Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Prohibicja w USA

Komentarze

Czy całkowite wyeliminowanie alkoholu z życia publicznego jest w ogóle możliwe? W USA próbowano – w 1920 na mocy XVIII poprawki do Konstytucji uchwalono zakaz produkcji i sprzedaży napojów alkoholowych.

Od razu wiadomo było, że znajdą się poszukiwacze luk prawnych, które zapobiegłyby całkowitemu wyschnięciu procentowego źródełka. Konstytucyjna poprawka wyraźnie zakazywała wyrobu, przewozu i sprzedaży alkoholu na dużą skalę, nie zakazywała jednak spożycia napojów wyskokowych, a także dopuszczała domowy wyrób alkoholu na własne potrzeby (np. do gotowania czy do użytku w celach leczniczych) w ilości ok. 750 l rocznie na jedno gospodarstwo domowe.

Tym samym w okresie, gdy Stany Zjednoczone były zmuszone do generalnej abstynencji, popyt na grona do domowej produkcji wina rósł jak szalony, a w Kalifornii dokonywało się cudowne rozmnożenie winnic i producentów. Winogrona z własnych upraw sprzedawał np. ojciec braci Gallo, którzy po zniesieniu prohibicji zalegalizowali biznes, a dziś ich firma (E. & J. Gallo) – największy eksporter win z Kalifornii – jest rozpoznawalna na całym świecie dzięki takim markom jak Carlo Rossi czy Barefoot. I chociaż większość producentów win jakościowych nie przetrwała okresu prohibicji lub wyszła z niego z niemałym szwankiem, w Napa Valley przetrwały na przykład Beringer i Beaulieu, funkcjonujące wyłącznie dzięki produkcji legalnych w trakcie prohibicji win liturgicznych. Przewegetował także Inglenook, aby po 1933 r. zacząć butelkować część swojej produkcji (firma utrzymywała się jednak głównie dzięki sprzedaży win luzem). Nie zamknęła się także The Larkmead Winery, której wina po 13 latach przymusowego leżakowania w piwnicach okazały się już niepijalne.

Rozkwit przeżywała jednak uprawa winorośli na potrzeby domowej produkcji – sprzedaży winogron nikt przecież nie zabraniał. W 1920 r. w Kalifornii winoroślą obsadzonych było niecale 40 tys. ha, dziesięć lat później liczba ta prawie się podwoiła, a liczba winiarni z ok. 250 skoczyła do prawie 700. Nowe winnice obsadzano jednak głównie kiepskimi jakościowo odmianami, higiena pracy i jakość produkowanego wina pozostawiały wiele do życzenia i w generalnym rozrachunku przydomowa działalność winiarska przyniosła mniej pożytku, a więcej szkód, które miały przełożenie na kalifornijskie winiarstwo jeszcze długo po zniesieniu prohibicji.

Last Call  © New York Times
Ostatni dzwonek na legalne zakupy. © New York Times.

W przededniu jej wprowadzenia wyszynki i sklepy z alkoholem przeżywały rekordowe oblężenie – całe Stany chciały zaopatrzyć się w spirytualia na zapas – aby po kilku dniach w większości ogłosić bankructwo i zamknąć się na cztery spusty. Co bardziej pomysłowi nie dawali jednak za wygraną. Znany dziś na całe Stany Smiley’s Schooner Saloon, hotel połączony z wyszynkiem, działający w Bolinas w Kalifornii od 1851 r., na 13 lat trwania prohibicji oficjalnie przekwalifikował się na salon fryzjerski. Zaufani goście wchodzili do niego tylnymi drzwiami, za którymi alkohol lał się w najlepsze jak za dawnych lat. Smiley’s jest kultowym miejscem funkcjonującym do dziś, z dumą podkreślającym swoją nieprzerwaną od ponad 160 lat działalność.

Smiley’s Schooner Saloon był jednym z niewielu wyszynków, które działały w okresie prohibicji. © Smiley’s.
Smiley's działa do dziś. © Foursquare.com
Dziś Smiley’s wygląda tak. © Foursquare.

Dystrybucja alkoholu w czasach prohibicji przybierała nie tylko lokalne formy – alkohol przemycano na dużą skalę między innymi na statkach. Najsłynniejszym z nich był Malahat – ogromny, pięciomasztowy szkuner służący podczas I Wojny Światowej, który po wojnie przekwalifikowano na pływający magazyn zatowarowany pod korek w mocne alkohole (głównie rum) i piwo. Ponieważ prawo nie zezwalało wpływać wielkim statkom bezpośrednio do portów, Malahat kotwiczył w tajemniczym miejscu oddalonym nieco od wybrzeża Kalifornii, skąd towar na kontynent dowoziły mniejsze statki i łódki. Rozładowanie szkunera uzależnione było w dużej mierze od pogody, trwało nawet do 9 miesięcy, a sam statek we współczesnych czasach doczekał się muzealnej sekcji w Vancouver Maritime Museum. Malahat w najlepszych latach dostarczał do 120 tys. skrzynek rumu i innych alkoholi.

Antyprohibicyjny statek Malahat. © Chiefskugaid.org.

Prohibicja zresztą nie zmniejszyła popytu na alkohol w Stanach Zjednoczonych. Pomimo ograniczenia podaży pito dalej na potęgę, również dzięki złotej amerykańskiej prosperity tamtych lat. Okres prohibicji w Stanach przypadł częściowo na tzw. roaring twenties – złote lata dwudzieste, okres powojennego boomu rozwojowego, rozwoju komunikacji, popularyzacji elektryczności, ogólnej dostępności dóbr użytkowych, samochodów, mass mediów, rozwoju teatrów, kinematografii i ogólnego narodowego szaleństwa. Świetną ilustacją tego okresu jest najbardziej znana książka Francisa S. Fitzgeralda Wielki Gatsby, którego główny bohater, nuworysz Jay Gatsby, z pucybuta staje się milionerem właśnie dzięki nielegalnej działalności w szarej strefie rozdętej przez prohibicję.

Di Caprio jako Great Gatsby. © Materiały dystrybutora.
Leonardo Di Caprio jako Wielki Gatsby.

Ostatecznie prohibicję zniesiono w grudniu 1933 r., gdy Stany Zjednoczone wraz z resztą świata zmagały się z Wielkim Kryzysem.

Artykuł powstał w ramach kampanii informacyjno-promocyjnej, prowadzonej na zlecenie California Wines.

Komentarze

Musisz być zalogowany by móc opublikować post.