Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Budaházy Fekete Hárslevelű 2013

Komentarze

budahazi_fekete_kuria_hars_rany_

Budaházy Fekete Kúria Tokaji Hárslevelű Christmann 2013

Już dziś wielka degustacja tokajów w Warszawie! Jednym z producentów uczestniczących w naszej imprezie jest Budaházy Fekete (nie mylić z Budaházy tout court).

Obserwuję tego winiarza od 2012 roku. Słowo „postęp” pasuje tu idealnie. Pierwszą jaskółkę stanowił smaczny Sárga Muskotály Dry 2012, po nim pojawił się świetny Furmint 2013, a za nim kolejne, udane roczniki Hárslevelű. Do jednego z nich – Hárslevelű Christmann 2013 – miałem okazję powrócić wraz z uczestnikami Szkoły Winicjatywy i wszyscy byliśmy zachwyceni. Trzyletni Hárs imponował dojrzałym owocem (gruszki, brzoskwinie), intensywnymi nutami białych kwiatów, wosku pszczelego i mocną strukturą, a przy tym zachowywał niesamowitą świeżość. ♥♥♥♥

W dodatku kosztuje tylko 44 . Zachęcam do jak najszybszego kupna – w tej cenie jest to prawdziwa rewelacja, a w magazynie pozostało kilkadziesiąt butelek. Importerem jest Rafa-Wino, wino zakupić można w sklepie stacjonarnym w Nowym Sączu, a także wysyłkowo, poprzez kontakt mailowy.

Źródło wina: udostępnione do degustacji przez importera.

Komentarze

  • GrzegorzC

    Takie dwie małe uwagi. ;-) Na zdjęciu jest butelka z rocznika 2015. Rocznik 2013 był zabutelkowany we flecie. :-) Degustacja tokajów to chyba dzisiaj? ;-) :-)

  • Tak degustacja już dziś!

    A Budahazy Hars tak dobry, że butelka zniknęła zanim zdążyliśmy zrobić fotkę!

  • Maria

    Czy tylko ja mam wrażenie, że winicjatywa przeżywa jakiś regres?
    Mało artykułów, brak relacji z najważniejszych wydarzeń na rynku, Pan Wojciech nie odpowiada na posty, nie ma dyskusji… słynny Pan Sławek to ostatniego posta popełnił chyba z dwa miesiące temu… :-(
    Źle to wygląda…

  • Robert Borowski

    Faktycznie przydałyby się relacje z GP Magazynu Wino czy obu Wine Expo. Ale na pewno będą relacje z kilku ciekawych wydarzeń: Tokaj w Warszawie, wina greckie w Warszawie, grudniowy kiermasz Winicjatywy. Trochę więcej postów też bym sobie życzył. A Pan Sławek na pewno wróci na front, może dostał tylko zadyszki albo ostatnio nie było tematu cen i marż win węgierskich.

  • Piotras

    Artykułów fakt faktem coraz mniej, relacji z wydarzeń także mało. Można się natknąć na notkę o zmianie szefa kuchni w Tamka 43 a pamiętam np. dość ciekawe wydarzenie z czerwca jakim była Gala Chablis w Warszawie i nie przypominam sobie jakiejkolwiek informacji. Może dlatego, że współorganizatorem Gali był Magazyn Wino .. :D

  • Sławomir Hapak

    Na Pani specjalne życzenie odzywam się :-)
    Proszę o wybaczenie – zarobiony jestem ;-)

  • Sławomir Hapak

    Panie Robercie!
    Specjalnie dla Pana relacja z obu Expo: wiatr hulał po pustych halach.
    Hale duże, więc miał się gdzie rozpędzić ;-)
    (Ja, niezwiązany z portalem, mogę to napisać; redaktorom za bardzo nie wypada.)

  • Maciej Nowicki

    Szanowna Pani Mario,

    To nie regres, a natłok wydarzeń – mnie osobiście zwyczajnie brakuje czasu na szybkie opisanie tego w czym brałem udział, bo degustacje mają miejsce dzień po dniu. Niemniej nadrabiam zaległości i już wkrótce napiszę m.in. o sandomierskim Święcie Młodego Wina, targach Enoexpo, degustacjach starych roczników win niemieckich i…słoweńskich oraz kilku niespodziankach. Robię co w mojej mocy!

