Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Biedronka – Trunki na wyjątkowe okazje

Komentarze

Co nowego w Biedronce? Na półki trafiła oferta „Trunki na wyjątkowe okazje”. Składa się ona głównie z mocnych alkoholi – samych wódek jest  czternaście, pojawiają się niezłe whisky ze średniej półki w ambitnych jak na Biedronkę cenach 100+ zł. Win jest też jest sporo – 30 – część już znanych z tegorocznych ofert, ale też kilka smakowitych nowości. Warto się wybrać po nie do sklepu. Ale…

Kliknij, by obejrzeć pełną gazetkę.
Kliknij, by obejrzeć pełną gazetkę.

Piszę to już kolejny raz, ale przy okazji tej oferty w Biedronce zapanował największy w jej historii bałagan. Oferty następują po sobie za szybko, bez planu; zamawiane ilości win nie są dostosowane do tego rytmu. Dawniej 30 tys. sztuk danego tytułu w miarę sprawnie się rozchodziło w dwa miesiące przed wejściem kolejnej oferty. Teraz nie ma na to szans, bo win jest zbyt wiele i skutki są opłakane. Na półce stoją wymieszane bez składu butelki z pięciu ostatnich promocji. Znalezienie tych najnowszych wymaga długiego szukania, a niektórych etykiet i tak nie ma. Ostrzyłem sobie na przykład zęby na dwie najsmakowiciej wyglądające butelki w nowej gazetce: Greyrock Merlot 2016 (29,99 zł) i Martinez Late Bottled Vintage Port 2011 (29,99 zł). Nie znalazłem ich jednak w żadnej z ośmiu odwiedzanych Biedronek, a w dodatku od producenta Martineza dowiedziałem się, że wino dopiero jedzie do Polski. W gazetce figuruje jednak od tygodnia.

Przez ten, za przeproszeniem, burdel nawet potencjalne hity sprzedażowe notują wyniki gorsze od swojego potencjału. Świetne Barbaresco zalega na półkach, przysłonięte o wiele słabszymi i nikomu niepotrzebnymi Saint-Émilion i Châteauneuf w absurdalnej cenie 69,99 zł. Altano Branco, jedno z lepszych w tym roku win białych za 25 zł, zamiast do oferty portugalskiej wrzucone do mało przez kogo zauważanego „Sommelier poleca”, a po paru dniach przykryto pięć razy gorszą białą Rioją Burgo Viejo.

2016-11-20-15-49-57

Efekt? Teraz to wino trzeba wyprzedawać 25% taniej, żeby się pozbyć stanów magazynowych. Sponsoruje to producent, ale konsument już niechętnie zapłaci pełną cenę, bo będzie pamiętał, że ona i tak spadnie.

W swoich winiarskich początkach Biedronka zniszczyła konkurencję typu Tesco czy Carrefour wąską, prostą jak drut, atrakcyjną cenowo ofertą. Łatwe do rozpoznania na palcach czterech rąk wina były oferowane przez dwa miesiące, potem ustępowały miejsca kolejnym. Teraz Biedronka grawituje w stronę absurdalnej „ściany wina” znanej z dużych hipermarketów, w której nie mogą się połapać nawet sami kierownicy sklepów. W teorii ekonomii sieć handlowa, w której asortymentem rządzi nie konsumencki popyt, a inercja własnego systemu dystrybucji, chyli się ku upadkowi. W przypadku Biedronki to przesadne obawy, ale zarząd tej sieci powinien poważnie zastanowić się nad strategią.

Pełne opisy win:

Skala ocen: ♥ wino mierne, niepolecane; (odpowiednik oceny punktowej 75–79/100); ♥♥ niezłe (80/100); ♥♥♥ bardzo dobre, zdecydowanie polecane (85/100); ♥♥♥♥ doskonałe (90/100); ♥♥♥♥♥ niezapomniane.

pfaff-riesling-alsace-aoc

Cave des Vignerons de Pfaffenheim Alsace Riesling Pfaff 2015

Dobra niespodzianka, czyli fajne wino w Biedronce za 29,99 zł, czyli z przedziału cenowego, który zwykle tej sieci nie wychodzi. W dodatku Alzacja rzadko ma w nim coś dobrego do zaproponowania. Tutaj się udało – mamy typowego Rieslinga z nutami cytrusów, ananasa, sporą kwasowością i mineralnością, ale i szczyptą cukru. ♥♥♡ (X 2016)

Havenscourt California Chardonnay 2015

Havenscourt California Chardonnay 2015

Ambitne opakowanie, ale przeciętna zawartość. Półbeczkowe Chardonnay robione z enologicznego przepisu, nic dziwnego, że smakuje jak kotlet z „Tele Tygodnia”. Na szczęście niezamordowane karmelem, tyle że pod tą umiejętnie dozowaną dębiną jest wodnista pustka. Za 29,99 zł zdecydowanie nie warto. ♥♥ (VIII 2016)

GRANBEAU_Syrah_Rose_Bouteille_BG_Evol

Granbeau Syrah Grande Réserve Rosé 2016

W zapachu lekko utleniająca się landrynka, w smaku półmocne, trochę niedojrzałe, anonimowe (nie szukajcie tu terroir ani szczepu!), ale w swojej cenie 14,99 zł całkiem pijalne. ♥♥ (VII 2016)

