcecie punktów.

  • Ma Pan rację, chociaż istnieją też intersubiektywne kryteria oceny – po to istnieją wszystkie szkoły wina, kursy WSET, konkursy winiarskie, żeby wykształcić takie kryteria i stałe skale.

  • Ja nie piłem tych win z Biedronki, więc się o nich nie wypowiadam.
    Natomiast Pan się wypowiada o skali ocen, chociaż jej Pan nie rozumie, chociaż w tekście jest wyraźnie napisane:
    ” ♥♥♥ bardzo dobre, zdecydowanie polecane (85/100); ♥♥♥♥ doskonałe (90/100)”

    Oznacza to że ♥♥♥♡ = 87,5/100. Czyli ♥♥♥ odpowiada przedziałowi 85–87.

  • maraz

    Mimo, że redaktor WB ogłosił koniec dyskusji, ja dorzucę jeszcze kamyczek. W dyskusji wypowiedziało się z zupełnie odmienną oceną win (i to różnych pozycji) pięć osób (Woytech, Anna Tarnowska, Kwiat, Aramis i ja) przy dwóch głosach bardziej „miękkich” ale również sugerujących odmienne stanowisko od autora recenzji (Valdano – „najlepszy jest CDR; Robert SZulc „medoki mało medokańskie”). Potwierdził ocenę SB tylko Paweł Parma. Proszę teraz spojrzeć w dyskusję pod oceną np. poprzedniej oferty Biedronki (wina hiszpańskie, autor WB): mimo burzliwej dyskusji, żadnego głosu sugerującego tak zdecydowanie odmienną ocenę testowanego wina. Coś jest na rzeczy, czy nie?

  • Kwiat

    Odniósł się Pan tylko do drobnego fragmentu mojej wypowiedzi. Ok może ma Pan rację, że 86 pktów, o których Pan wspomina, to w przeliczeniu na Państwa ocene 3 z plusem. Po prostu nie zauważyłem że stopniujecie ocene zarówno plusem jak i pustym sercem i to puste to dopiero połówka.

    Proszę odpowiedzieć na moje pytania:

    Ktore wino jest Pana zdaniem lepsze Fronsac La Riviere czy to powyższe?
    Jak się ma 91 pktow i tylko 3 serca dla Rioja z poprzedniej oferty?
    i wreszcie:
    Dlaczego tak cieżko Wam jest sie przyznać do błędu?

    Naprawdę korona z głowy nikomu nie spadnie. Wystarczy napisać, rzeczywiście przesadził/przesadziłem, 2 i poł to max dla tego wina.

  • Drogi Kwiecie, ja tego wina nie piłem, więc trudno mi się odnosić do tego, czy jest tu jakiś błąd albo czy lepszy był rok temu Fronsac z Lidla. Rzeczywiście tamten Fronsac był bardzo dobry, więc to jest przydatny punkt odniesienia, ale stwierdzić które z tych dwóch win jest lepsze można rzetelnie tylko degustując oba wina obok siebie, a nie porównując miłe wspomnienie jednego z drugim aktualnie w kieliszku.

    Jeśli chodzi o błędy, to natomiast widzę je – m.in. w zrozumieniu skali serduszkowej – w Pańskich wypowiedziach i do tego się odnoszę. Jeżeli Pan pisze że 86 punktów to są cztery serca w skali Winicjatywy, to tracimy czas na niepotrzebne dyskusje – ani nie przeczytał Pan opisu skali, ani też nie wyczuwa Pan fundamentalnej kwestii, czym jest wino 86- i 90-punktowe.
    Nie wiem też do jakiej Riojy się Pan odnosi – Licenciado Reserva która u nas miała ♥♥♥ a w jakimś innym piśmie 91 punktów? Również nie wiem po co to dalej wałkujemy. Ja oceniłem to wino na 87 punktów, degustowałem je kilka razy i zdania nie zmieniam, jeżeli Pan się bardziej zgadza z oceną Wine Spectatora, to proszę się kierować ich, a nie naszymi ocenami – tu znów zaoszczędzimy czasu na jałowych dyskusjach.

    Każdy ma prawo do swojego gustu i zdania – Pan również, proszę uszanować zatem prawo Sebastiana Bazylaka, a nie pisać, że brakuje mu kompetencji albo nie umie oceniać.