    Pozdrawiam serdecznie.

  • Robert Borowski

    No i co? Pan Sławek żyje i nawet się nie zdyszał w halach targowych, Winicjatywa zarobiona po łokcie imprezami. Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie.

  • Współorganizator Gali Chablis nie był łaskaw nas na nią zaprosić.

  • Komentarz Pani nosi znamiona trollingu, lecz z troski o Pani samopoczucie uspokajam – pogłoski o naszej śmierci są zdecydowanie przesadzone. W listopadzie opublikowaliśmy 21 artykułów w 23 dni, czyli tyle ile w październiku, wrześniu i sierpniu. Sądząc po odsłonach, zainteresowanie Czytelników nie słabnie, a wręcz rośnie. „Najważniejsze wydarzenia na rynku” relacjonujemy sukcesywnie.

  • Maria

    Panie Wojciechu kochany! O co mnie Pan podejrzewa?! Ja to z czystej troski o Pana tego posta napisałam. Myslałam, że może Pan chory jest, teraz tyle infekcji w listoipadzie, i się martwiłam.
    Zresztą kolejne posty potwierdziły, że nie tylko ja zauważyłam dołek. Artykułów może tyle samo, co w poprzednich mieisącach, ale mało takich topowych, na wiele postów Pan nie odpowiadał, a przecież wiedzę czerpiemy nie tylko z artykułów, ale i z postów dyskutantów. A jak Pan nie dyskutuje, to innym też się nie chce…
    Zdrówka!

  • Maria

    Panie Sławku, dziękuję za odzew.
    Ma Pan rację, najpierw praca, później przyjemności.
    Pozdrawiam i zdrówka życzę!

  • Miła Pani Mario, w listopadzie popełniłem 57 komentarzy, ale będę się starał jeszcze częściej. Ze zdrowiem całkiem dobrze, dziękuję.

  • Miła Pani Mario, czemu nie komentuje Pani bardzo ciekawego tekstu Marka Bieńczyka o winach szwajcarskich? Bardzo chętnie wdałbym się tam w jakąś ciekawą dyskusję…

    http://winicjatywa.pl/memoire-des-vins-suisses/

  • GrzegorzC

    Przeszło dziesięć lat temu narodziła się w Polsce nowa świecka tradycja (chociaż nie jestem pewien czy tylko świecka, jak dla mnie ma ona wymiar religijno/sekciarsko/mistyczny ;-) ) obchodzenia miesięcznic szczególnych wydarzeń.

    Za kilka godzin minie pierwsza miesięcznica Dnia Tokaju w Warszawie 2016, a tu cisza…

    Od tamtego dnia ukazało się na Winicjatywie wiele artykułów które spotkały się z większym lub mniejszym zainteresowaniem (w tym co najmniej kilka które przynajmniej w komentarzach nie miały żadnego odzewu), a o tak ważnym wydarzeniu redakcja milczy?

    Nawet tzw. „Brać Blogerska” która tak chętnie komentuje tego typu spotkania (vide ostatnia ekskluzywna kolacja u Karola Okrasy okraszona zacnymi trunkami z Lidla) tym razem nie zabrała głosu (z wyjątkiem Sebastiana Bazylaka, co prawda skromnie, ale zawsze ;-) ).

    Czy Wy wszyscy Państwo podpisaliście jakąś klauzulę milczenia na ten temat?

    Skonfrontował by człowiek swoje własne spostrzeżenia i odczucia z opiniami mądrzejszych i bardziej doświadczonych. Ci co nie byli dowiedzieliby się, że nie tak daleko od polskich granic istnieje życie poza Lidlem, Biedronką i primitvo, a tu d… ;-)

  • Winicjatywa uroczyście obejdzie tę miesięcznicę ;-)

    Natomiast za blogerów nie odpowiadamy. Może już wystrzelali się w tym miesiącu z superlatyw. Choć gwoli prawdy nie wszyscy byli na degustacji.

  • GrzegorzC

    No to czekam ;-), notatek niestety :-( nie robiłem (zbyt podekscytowany samym faktem uczestniczenia), a czas zaciera wspomnienia. ;-)