Duca di Saragnago Toscana Rosso

Duca di Saragnano Toscana Rosso 2014

Wiosną było „bardzo proste i mało inspirujące”, teraz – być może w zalewie dżemowej słabizny w Biedronce – wypada całkiem nieźle, zwłaszcza w swojej cenie 16,99 zł. Nie oszukujmy się, jedzie na cukrze resztkowym, ale ma też miły kwas Sangiovese. Jest nawet pewna długość smaku. Podwyższam ocenę do ♥♥. (VII 2016)

Provinco Italia Salice Salentino Rosso Riserva Comera 2011

ICRF913/VR per Provinco Italia Salice Salentino Rosso Riserva Comera 2012

Tę flaszkę w roczniku 2010 mocno zjechałem w rok temu. 2011 był lepszy i 2012 też jest całkiem dobry. Typowe dla swojej apelacji wino, balsamiczno-śliwkowe, nieźle zbudowane, lekko cierpkie, wytrawne, ale nie kwaśne. Lubię Salice Salentino i podoba mi się ta tania (19,99 zł), przystępna, ale niezakłamana wersja. Najlepsze wino czerwone w tj ofercie. ♥♥♡ (IV 2016)

falua-foz-douro-2015

Fálua F’Oz Douro 2015

Powrót do Biedronki bardzo solidnej taniej marki słynnego enologa João Portugal Ramosa, w dodatku w okrzyczanym roczniku. I nawet na tak tanie (16,99 zł) i proste wino ma to zauważalny wpływ. Całkiem jak na swój przedział pełne, ale bez beczki, więc wszystko się przyjemnie rozgrywa w koalicyjnym gronie porzeczek, jagód i jeżyn z lekką domieszką garbnika. Pozytywne i świetne w swojej cenie. 

Vinhas de Pegões Colheita Seleccionada Tinto 2013

Vinhas de Pegões Colheita Seleccionada 2013

Lubię spółdzielnię w Pegões, z której wychodzi sporo fajnych, prostych, nieskomplikowanych win do picia w normalnym życiu. Natomiast to wino jest dokładną odwrotnością powyższych przymiotników – jest kompletnie sztuczne, jak sok z żołędzi, bezowocowe, do tego utleniające się, kawowe. Kuriozalne i koszmarne – jak zresztą w każdym roczniku (39,99 zł za 2 butelki). ♥ (VI 2016)

union-des-grands-vins-de-saint-chinian-granbeau-cabernet-syrah-grande-reserve-2015

Union des Grands Vins de Saint-Chinian Granbeau Cabernet–Syrah Grande Réserve 2015

Smakuje jak Jumilla Crianza skrzyżowana z Primitivo. Styl wybitnie nuworyszowski, można się tylko pocieszać, że użyto do jego wyrobu trochę (ale tylko trochę) winogron. Naprawdę za dużo dębu nawet za 24,99 zł! Apage Satana! ♥♡

francesco-minini-poggio-delle-faine-toscana-rosso-2011

Francesco Minini Poggio delle Faine Toscana Rosso 2011

Sangiovese i Cabernet w beczkowym stylu „supertoskana”, który już trochę trąci myszką. Wino jednak całkiem niezłe w swojej cenie 29,99 zł pomimo swego stylu. Pomógł czas, który zintegrował nuty beczkowe i przejrzałe, konfiturowe, których tu nie brak. Dużo wiśni, czarnej jagody, jeżyny; na szczęście ekstrakt nieprzesadny, nie ma suchych, gorzkich tanin, za to koncentracja jest niezła. Dobra niespodzianka! ♥♥♥

HAVENSCOURT 2012 ca ZIN 750.png

Havenscourt California Zinfandel 2012

Nieznośnie budyniowe, sztucznie zagęszczone, w zasadzie niepijalne wino. Należałoby do niego dodać 30% wody. Na podniebieniu jeszcze gorzej, bo pojawia się gorzki olej dębowy, przykrywający nieprzyjemną zieloność. Akceptuję styl konkursowo–dżemowy, ale w granicach rozsądku – tutaj zostały zdecydowanie przekroczone (29,99 zł). ♥ (VIII 2016)

santa-luz-gran-reserva-cabernet-sauvignon-corte

Santa Luz Gran Reserva Corte Cabernet Sauvignon 2015

Przez rok w Biedronce ta marka (wcześniej dostępna w wersji Carménère) zdrożała o 5 zł. Dlatego status hitu cenowego jest zagrożony, choć wino jest niewątpliwie dobre: dojrzałe, gęste, mocno owocowe, soczyste, choć trochę płaskie: więcej tu kakao niż kwasowości. Wielbiciele tego stylu będą wszakże ukontentowani pomimo nie tak niskiej ceny (34,99 zł). ♥♥♥ (X 2016)

isla-negra-moscato-reserva-2016-2

Isla Negra Moscato Reserva 2016

Coś w rodzaju Moscato d’Asti bez bąbelków. Dużo owocowych, winogronowych, mocno słodkich smaków, ale też sporo świeżości. Po przeciętnych winach wytrawnych pod marką Isla Negra się nie spodziewałem, ale jest to dobrze zrobione wino – przemysłowe, ale przyjemnie pijalne. A cena 14,99 zł bardzo atrakcyjna! ♥♥♡

casillero-del-diablo-late-harvest-sauvignon-blanc-2013

Casillero del Diablo Late Harvest Sauvignon Blanc 2013

To chyba polski debiut Casillero del Diablo (jednej z najpopularniejszych na naszym rynku marek) w wersji słodkiej. Wino jest mocno miodowe, średnio świeże, przypomina lekkie słodziaki z Bordeaux. Kompetentne, nieźle wyważone, ogólnie robi dobre wrażenie. Cena 29,98 zł jest ambitna w kontekście marketowym – raczej po tę flaszkę nie sięgną Kasia i Tomek, za to możesz sięgnąć Ty, winomanko/winomanie. ♥♥♥

