Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Edradour 10 Years Old

Komentarze

Edradour 10YO

Edradour 10 Years Old Highland Single Malt Scotch Whisky

Edradour to najmniejsza destylarnia Szkocji, której produkty można znaleźć w regularnej dystrybucji, chociaż o to miano w najbliższym czasie mogą zawalczyć różnież takie mikrodestylarnie jak Daftmill, Abhainn Dearg, Wolfburn czy Strathearn. Edradour powstała w 1825 roku i przyciąga co roku miliony turystów, którzy osobiście chcą się przekonać o jej wyjątkowości. Umożliwia im to wybudowane w 1982 roku centrum turystyczne. W roku 2002 destylarnię kupił niezależny dystrybutor Signatory, który od samego początku chciał zachować historyczny charakter miejsca. Kompleks budynków zakładu nie zmienił wyglądu od dziesięcioleci, a pracujące tam maszyny niejednokrotnie mogłyby stać się obiektami muzealnymi. Do dziś cały proces produkcyjny kontrolują jedynie trzy osoby.

Obecnie Edradour wytwarza kilkanaście whisky single malt. Klasyczna 10-letnia wersja uzupełniona jest edycjami starzonymi lub finiszowanymi w wielu rodzajach beczek m.in. po sherry, porto, marsali czy fruhburgunderze. Destylarnia prowadzi też od 2006 roku próby ze słodami torfowymi, których efektem jest Ballechin.

Nos: wanilia, orzechy, wiśnie, żurawina;
usta: rodzynki, jabłka, jęczmień;
finisz: słodki i krótki;
ciekawostki: do roku 1986 cała produkcja whisky single malt trafiała do blended whisky The King’s Ransom, w którego dystrybucję na terenie USA zamieszana była mafia, ze słynnym Frankiem Costello na czele.

Whisky dostępna w sklepach internetowych i stacjonarnych m.in. Singlemalt.pl; Domwhisky.pl, Smaczajama.pl w cenie od 179 zł.

Źródło whisky: zakup własny autora.

Komentarze

  • olo

    Czy to miała być recenzje, reklama, czy autor chciał się pochwalić co sobie kupił?

  • maciej.chracewicz

    Równie dobrze, można o to posądzić każdego autora Winicjatywy, gdy tylko napisze pozytywną recenzję na temat jakiegoś wina, whisky itd….

  • PIK

    Naprawdę pozytywna recenzja? Jest tu w ogóle jakaś opinia w tekście? Przecież po przeczytaniu nie wiadomo, czy autorowi bardzo smakowało, czy było takie sobie, czy niespecjalnie dobre (krótki finisz). Reszta (a może i sama notka smakowa) wygląda jak przepisana z ulotki reklamowej.

  • maciej.chracewicz

    Panowie, może zauważyliście, że seria wpisów o whisky, na Winicjatywie pojawiła się niedawno, każdy z dotychczasowych napisany był w podobnej formie. Ja, jako osoba nie za bardzo znająca się na whisky, a jednak szukająca czegoś więcej niż Ballantine’s itd, doceniam takie wpisy, bo i poza podstawową oceną danego alkoholu mam szansę przeczytać kilka dodatkowych informacji na temat destylarni itd. Poza tym nie wiem, czy zauważyliście ale jest w tym tekście zawarta opinia, po 1: ocena aromatyczna i smakowa zawsze jest subiektywna, po 2: „finisz słodki i KRÓTKI” nie wskazuje na „reklamowy” charakter wpisu.
    Pozdrawiam
    Fan rzeczowych i przydatnych wpisów

  • PIK

    Właśnie tej subiektywnej oceny mi brakuje, skoro z zasady ocena smakowo-aromatyczna nie może byc obiektytwna. Na tym opierają się oceny jadła i napojów. Czy finisz słodki i krótki to źle? A ewentualnie gorzki i krótki to lepiej, czy gorzej? A kwaśny i długi? Czy autor tej notki ma własne zdanie, czy warto, czy nie warto, czy ta whisky różni sie od innych, na czym polega jej oryginalność? Przecież wspomniane nuty aromatu i smaku są typowe. Gdzie tu rzeczowość, a przede wszystkim, przydatność recenzji? Większość informacji o destylarni jest na opakowaniu. Czy autor w ogóle próbował pić tę whisky, czy otrzymał notkę promocyjną razem z butelką?

  • Barnie

    Wino dnia – whiskey single malt. Seems legit :D

  • olo

    Po prostu liczyłem na coś w stylu recenzji wina, tym bardziej, że whisky jest droższa i piję się dłużej, dlatego, przynajmniej ja, ostrożniej podchodzę do zakupu…

  • Barolo

    Miałem już się nie produkować w tematach whisky na Winicjatywie, ale skoro jest więcej osób myślących podobnie do mnie, to czemu nie. Tak, to czysty marketing. Być może okaże się za chwilę, że powstał nowy
    sklep – chyba nawet przewinął mi się jakiś baner.

    Przede wszystkim brakuje mi luzu i polotu
    przy notce degustacyjnej. Takiego, jaki cechuje pijących malt whisky, czasami
    przesadnego, ale przecież to efekt działania zacnego trunku. Oczywiście trudno o
    taki opis przy podstawce, nawet jeśli to jest Edradour, ale spróbować zawsze
    warto.

    A sama destylarnia? Cóż, 8-9 lat temu, kiedy byliśmy tam za pierwszym razem, była klimatyczna, wręcz kultowa i przyjazna.
    Teraz (VII 2013 – drugi pobyt) jest tylko klimatyczna. Za pierwszym razem
    byliśmy wieczorem. Zaproszono nas do środka, pokazano produkcję i poczęstowano dramami z beczki, bez ujawniania szczegółów, przy których dzisiejsze edycje, nawet te „specjalne”, to po prostu popłuczyny. Za drugim razem
    zastaliśmy namalowaną białą linię, za którą wstęp był za odpowiednią zapłatą
    (nawet toaleta była za linią). Do sklepu wstęp był wolny.

    Ot, nowa miotła, nowe porządki, znamię
    czasów. I bynajmniej nie dotyczy to tylko Edradour.

    A tym, którzy chcą być między swymi, polecam http://www.whiskybase.com/ oraz naszą lokalną http://www.bestofwhisky.pl/news.php?id=139 z linkiem do artykułu na temat.

    To byłem ja, marny degustator alkoholi nisko- i wysokoprocentowych.