Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

#Gdzie na wino: Sopot

Komentarze

Trójmiasto wine barami niestety nie stoi. Gdynia to całkowita pustynia, w Gdańsku jest tylko odrobinę lepiej, jedynie Sopot daje nam szansę na wytyczenie prawdziwego winnego szlaku. Zapewne znaczny w tym udział władz lokalnych, gdyż zgodnie z § 1 ust. 3 Uchwały Rady Miasta w sprawie określenia zasad usytuowania na terenie miasta Sopotu miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych, dopuszcza się degustację win w specjalistycznych sklepach winiarskich, a zgodnie z ust. 4 każdy punkt sprzedaży napojów alkoholowych winien być estetyczny i zapewnić możliwie wysoki standard obsługi klienta.

Pod koniec XX w. wśród młodzieży licealnej i studenckiej Trójmiasta popularne było urządzanie w Sopocie „spływów Monciakiem”, czyli odwiedzanie kolejnych knajp począwszy od góry ulicy, aż po samą plażę. Piosenki o tym powstawały. Czasy się zmieniły, dziś mamy clubbing, beforki i afterki, ale w gruncie rzeczy chodzi o to samo. Przed 15 laty nie udałoby się za to urządzić „winnego spływu Monciakiem”, na który dzisiaj zapraszam.

Wine bar w LaLaLa Arthotelu. © Zumi.pl.

LaLaLa Arthotel (Rzemieślnicza 42). – Zaczynamy u źródeł trójmiejskiego winiarstwa, od położonego nieco na wygnaniu, w okolicy stacji Sopot – Wyścigi Arthotelu LaLaLa, który należy do właścicieli firmy Festus. W karcie znajdziemy pełne portfolio tego znanego importera, a wszystkie butelki można otworzyć na miejscu w cenach sklepowych, bez korkowego. Na początek wieczoru może być świeże i owocowe Albet i Noya Lignum Blanc 2009 z katalońskiej apelacji Penedès (69 zł/but). W LaLaLa odbywają się cykliczne degustacje, które prowadzi Wiktor Zastróżny, autor pisanego przez wiele lat, właśnie wydanego monumentalnego „Degustacyjnego słownika winiarskiego”.

Marc z Cynaro i Roxanne. © Mikołaj Wierzbicki.

Cyrano i Roxanne (Bohaterów Monte Cassino 11). – Z ulicy Rzemieślniczej teleportujemy się na górę Monciaka i odwiedzamy winiarnię francuską, gdzie wpadamy w ręce postawnego Akwitańczyka Marca, który uraczy nas winem powstającym kilka kilometrów od jego rodzinnego domu – Château Belingard Blanche de Bosredon (18 zł/kieliszek). Możemy się skusić na deskę serów albo zestaw tapas m.in. z foie gras i kalmarami.

W dobrym gronie. © Mikołaj Wierzbicki.

W dobrym gronie (Haffnera 7). – Opuszczamy „mały Monciak”, przechodzimy pod torami i zwinnie omijając długonogie dziewczęta zaciągające nas do klubów go-go (no chyba, że mamy akurat ochotę na Cristal 2005 za 10 tys. zł lub Kruga Grande Cuvée za 5 tys. zł w pięknym towarzystwie) docieramy na ul. Haffnera, gdzie od listopada 2012 istnieje „W dobrym gronie” – katalogowy wine bar. Do pakietu: własny import + przyjazny właściciel + kanapa na paletach i surowe cegły, doszły niedawno stoliki wystawione na ulicę. Do pełni szczęścia brakuje, by nie doliczano 25 zł korkowego. Tu możemy śmiało zamówić dostępne na kieliszki bąbelki – Cava Mas Tauler Brut za 13 zł to doskonały wybór. Przy wesołej rozmowie kolejne kieliszki napełniają się nie wiedzieć kiedy, więc trzeba być czujnym, bo jesteśmy dopiero w połowie trasy.

Gospodarz Probierni, Marcin Słaby © Mikołaj Wierzbicki.

Sopocka Probiernia Win (Królowej Jadwigi 9/8). – Następny przystanek jest tuż za rogiem. Sopocka Probiernia Win mieści się w niewielkim lokalu za metalowym płotkiem. 70% oferty to własny import, głównie z Francji i Niemiec, 30% pochodzi z katalogu Salute. Pojawiają się wina z polskich winnic, w stałej sprzedaży są kaszubskie sery. Za 8 zł warto zamówić kieliszek rześkiego Domaine de Bisconte 2011 z Côtes du Roussillon, można też wziąć całą butelkę za 42 zł oraz zestaw na plażę – specjalnie zapakowany wybór przekąsek do wina za 28 zł. Z wypiciem wina na plaży będziemy musieli zapewne poczekać do rana, gdyż zgodnie ze wspomnianą uchwałą Rady Miasta w sprawie określenia zasad usytuowania na terenie miasta Sopotu miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych, obowiązuje zakaz spożywania alkoholu na plaży w godzinach od 18 do 9.