bodegas-malaga-virgen-pedro-ximenez-reserva-de-familia

Bodegas Málaga Virgen Pedro Ximénez Reserva de Família

O ile dobrze pamiętam, Biedronka sprzedawała dotąd jedną, dość podłą, karmelowo-rosołową malagę. Teraz sięgnęła po wyższą półkę – od dużego producenta, ale „rezerwę”. I to jest jak na polskie warunki i cenę 29,99 zł full wypas – wino jest niesamowicie słodkie, gęste jak olej, słodkie jak miód, ale przy tym wszystkim dobrze wyważone, w zasadzie „nie zamula”. Doskonałe! ♥♥♥♡

j-faria-madeira-sweet

J. Faria Madeira Sweet

Tania madera to był dotąd w Polsce dramat. Pojedyncze wrzutki do Biedronki tego wrażenia nie zmieniły. Tutaj też jesteśmy blisko stylistycznego dna – wino jest mdłe, przegotowane, bardzo karmelowe, za to cieniutkie, bez wewnętrznej treści. Smakuje jak dosładzane i niewielkie ma znaczenie, że tego w maderze robić nie wolno. Dla poszukiwaczy cukru cena 29,99 zł może będzie do przełknięcia, ale ja przestrzegam. ♥♥

Źródło win: zakup własny autora.

Komentarze

  • marcin

    Panie Wojtku, próbował Pan może nowe Vallado? jestem ciekaw opinii…

  • Poznań, Łódź, Warszawa (9 sklepów) – nie do dostania.

  • Raport z półki, w Krakowie Martinez jest.
    Co do reszty to widzę, że też nie zdecydowaliśmy się na zakup szatonefa i botdoszczaków, jako produktów wysokiego ryzyka w kontekście jakość/cena. PX fajny, potwierdzam

  • Miro

    Kolejny strzał w kolano Biedry, poniważ miom zdaniem przeciętny klient sklepu nie kupi wina za 30 zł lub więcej skoro ma wyprzedaże obok w koszu za 10-15 zł . I będą stały tak te świąteczne eksponaty aż do wiosny a burdello się jeszcze bardziej rozrośnie.

  • jb

    A ile ten PX może poleżeć?

  • McWine

    Też ostrzyłem sobie zęby na Merlota Greyrocka oraz na nowe Vallado, ale na Mazowszu tych win nie uświadczysz. Za to Martinez jest na półkach. Greyrock pewnie jeszcze płynie, a 17 pkt. Raymonda Chana kusi, oj kusi ;-)
    Co do malagi w Biedronce, to zarówno ta podła, jak i ta doskonała to jeden producent, wszystko więc jest kwestią ceny. To Poggio delle Faine sie ułożyło, czy to nowy rocznik? Rok temu było w takim papierze zawiniete i nie miało tak dobrej oceny…

  • Radek Rutkowski

    Ja tam sobie życzę, żeby to Barbaresco leżało miesiącami w Biedronce – w ostatnim czasie dokonałem zakupu 3 albo 4 butelek w rozsądnych odstępach czasu. Żeby tak jeszcze spadło do 24,99, a wykupiłbym wszystko z półki :).

  • Radek Rutkowski

    A właśnie szatonef by mnie interesował… Swoją drogą, w Auchan dostrzegłem wczoraj zdaje się dwie francuskie butelki po… 8,99! Jakiś Saint-Chinian DOP i coś jeszcze. Gdyby ktoś się odważył zaryzykować… ;)

  • Marek Bartosiewicz

    Zupełnie przypadkiem zgarnąłem wczoraj z półki Uvam IGT Pinot Grigio (potrzebowałem wino do wlania do sosu, byle nie najtańsze) i co się okazało? Jest całkiem dobre :)

  • AdamR

    W Poznaniu (informacja sprzed 5 minut) Martinez Late Bottled Vintage Port 2011 jest :)
    Bieda w Kupcu Poznańskim. Pełne półki …minus 8 szt. :)

  • Radek Rutkowski

    Gdyby Pan kupił książkę Winicjatywy „50 win do 50 zł”, to by Pan to wiedział przed zakupem ;).

  • Sławek Chrzczonowicz

    PX może leżeć dowolnie, nawet na słońcu

  • Kwiat

    Nie wiem jak Pan nie znalazl ale Martinez Late Bottled Vintage Port 2011 jest we wszystkich biedronkach na Pradze, chyba bo przynajmniej w tych dwoch, w ktorych bywam jest go full na polkach, a zwykle maja one ten sam asortyment win. (Targowa, Terespolska)

  • Kwiat

    Barbaresco na Targowej w Warszawie to jest chyba ze 100 butelek – powaznie. Zreszta na Jagiellonskiej takze jest zatrzesienie. Ciekaw jestem czy Châteauneuf zwroca do producenta czy przecenia o polowe, bo moim zdaniem powyzej 40zl to go za chiny ludowe nie sprzedadza. Obserwuje polke i nie ubywa ani jednej sztuki.

  • aramis

    A po otwarciu butelki, (w lodówce) ile czasu?

