Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Kraj kwitnącej whisky

Komentarze

Listopad to miesiąc szczególny dla miłośników whisky. Pod koniec miesiąca swoje oceny publikuje Jim Murray, autor Whisky Bible i bez wątpienia najważniejszy krytyk w branży. Właśnie Murray wywołał w zeszłym roku spore zamieszanie, przyznając tytuł World Whisky of the Year Yamazaki Single Malt Sherry Cask 2013. To wydarzenie śmiało można uznać za początek tsunami, które nadwyrężyło szkocki autorytet. W tym roku Jim wskazał na Kanadę i uznał za najlepszą Crown Royal Northern Harvest Rye. Dzięki jego decyzji zainteresowanie marką osiągnie nienotowane dotąd wyniki, a przychody destylarni wzrosną kilkukrotnie. Dla wiernych miłośników Crown Royal może to oznaczać kłopoty, ale fani japońskiej whisky powinni się cieszyć. Być może geometryczny wzrost cen japońskich destylatów w końcu się skończy i zapanuje względna stabilizacja.

Zeszłoroczna sensacja.
Zeszłoroczna sensacja.

Dzisiaj słów kilka o japońskiej whisky. Jej historia zaczęła się w 1923 roku wraz z założeniem destylarni Yamazaki, która z czasem stała się jednym z najważniejszych elementów koncernu Suntory. W roku 2014 koncern ten połączył swoje siły z Beam Inc., stając się trzecim największym producentem alkoholi na świecie i zarazem właścicielem takich marek jak Auchentoshan, Jim Beam, Bowmore, Laphroaig, Sauza czy Yamazaki. Należy do niego także inna japońska destylarnia Hakushu i popularna whisky mieszana Hibiki. Przez lata produkty tego właśnie koncernu reprezentowały w Polsce orientalną twarz whisky.

Gorzelnia Yoichi na wyspie Hokkaido. © Nikka.
Gorzelnia Yoichi na wyspie Hokkaido. © Nikka.

Narodziny Yamazaki powiązane są z osobą Masatakiego Taketsuru, który rozpoczął tam pracę po powrocie ze Szkocji, gdzie zgłębiał tajniki produkcji whisky. Studiował na uniwersytecie w Glasgow oraz praktykował w kilku destylarniach, m.in. Hazelburn. Po epizodzie z Yamazaki oraz przy wsparciu rodziny produkującej od wieków sake założył on w 1934 r. destylarnię Yoichi. Założył ją bardzo daleko od cywilizacji, kierując się warunkami geograficzno-geologicznymi, zbliżonymi do Szkocji. Trzy i pół dekady później pojawia się druga destylarnia Miyagiko. Od tej pory Yoichi będzie kojarzona z tradycją, a Miyagiko z innowacyjnością. Obie marki należą dziś do koncernu Nikka, jednego z najważniejszych graczy na rynku japońskim, a także właściciela szkockiej destylarni Ben Nevis.

Ichiro Akuto jest założycielem najmłodszej japońskiej destylarni – Chichibu. Mimo niewielkiej produkcji Chichibu zawitało już do polski jedną z edycji whisky Chibidaru. Warto zwrócić uwagę na częste użycie przez destylarnię beczek z japońskiego dębu Mizunara. Fundusze potrzebne na uruchomienie własnej destylarni Ichiro pozyskał ze sprzedaży whisky Hanyu, wyprodukowanej przez jego dziadka, a zamkniętej w 2000 roku. Stworzona przez niego seria whisky single cask Cards to jedna z najbardziej poszukiwanych japońskich whisky, 54 butelki tworzące cała serię zostały sprzedane w tym roku na aukcji w Hong Kongu za blisko pół miliona dolarów.

Seria Hanyu Cards. © The WHisky Exchange.
Seria Hanyu Cards. © The Whisky Exchange.

Na tej samej aukcji ustanowiono rekord najdroższej whisky świata – butelka whisky Karuizawa 1960 poszła za 118 tys. dolarów. Położona w okolicach Tokio na zboczu czynnego kompleksu wulkanicznego destylarnia zaprzestała produkcji w roku 2000. Do tego dnia była niezmiennie uważana w Japonii za najmniejszą. W roku 2012 na Świecie pojawiła się whisky Karuizawa Spririt of Asama, będąca mieszankę destylatów z dwóch ostatnich lat działalności destylarni. Kosztowała wtedy 200 zł i nie cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Z oczywistych względów pamiętam wypitą wtedy butelkę do dziś.

Jest jeszcze kilka innych destylarni w Japonii, małych, działających okresowo lub będących jeszcze na rozruchu. W dużej mierze można wierzyć w ich sukces. Znakomicie wyposażone, ze skrupulatną załogą i wiekową tradycją, jeszcze nie raz pojawią się na ustach całego świata.

Komentarze

  • Prpe

    A jaka whisky reklamował Bill Murray w „Lost in translation”..?

  • Suntory.

  • Najpowszechniejsza i jedna z tańszych w Japonii… 9 dolców za 0,7 to całkiem przyjemna cena… Jakość też niczego sobie.

  • „Znakomicie wyposażone, ze skrupulatną załogą i wiekową tradycją, jeszcze nie raz pojawią się na ustach całego świata.”

    Ciekawe że na razie to się nie sprawdza w przypadku win.

  • greg

    Boże… człowieku… popraw tą „karuzizawę”, bo patrzeć nie mogę!

  • Redakcja przeprasza za pomyłkę.

  • greg

    przeprosiny zupełnie niepotrzebne :) ważne, że poprawione, bo aż zęby mi zgrzytały :)

  • Pavel

    jak mozna pisac takie bzdury?
    piszcie o winie…

  • Krystian Iwanowski

    Akurat w dziale o whisky nie można wytykać błędów, uznawane jest to co najmniej za nietakt ;)