Monte Vino © Mikołaj Wierzbicki.

Monte Vino (Bohaterów Monte Cassino 63). – Z Probierni mamy zaledwie kilka kroków do eleganckiego Monte Vino, który w zależności od sezonu i pory dnia balansuje pomiędzy wine barem a restauracją. Wybór win na kieliszki jest spory, oprócz 10 białych i 10 czerwonych są też różowe, musujące i deserowe. Na półkach 200 etykiet z wyraźną dominacją Włoch, w tym Ornellaia, Sassicaia, Ricasoli oraz takie ciekawostki jak wina Francisa Forda Coppoli. Ceny butelek na wynos są o około 50% niższe niż na miejscu. Można śmiało zamówić kieliszek wyrazistego, tanicznego Lopez Cristobal Roble 2011 z Ribera del Duero (18 zł).

Enomatic w Sheratonie. © Mikołaj Wierzbicki.

Vinoteque Sopot (Powstańców Warszawy 10). – Następny adres jest dla tych, co trzymają fason – Vinoteque Sopot mieści się w podziemiach Sheratona i zasługuje na wizytę w niedzielne popołudnie, a nie w sobotnią noc. Półmrok i profesjonalna obsługa pod krawatem może niektórych peszyć, ale warto tu przyjść, żeby poznać enomatic – maszynę, dzięki której w każdej chwili można się napić na kieliszki 24 rodzajów win. Do wyboru są degustacyjne porcje po 25 ml lub większe po 75 i 125 ml w cenach od 12 do 57 zł za największy kieliszek. Aby zorganizować sobie z przyjaciółmi małą degustację, wystarczy zamówić kartę przedpłatową i rozpocząć zabawę. Spróbować warto choćby Rivetto Barolo Riserva Leon 2006 w cenach odpowiednio 14, 35 i 46 zł. Wina dostarcza tutaj Wine Express, jest zatem dobra reprezentacja win z Nowej Zelandii, USA i RPA.

© Tapas de Rucola na Facebook.com.

Tapas de Rucola (Bema róg Pułaskiego). – Ostatnie miejsce na naszej trasie to Tapas de Rucola, gdzie znajdziemy przyzwoity wybór hiszpańskich win na kieliszki z oferty gdańskiego importera Rio del Vino. Hasło „Trabajo no, vino si” w hiszpańskim barze brzmi nieco dwuznacznie, ale to przecież nie czas i miejsce na zastanawianie się nad kryzysem w Europie – właściciel lokalu zapewnia zresztą, że maksyma dotyczy tylko i wyłącznie pracowników baru.

Literacka © Mikołaj Wierzbicki.

Z kronikarskiego obowiązku dodam, że jeśli kogoś nagła potrzeba napicia się wina dopadnie w Gdańsku, to najlepszym adresem wydaje się Winiarnia Literacka położona przy ul. Mariackiej 50/52. Właściciel wymyślił genialny w swojej prostocie cennik – butelki kosztują 45 lub 70 zł, wino na kieliszki 8 lub 12 zł. Jeden z piękniejszych widoków Gdańska – gratis.

Komentarze

Musisz być zalogowany by móc opublikować post.

  • Zdjęcie profilowe Sebastian Nowak
    Zdjęcie profilowe Sebastian Nowak
    Sebastian

    W Gdańsku daje radę jeszcze Pietraszek na Św. Ducha.

    • WineMike

      Sebastian

      Może i daje radę, jednak deklarowane godziny otwarcia nie pokrywają się z rzeczywistością. Testowane w minioną środę.

      • Mikołaj Wierzbicki

        WineMike

        no niestety, ja też dwa razy odbiłem się od zamkniętych drzwi

  • Jacek Taranko

    dla mnie Marc to mistrz! piłem u niego świetne wina langwedockie.

  • Arkadiusz Onasch

    https://www.facebook.com/winnegrono.gda

    Jakieś 60 etykiet, bezpośredni import. Blisko drogi głównej. Tylko francuskie, AOC Bergerac i Bordeaux. Ceny od 39 za flaszkę.