  • Radek Rutkowski

    W Poznaniu nie ma tak dobrze, stoi 4-6 butelek i za każdym razem idę z drżącym sercem, że być może będę musiał sięgnąć zamiast po Barbaresco za jakieś Paco do Monsul albo nie przymierzając F’oz ;).
    Cena też 34,99?

  • Kwiat

    Tak, w ogole nie schodzą z ceny. Ale nie ma siły. Musza obniżyć cenę, jesli nie maja prawa zwrotu, a raczej nie maja, bo to trwa juz z pol roku. Cenowo to nie jest wino dla przeciętnego Kowalskiego, a zamożny fan primitivo tez bedzie je omijał z daleka.

  • Sławek Chrzczonowicz

    Tydzień, dwa, a nawet dłużej – nie powinno być problemu. Tak miałem przynajmniej z PX-ami z Andaluzji. One na ogół co miały przeżyć to już przeżyły i byle co ich nie rusza

  • 2 miesiące bez problemu.

  • Dodam tylko że to wino się nie poprawi (jak niektóre wina czerwone czy słodki tokaj). Więc mówimy tylko o zrobieniu zapasu na przyszłość albo o popijaniu otwartej butelki przez jakiś czas bez utraty jakości.

  • Ja Poggio alle Faine nie piłem nigdy wcześniej i go nie recenzowaliśmy.

  • Centrala Biedronki na Dolnej, pasaż Wiecha, Tamka, Puławska przy Królikarni, Wałbrzyska, al. Jerozolimskie w Piastowie, Pruszków, Kanie – ani widu ani słychu, nie ma nawet karteczek po nim.

  • Kwiat

    Zapraszam na prawa stronę Wisły Targowa, Terespolska na pewno – ale jak znam życie to na Saskiej Kepie tez sa.

  • Bartek

    Panie Wojtku lojalnie informuje że po Martinez lbv może pan uderzać w Warszawie do biedronki przy metro wilanowska, to jest Bukowinska zdaje się

  • Robert Borowski

    A dobre PX typu Albala GR czy Noe, Matusalem nie ewoluują w butelce? Nie ma znaczenia otwieranie od razu lub za wiele lat?

  • Robert Borowski

    Przypuszczam, że to St. Chinian i Corbieres poniżej 10 zł, kupiłem niedawno, ale nie piłem. Paru klientów chwaliło. Co się zastanawiasz nad kilkoma złotymi?

  • Wielkie dzięki, ale poświęciłem jeżdżeniu po Biedronkach stanowczo zbyt wiele czasu w tym miesiącu (kwartale).

  • Matusalém to nie jest PX tylko Oloroso dulce czyli Palomino z mniejszościowym udziałem PX.
    Ale zarówno dla tego wina jak i dla innych wymienionych przez Ciebie butelka nie ma znaczenia – liczy się tylko starzenie w beczce. W butelce się tylko redukują, co może mieć wręcz niedobre skutki (vide butelka Lustau Oloroso Borrego z ostatniego kursu).

  • Sławek Chrzczonowicz

    zgadza się

  • Radek Rutkowski

    Za 9 zł ma się 99% szansę na kupno dobrej czekolady albo 1% na dobre wino… To ja chyba wolę czekoladę :).

  • do 2 miesięcy powinno obyć się bez przykrych niespodzianek.

  • Darek GL
  • Prowincjusz

    Qurcze, Darku tylko pozazdrościć. U Ciebie chyba tylko mszalne ma zbyt. Reszta żeby zejść z półek idzie w przecenę. Przeprowadzam się ;^)

  • valdano

    Widze na zdjeciu to mowe Vallado i mam pytanko o cene :)

  • Nie pamiętam, ale do Biedry mam 300 metrów, jutro ci sprawdzę

  • valdano

    Specjalnie sie nie fatyguj ,ale dzieki:)

  • jb

    A nie 17,99?

  • valdano

    Dotyczy polki nizej:)

  • Lolek

    To wino kosztuje 24,99 zł. Była dyskusja przy okazji „jednoszczepowych”. To jest jakaś ciekawostka, bo Vallado nie w ogóle nie chwali sie tym winem. Jest Freira, ale nie riserva. Były sugestie, że to Vallado Tinto dla Biedronki, żeby obejść zakaz Mielżyńskiego :-)

  • Adam Zaręba

    Właśnie kupiłem Martineza – czekam na recenzję, bo rocznik 2011 sporo obiecuje. Mam tylko pytanie, czy można go potrzymać w piwniczce i ewentualnie jak długo? Teoretycznie ten rodzaj Porto przeznaczony jest przecież do dojrzewania w butelce. Natomiast Barbaresco u mnie NIGDY nie było… W 3 okolicznych Biedronkach nie zauważyłem ani jednej butelki. A co do Madery – Biedronka miała już jedną z podstawowych etykiet od cenionego producenta (Henriques & Henriques) za 29,99, a teraz zamiast to powtórzyć, sprowadza w tej samej cenie anonimowe zlewki. Było Porto Martinez Tawny 10YO za 40zł, mogłaby więc być też Madeira 5YO za 40-50zł.Totalny brak jakiejkolwiek logiki.

  • Lolek

    A co to za wino pomiędzy Martinezem, a Freirą?

  • Lolek

    Parafrazując starożytnych i Pana Sławka (pozdrowienia przy okazji)… Nie znajdzie wina ten, kto nie jest gotowy na jego znalezienie… :-b

  • Ja swoje Toro Albala PX 1983 piłem przez 6 tygodni. Nie zmieniło i się o gram.