  • Proszę zauważyć, że inne oceny daje Robert Parker a inne Jancis Robinson (toutes propottions gardees). Może być tak, że ja na przykład bardziejod kolegi Szulca wolę wina szczuplejsze, mniej przykryte beczkową pomadą i dlatego wyżej oceniam takie. Znajmość palety czy gustów osoby recenzującej też jest dość istotna. Najwyraźniej moja paleta nie jest zgodna z Pańską.
    A wino mi zaiste smakowało i nie czuję, żebym nadużył.

  • Kwiat

    OK – Koniec tematu. Nie ma co drążyć, takie wytłumaczenie mi wystarczy.

    Tak na marginesie też szczupłe biedronkowe Barbaresco, było wg moich gustów sporo lepszym winem od powyższego Medoca.

    Będę pamiętał, by brać poprawkę patrząc kto ocenia.

  • Lech Mill

    Po pierwszym zdaniu chciałem zagłosować na Pana. Po ostatnim jednak przedstawię swoje trzy grosze, choć nawet nie widziałem w jednym miejscu tylu win, ile każdy z dyskutantów – chyba – wypija miesięcznie.
    Otóż warto sobie przypomnieć, że aby coś porównać, trzeba to coś zmierzyć bądź ocenić. Albo i jedno i drugie.
    I tak na podstawie pomiaru porównamy np. wielkość pola lub siłę ciosu. Pierwsze przy pomocy podstaw matematyki, drugie poprzez postawienie w ringu dwóch osiłków.
    Wynik będzie jednoznaczny i bezdyskusyjny. Gorzej, gdy chcemy porównać dzieła sztuki lub talenty kulinarne. Wtedy musimy ocenić. Niby tworzymy jakieś jednolite kryteria, ale zawsze werdykt będzie kojarzony z zawodami w tańcach na lodzie.
    Z winem jest jeszcze gorzej: tu mierzymy (alkohol, kwas, cukier) i oceniamy (budowa, długość, struktura i co tam jeszcze). Jeśli jesteśmy śmiertelnie poważni i szukamy w życiu sztancy, to tu jej nie znajdziemy. Setki parkerów i winicjatyw próbowało, ale sami autorzy mają zdrowy dystans do swoich osądów (mam taką nadzieję).
    Ja np. nie rozumiem, czemu posługujemy się skalą 0-100 pkt a nie np. 0-10 lub 0-1000 i jakoś z tym idę przez życie. Przecież i tak win poniżej 70 nie ma w tych ocenach. Bo jeśli 1 serduszko=75-79 to znaczy, że 0 serduszek =70 pkt.
    Pasjonujemy się częścią skali powyżej 0 serdussek, gdy tymczasem bardziej emocjonujące dla „prawdziwych statystyków” mogą być zawody na dystansie od 70 do 0 pkt.
    Moja subiektywna, za przeproszeniem, ocena, jest taka:
    WB jest silny bazą i finezją formy, Bazylak zaś inspirujący. Czyli remis, czyli Winicjatywa rules, bo w swoim bogactwie mieści obie te ligi.
    Panie Kwiecie – odrobinę „luzu w krawacie” jak mawiał Himilsbach.
    Pozdrawiam.

  • maraz

    Pełna zgoda co do kwestii pomiarów. Pozostaje pytanie, czy w ramach jednej „winicjatywy” lepiej dla czytelników utrzymywać różnorodność opinii fachowców, co będzie źródłem kontrowersji, czy też oceniający powinni „nie różnić się istotnie” od siebie preferencjami, czuciem wina itp. Nie wiem, ale chyba jednak zróżnicowanie lepiej się sprawdza w przyrodzie :)

  • Kwiat

    Dzięki, wezmę sobie do serca, wprawdzie tylko jednego (czyli ledwo powyżej 75 na skali), ale po tylu winach w życiu mam nadzieje, że jest ono co najmniej jak dzwon;)

  • Oczywiście bez urazy, mam nadzieję, dla mnie była to merytoryczna wymiana zdań. Możemy się różnić w ocenie win, ale to nie znaczy automatycznie, że niektórzy nie mają kompetencji do oceniania. Pod każdą oceną na Winicjatywie podpisuje się autor. A za postulat, żeby wszystko oceniał Bońkowski, dziękuję, ale nigdy nie było to ani zamiarem, ani możliwością,