Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Ene due rabe

Komentarze

Zostawmy na moment szampańskie narracje, zostawmy niełatwą sztukę gaszenia kulinarnych pożarów. Więcej: porzućmy rozważania o winie i jedzeniu w ogóle, choć temat to równie ciekawy, co obszerny. Zostawmy to wszystko i popłyńmy z nurtem co piątej złotówki wydawanej na wino w tym kraju wprost do dyskontowej zatoki.

Następnie wyobraźmy sobie, że o winie wiemy niewiele, by nie rzec, że nic lub prawie nic. Zarabiamy krajową średnią, mieszkamy w małym mieście, o szybkim skoku do sklepu z winem możemy więc zapomnieć. Słyszeliśmy natomiast, że dyskonty biją się o rynek wina w Polsce i że za dychę można dostać już całkiem niezłe wino, niemal jak w Hiszpanii, Portugalii czy innym gorącym kraju winem płynącym.

Cepa Lebrel Rioja 2010 Lidl
Cepa Lebrel – lidlowy czarny koń.

Wojtek Bońkowski wziął na warsztat festiwalową Biedronkę. Ja poszłam do Lidla i wybrałam kilka butelek, bynajmniej nie w oparciu o jakąkolwiek wiedzę: po prostu ominęłam Liebfraumilch (wyobrażam sobie, że mimo niewielkiej wiedzy wiem jednak, że to obciach), ominęłam trunki półsłodkie, ominęłam nawet półwytrawne. Ominęłam także Sauvignon Blanc Cimarosa 2011, bo przypadkiem wiem z blogosfery, że nie warto brudzić tym sobie podniebienia. Następnie wycelowałam wzrok w etykietki z cenami, starając się wybrać, z pełną premedytacją, butelki nie za drogie i nie za tanie, licząc – wciąż w wyobraźni – że dzięki temu prawdopodobieństwo trafienia smacznego wina o dobrej relacji jakości do ceny spuchnie do rozmiaru pewności.

Ene due rabe… Wybrałam:

Chianti Corte alle Mura 2010

Wino tak złe, że aż smiesze i tak śmieszne, że aż straszne. Koło Chianti wprawdzie stało, ale bardzo daleko. Cień owocu snuje się nieśmiało, by uciec, zniknąć bezpowrotnie i pozostawić za sobą jedynie nieprzyjemne wspomnienie. Usta napastliwe, agresywne, pełne goryczy i do tego niespotykanie długi finisz, co w innym przypadku byłoby atutem. Spróbowałam, a przed oczami natychmiast stanęła mi scena z American Beauty, kiedy wspaniała Annette Bening krzyczy do siebie w samochodzie: I refuse to be a victim! (13,99 zł).

Chianti Corte alle Mura 2010 Lidl
Odmawiam!

Cepa Lebrel Rioja 2010

W nosie niezwykle świeże. Przeważają aromaty czarnych owoców. W ustach przyjemne, gładkie. Myślę że to dobrze zbudowane, pełne werwy wino codzienne. To naprawdę wino za dychę? (10,99 zł).

Mezquiriz Tempranillo La Mancha 2010

Trochę szkoda na nie energii. Niby jest cień owocu, niby jakaś tanina, ale wszystko blade, kiepsko zrobione, bez wyrazu. Za 10 zł można mieć coś lepszego, choćby Cepa Lebrel albo coś z Biedronki. (9,99 zł).

Mezquiriz Tempranillo La Mancha 2010
Niby tak, ale jednak nie.

Vespral Terra Alta Reserva 2007

Znów: bardzo dobre wino codzienne. Śmiały i oczywisty owoc w nosie oraz łagodność w ustach sprawiają, że wino jest łatwe i przyjemne. Czego chcieć więcej do zwykłego obiadu? (12,99 zł).

Baturrica Tarragona Reserva 2007

Dosyć gęste, cieżkie wino. Aromat intensywny, owocowy, na dłuższą metę męczący, ale kto będzie wwąchiwał się w kieliszek przy kotlecie? Ciało osiłka na sterydach: niby duży, niby silny, ale i groteskowy. W ustach owocowe i dosyć cierpkie – ja to lubię. Ogólnie dobre. (11,99 zł).

Żałuję prawie połowy wydanych na wino złotówek. Dwa (i pół) wina z pięciu okazały się niepijalne lub bardzo słabe. Dobry to wynik czy zły? Mam wrażenie, że mało wygrałam na tej loterii.

Źródło win: zakup własny autorki.

Komentarze

  • Iza Kaminska

    Dlatego warto pisać o tańszych pijalnych winach, nie wszyscy mieszkają w Warszawie!

  • Tomek

    Niby zły wynik – ale gdzie jeszcze połowa win za 10 zł będzie warta uwagi? Myślę, że w sklepie monopolowym wino do 15zł to będzie ZAWSZE lipa. A tu? Można poświęcić 20 zł na nieudane próby, po czym cieszyć się sprawdzonym smakiem pod ręką, w powtarzalnym asortymencie.

    Więcej wydaję na złe wina (takie, które mi nie smakują) w prawdziwym sklepie winiarskim. Wystarczy jedna nietrafiona butelka..

  • Serdecznie dziękuję za ten artykuł!
    Nareszcie jakiś rozsądny głos w dyskusji o tanim winie…
    Średnia cena wina wypitego wzrasta przy „losowym wyborze” dwukrotnie, niesmak po wylanych butelkach jest już zupełnie gratis…
    Lepszej recenzji już chyba nie trzeba…

  • Mariusz Boguszewski

    Ja jednak byłbym ciekaw Twojej opinii na temat sauvignon blanc Cimarosy, bo odniosłem wrażenie, że tu i ówdzie w tzw. winnej blogosferze można było wyczytać pozytywne recenzje. Ja akurat byłem całkiem zadowolony :)

  • Fresnel

     Cimarosa powinna dostać dożywotni ban za to coś czerwone, co nie przypomina żadnej znanej ludzkości cieczy.

  • W takim razie nabęde i jednak spróbuję :)

  • Bo Cimarosa w wersji sauv. b. to niezły przeciętniak. Tak po prostu, do wypicia to na upartego daje radę, ale powinien kosztować tyle co reszta serii ;p

  • W wersji Chenin Blanc Cmarosa też dobre, gorsze jako Chardonnay-Colombard.

  •  Na starwines Cimarosa Chenin Blanc została oceniona na 6 punktów w skali 3-8, a więc bardzo wysoko. Tu można się zapoznać z opisem, który mówi o wiele więcej, niż same punkty:
    http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=note.php&note=12103

  • Linki zawierające znaczek ampersand Wam się sypią, w szczególności ten od Docg, który powinien być cały podlinkowany, a ucięło go na ampersandzie.

    Dopiszę może taki, który nie używa tego magicznego ampersanda:-) a odnosi się do notki do której odniósł się Docg.

    http://www.sstarwines.pl/wino12103/