  • Wino winami, ale poczytałbym o tych whisky ;)

  • Wiem, że się da i nic mu się od tego nie stanie – ale wielki szacun, że tyle u Ciebie wytrzymało :D My butelkę wypiliśmy w jeden wieczór :D

  • Tjall

    Szczerze, to nic specjalnego tam nie ma. Tylko dwa single malty, przy czym Singleton 12 Dufftown ma niezłą cenę tylko, że ja bym go nie polecił. Już lepiej sięgnąć po Glenfiddicha 12 przynajmniej jest szansa, że tych co chcą spróbować single malta, nie wyleją go do zlewu ;) A mimo wszystko może się okazać, że największe wzięcie powinien mieć JW black co by mnie nie dziwiło. W dużym skrócie, nie wiem czy jest sens uderzać w biedrze w blendy za 100pln skoro można mieć 10x lepsze doznania już za 1.5 – 2 x więcej pijąc wybrane przez siebie a nie biedrę pozycje SM.

  • valdano

    U mnie co prawda Vinha dos Freires by Vallado Reserva DOC nie ma ,ale pokazalo sie Italiano primitivo Faunus gold collection za 29,99 ,czy ktos cos blizej:)

  • Tommy Tom

    Ciekawa rzecz, przy rutynowych zakupach w Biedronce (Wrocław Nowowiejska) natknąłem się na znane i opisywane Barbaresco Corsini 2013, jednak jego etykieta jest inna niż opisywanego zarówno przez Winicjatywę, jak też blogerów. Ciekawe, czy ta partia to jest to samo wino, o którym była mowa czas jakiś temu. Może ktoś ma doświadczenie z obiema „etykietami” z roku 2013?

  • Krystian Iwanowski

    Te ceny nie są wcale takie okazyjne, w Auchan Singleton 12 jest czasem po 99zł, a Glenfiddich po 120zł, zresztą tak jak Pan wspomniał te SMy nie są warte większej uwagi, za 120zł możemy kupić Speyburn 12yo , Bowmore, czy za 130zł Aberlour 12 za 130zł, które biją na głowę te z biedry. Całkiem niezła jest Pliska XO,

  • valdano

    Upolowalem dzis 8 sztuk po 5pln ,a staly za malpkami z gorzala:) To sie tato ucieszy:)
    Leszno ul.ks.Teodora Korcza 5.

  • konradk

    Jak ten PX wypada w porównaniu z sławnym egzemplarzem od Lustau z M&S?

    PS. PXy i Martinezy widziane od 2 dni w biedach we Wrocławiu. Martinez smaczny, moim zdaniem lepszy od
    Cockburnsa przy niższej cenie wyjściowej.

  • Malaga Virgen Reserva jest bardziej karmelowy, muszkatołowy, M&S był bardziej klasyczny – ciemne owoce, figi. Jakość moim zdaniem porównywalna.

  • Dziękuję Wam Panowie za odp. pozdrawiam serdecznie

  • W podpoznańskich „sypialniach” półki Biedronek uginają się od tego merlota Greyrocka. Zapraszam :)

  • Dobre ceny są w Auchan. Warto też popatrzeć w Piotrach i Pawłach- często mają rozsądną selekcję whisky. No i oczywiście małe sklepy specjalistyczne. Torfowy Finlaggan (czyli młody Lagavulin) do dostania już od 120zł do 150zł. Glen Moray Classic- bardzo łagodny owocowy singlemalt- to koszt max. 120zł. Biedra nigdy nie miała dobrych ofert na whiskacze, także szkoda Pana zachodu.

  • JM

    Rzeczywiście półki uginają się pod dużą ilością win z różnych ofert. Ciekawym winem, które przeleżało równiutki rok na półce jest Salauris Priorat Crianza 2013. Dziwi mnie tak niska ocena/opis Winicjatywy -półtorej gwiazdki. Uważam,że butelka jest naprawdę solidna, jakościowo odstaje od średniej na półce.Dla mnie 85 pkt. Może pita dzisiaj oceniona byłaby inaczej. Jeżeli ktoś ma gdzieś okazje znaleźć, polecam.

  • Dziękuję za odp.
    O winach, które dość często piję – zwłaszcza teraz, gdy odpoczywam po maratonie ;) – mam gdzie poczytać. Ale o whiskey już mniej, bo też zdecydowanie rzadziej ją pijam.

  • victor creed
  • Młodziak i cienkusz ale jeśli nadal kosztuje 19,99 zł to można wypić.

  • victor creed

    W takim razie będzie grzaniec.

  • victor creed
  • victor creed

    Cockburns wypada bardzo blado.

  • aramis

    Choć preferuję wytrawne, to PX, a szczególnie Martinez też bardzo mi smakuje, porto gęste, alkohol prawie niewyczuwalny, całość ładnie zintegrowana, w tej cenie na pewno warto.

  • Karol

    Czy ktos mial moze okazje probowac z ciekawosci CHDP?

  • JM

    Wierząc redakcji Winicjatywy chyba nie ma po co w tej cenie sięgać po to wino.Wino nie było tu opisane,ale skoro w tekście pada sformułowanie, że jest „w absurdalnej cenie” to wierzę, że jakieś rzetelne przesłanki do napisania tego jednak były.. Redakcjo? Osobiście bardziej interesowałaby mnie opinia konsumentów na temat ChDP dostępnego w Intermarche. Pozdrawiam

  • Cena 69,99 zł jest absurdalna jak na Biedronkę, bo ta sieć ma problemy ze sprzedawaniem win po 29,99 zł. Skąd mieliby więc nagle wziąć odpowiednio klientów na wino ponad dwa razy droższe?

    Nie piłem tego wina, z doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że tanie CNdP (spółdzielnia / duża rozlewnia) są zwykle przeciętnymi winami, gorszymi od lepiej pozycjonowanego Lirac / Gigongas / Vacqueyras w tej samej cenie. Może tutaj jest akurat wyjątek, chociaż… wątpię.

    Nową ofertę Intermarché zrecenzujemy bardzo wkrótce.

  • JM

    Nie piłem tego wina, biorąc pod uwagę cenę w kontekście apelacji,a także fakt, że to duża rozlewnia, można się prawie z Panem w ciemno zgodzić, nawet bez próbowania takiej butelki. Nie mogę się jednak zgodzić z tym,że dobre wina w cenach 35-60 zł w takiej Biedronce by nie schodziły.

    Po pierwsze zakładam,że ilość drogich butelek w stosunku do win za 13,99 – 19,99 zł jest adekwatnie, proporcjonalnie mniejsza czyli sprzedawałoby się to co Biedronka zakupiła.. Dobre wino czy to ze znanej apelacji (tu prawdopodobieństwo dobrego wyboru maleje ) czy z innej, ale naprawdę dobre i tak by schodziło co najmniej od święta, bo byłoby warte swojej ceny. Problemem jest robienie nas w bambuko,bo się Kowalski nabierze na znaną nazwę, a wino przeciętne…. Wystarczyłoby co ofertę dobrać jedno wino 86 – 88 pkt za 40-60 zł (a to jest do zrobienia) to sprzedaż byłaby inna, bo internet niesie dobrą wieść gminną bardzo szybko.. Sam Pan pisał chociażby jaki gwar zrobił się wokół Barbaresco Corsini (ja akurat nie zgadzam się z oceną Winicjatywy i więcej nie kupiłem,cienkie) i pytań internautów w jakich miastach można je dostać, itp. Jest popyt, a niech tanie butelki spełniają swoją codzienną powinność.

    Przeciętny Kowalski do specjalistycznego sklepu po butelkę na wyjątkową okazję nie pójdzie,bo będzie czuł się nieswojo, dochodzi konfrontacja ze sprzedawcą, pytania, preferencje, itp….Do tego myślę,że poczucie zbyt wysokich cen w takich sklepach….Zatem jeżeli mógłby kupić taką butelkę,opierając się na źródłach w internecie,np. Winicjatywa to 2-5 razy w roku właśnie wyda 50 – 60 zł w Lidlu czy Biedronce, a nie w specjalistycznym… Problem jest jednak inny – selekcja tych butelek, w wyższych cenach np. w Biedronce jest nadal kiepska. To jest dla mnie powód.

    Pozdrawiam, robicie świetną robotę,żeby była jasność.

  • Intuicyjnie bym się zgodził, ale rzeczywistość dla Biedronki jest nieubłagana. Żadne wino kosztujące 29,99 zł albo więcej się w tej sieci dobrze nie sprzedało. Nawet najlepsze z nich, które bez problemu się sprzedaje w sklepie specjalistycznym za 50 zł, czyli Vallado, Vallado wyprzedawano potem po 10 zł, co jest kompromitacją dla sprzedawcy.
    Im droższe wino, tym dłużej zalega w Biedronce. Barbaresco w każdej warszawskiej Biedronce jest w tej chwili jednym z „półkowników” czekającym na zmiłowanie, które nastąpi, gdy cena spadnie do 20 zł.

    Socjolodzy i magicy biznesu niech wyjaśnią, dlaczego wina w tej cenie w Biedronce nie chodzą, a w Lidlu chodzą, ale obserwacje są jednoznaczne.

  • MalWina

    Nie zgodzę się, że sprzedaż Vallado za 10 zł to kompromitacja. To były wakacje i odbywało się wietrzenie półek stąd te atrakcyjne ceny, co winomani docenili. Znam takich co pielgrzymowali po Mazowszu i wykupywali Vallado po 10 zł. Było to skuteczne i powinien Pan panie Redaktorze to docenić. Bo przecież nikt inny jak Pan narzeka teraz, że mamy w Biedronce efekt „ściany win”. A włąśnie ta ściana win to jest efekt braku solidnej wyprzedaży czytaj solidnej przeceny.
    Socjolodzy i magicy biznesu nie mają tu co wyjasniać. Lidl i Biedronka mają innych klientów.

  • victor creed
  • Sprzedawanie w takim stopniu poniżej wartości to jest kompromitacja, zabijanie marki i przyzwyczajanie klientów, że ten produkt nie jest nic wart – tylko tyle, na ile go akurat obniżą. To jest nieumiejętność zaprojektowania realnej sprzedaży i błędy w stock management. Przecież gdy to wino kosztowało 29,99 zł, to w wielu sklepach było wyprzedane. Przecena likwidująca ścianę win to jest z 29,99 na 24,99 zł. 10 zł za taki produkt to jest desperacja – zabierzcie to od nas bo sobie nie radzę a jutro mi wchodzi kolejna dostawa.

    Za te przeceny co prawda płacą producenci, ale kwotowa marża Biedronki też spada, więc pod względem finansowym to też słabe zagranie.

  • MalWina

    W wielu firmach handlujacych winem też mozna spotkać takie przeceny i nikt ich nie nazywa kompromitacją. Fakt, że są one mądrzej promowane np. jako Black Friday czy przecena na dane wino na kazdy dzień adwentu.
    Co do zaplanowania sprzedaży to nie można zapominać, że cena zakupu zalezy od wielkości zamówienia. Zamówienie większej ilości niż spodziewana sprzedaż i otrzymanie korzystnej ceny, nawet jesli później 10% zamówienia sprzeda się po obnizonej cenie, bywa w konsekwencji korzystniejsze niż wycyrklowane zamówienie i wyższa cena zakupu.
    A jesli kupiec ma rezerwę marzy w stosunku do planu, to może sobie na taką przecenę pozwolić.

  • Słuszne uwagi co do wielkości zamówienia i niższej ceny. Tylko z punktu widzenia wartości marki to jest słabe, zwłaszcza że dla klienta w tej sytuacji jest oczywiste, że nie jest to żadna specjalna promocja a la Black Friday, służąca przyciągnięciu do sklepu, tylko siłowe schodzenie ze stanów pełnowartościowego w dodatku wina.

  • JM

    W Biedronce mimo wszystko butelek za 40-60 zł było w historii może 5 sztuk i to właśnie wynalazki z czołowych apelacji. W Lidlu to norma,że są butelki w tych cenach i te butelki są równe-dobre,bądź bardzo dobre..poza brunello czy inne spółdzielnie…

  • No było 5 sztuk, bo pierwsza i druga się kompletnie nie sprzedały.

    W Lidlu za to się sprzedały (choć bez sensacji, najlepiej chodzą te po 20–30 zł) i dlatego wciąż pojawiają się nowe.

  • aramis

    Sądzę, że słabo działa po prostu logistyka. Najpierw po recenzji na Winicjatywie i wypiciu jednej butelki vallado próbowałem zrobić zapas ale znikło po kilku dniach od rozpoczęcia oferty. Później jak pojawiły się posty o przecenie, wsiadłem na rower i kilka razy odwiedziłem chyba wszystkie biedronki na Ursynowie (Warszawa) , oczywiście nigdzie go nie było. Jasne, że nie kupiłbym 100 butelek ale 12 na pewno (w cenie bez obniżki też) i duży pieniądz bym postawił, że jeszcze trochę takich amatorów jak ja by się znalazło bo to było dobre wino i chyba ogromnej większości smakowało. Barbaresco raz kupiłem i więcej w tej cenie a nawet po przecenie na pewno tego nie zrobię, bo nie lubię takich mgiełek czerwonych co sprawiają wrażenie jakby ktoś wody trochę dolał przy ich tworzeniu.

  • aramis

    Problem może być zupełnie gdzie indziej. Jak Biedronka sprzedaje średnie/dobre wino w cenie około 15-25 zł to może to robić na dużą skalę, czyli może kupić czasami nawet kilkadziesiąt tys. butelek przez co uzyskuje atrakcyjną cenę zakupu. Wina w cenie 40-60 zł. na pewno nie sprzeda w tej ilości, musi wówczas ograniczyć zakupy do maksimum kilku tys. butelek a wtedy pewnie możliwości negocjacji ceny drastycznie spadają. Co więcej trzeba pewnie sporo zachodu aby wybrać coś atrakcyjnego. Obstawiam, że te droższe wina w ofercie, które z rzadka sprzedają, też kupują w okazyjnych cenach nie bardzo jednak przywiązując wagę do jakości. Inaczej potrafiliby przynajmniej raz na jakiś czas mieć coś porównywalnego z ofertą lidla typu Château de la Rivière Fronsac czy Saint-Martin

  • To prawda, choć mieli też np. Vallado, wino z pewnością wybitne w swojej klasie, i kupili go tyle ile kupują tańszych (30 tys. szt.). Tyle że efekt był taki jak mówiliśmy.

  • aramis

    no a do Leszna, Torunia, Sieradza (z całym szacunkiem oczywiście do wymienionych miejscowości) po 12 butelek wina jeździć nie będę

  • Darek GL

    Panie Wojtku, Lidl przecenia w sposób bardziej radykalny niż Biedronka. Dziś kupiłem 35 butelek po 5 zł. (fotka w zał). Co tydzień w tej cenie udaje mi się kilka dobrze ocenionych przez Winicjatywę win kupić po 5 zł. Nie wspomnę 2010 Chateau Talbot, Saint-Julien czy 2009 Chateau Pedesclaux, Pauillac, przecenione z 200 zł na 49 zł. Za 29,90 do 19,90 kupiłem takie perełki jak 2004 Chateau Guiraud, Sauternes, 1998 Chateau L’Arrosee, Saint-Emilion Grand Cru, 2008 i 2010 Chateau de La Riviere, Fronsac, i wiele innych. Najlepszym zakupem było 17 szt po 5 zł 2009 The Royal Tokaji Wine Company Tokaji Aszu 5 Puttonyos. Moim zdaniem przecena 2012 Quinta do Vallado Tinto, Douro, z 29,90 na 10 zł to nie była kompromitacja choć przytuliłem ok 60 butelek i nadal się cieszę tym smakiem. Rynek wina jest jeszcze na dorobku i tyle szczególnie na prowincji. https://uploads.disquscdn.com/images/0eb2708ef57a0bd884fa86e7bc5c6f59b61c5a2bba1889bdf85e30fd27966c00.jpg

  • Ja nie rozgrzeszam Lidla, bo też wyprzedawał grands crus poniżej wartości. I w dodatku nie mógł tego kosztu przenieść na producenta, bo nie kupować tych win od producenta.

  • JM

    Vallado, uważam za nietrafiony przykład. Wino nie dla ludu. Mimo niezłej jakości i koncentracji,wino ciężkie, beczkowe, nie dziwię się,że już Kowalski drugi raz nie kupił…A to,że Mielżyński miał je za 50 zł…każdy może wyciągnąć z tego inne wnioski..

  • Wino ciężkie, beczkowe to jest właśnie dla ludu. Lud najchętniej pije mocną Crianzę i Primitivo. Lud nie lubi win lekkich, przejrzystych, np. Barbaresco Corsini, jak widać po komentarzach nawet w tym wątku.

  • aramis

    problem ze sprzedażą vallado w regularnej cenie (ewentualnie 6 butelek w cenie 5), to według mnie, jak już napisałem powyżej, wyłącznie błędy w dystrybucji, mam wrażenie, że nie tylko ja próbowałem je bezskutecznie (do)kupić w Warszawie

  • aramis

    Jedni lubią (albo nie) operę, inni preferują klasyczny rock, na szczęście nie trzeba lubić koniecznie jednego i drugiego, mam nadzieję, że „lud” nie ma zabarwienia pejoratywnego.

  • Statystycznie (bo rozmawiamy o sprzedaży) lud woli rocka i tak samo z winem.

  • Rafał Mundry

    Jako osoba ucząca ekonomii na jednym z większych uniwerków, wrzucę swoje dwa grosze. ;)
    Co do obniżki cen, to jest to najzwyklejsza i najprostsza strategia cenowa, której uczy się studentów ekonomii już na I roku na zajęciach o popycie. Nie chce mi się bawić w paincie to szybko od ręki narysowałem. Popyt, czyli odwrotna proporcjonalność między ceną produktu a naszą chęcią jego nabycia. Im cen wyższa, tym chcemy nabyć mniej (bo np. nas nie stać na nie, albo mamy inne potrzeby).
    Widać to na wykresie. A ta wklęsła krzywa to właśnie popyt. Pole powierzchni pod nim (trzeba policzyć pochodną) to teoretycznie maksymalny zysk jaki może wykręcić przedsiębiorstwo/sklep. Ale tylko w teorii bo produkt oferuje w danym czasie tylko po jednej cenie, no po 60 zł. I po takiej cenie znajdzie 10 tys. nabywców. I to jest wtedy przychód tego sklepu, ten zakreślony prostokąt.
    Druga sytuacja, gdy cena wynosi 10zł. Wtedy sprzeda 40 tys. sztuk produktu. Pole powierzchni kwadratu, to przychów przedsiębiorstwa.
    No i chodzi o to by schodzić schodkowo z ceną by „kosić” po kolei kolejne osoby które są skłonne kupić towar po odpowiednio niższej cenie, i „kosić” to pole powierzchni tego trójkąta pod krzywą. Wtedy przychód będzie największy.

    Pięknie to widać w sklepach z odzieżą używaną (zawsze podaję ten przykład). Gdzie pierwszego dnia taka odzież jest najdroższa, następnego dnia cena spada o -10%, następnego -20% itd… przez cały tydzień. I w ten sposób, „kosi” się kolejne pola powierzchni w tym trójkącie.
    Ktoś powie, że hola, hola, Że tu chodzi o to by sprzedać całą partię win, do ostatniej butelki po tej samej wysokiej cenie. No właśnie niekoniecznie (przynajmniej w biedronce). Chodzi o przyjęty dla nich model biznesowy. Średni czas rotacji produktu u nich to około 15 dni. Klienci się nudzą, chcą czegoś nowego, Im dłużej coś stoi tym słabiej schodzi. Więc chodzi o to by rotacja była duża, szybka i szybko można było postawić coś nowego, co zawsze lepiej schodzi niż stare.
    Ot całą filozofia :) https://uploads.disquscdn.com/images/2a7766a277393f32b39dff239fd1d219b92d621ab86df8b2ed11bfc33f4b5523.jpg

  • Wszystko jasne i z punktu widzenia uniwersyteckiego się zgadza. Tyle że rotacja Vallado nie trwała 15 dni, tylko ponad 75, nie schodzono z ceny schodkowo, tylko trzymano się wyjściowej 29,99 zł, a potem każdy sklep obniżał jak chciał, byle się prędko pozbyć, w tym czasie, jak już wspomniano, inni klienci nie mogli dostać, więc pola powierzchni w trójkącie pozostały nieskoszone. A ponadto jest kwestia wartości marki i kolejnego wina po 29,99 zł klienci już nie kupili, pole pod trójkątem się skurczyło, bo jak króliki doświadczalne nauczyli się, co będzie dalej. W Anglii króliki marketowe są wyuczone na maksa i nikt nie kupi wina po nieobniżonej cenie. Gdyby tylko Biedronka chodziła na uniwersytet…

  • aramis

    a mnie uczono, że pole pod krzywą to całka oznaczona, czasami niewłaściwa

  • MalWina

    Wbrew pozorom w Biedronce pracują też ludzie myślący i model wyprzedażowy się zmienił. Obecnie wyprzedaże prowadzone są w „outletach wina” przy niektórych Biedronkach. Sprzedaż w outlecie nie deprecjonuje tak marki, mamy przecież tyle outletów odziezowych… Niestety model ten ma kilka słabych punktów. Po pierwsze kto wie o istnieniu takich outletów? Przyznac się bez bicia! Po drugie ilości win poprzecenianych sa tak duże, że te outlety ich nie mieszczą i dalej są przeceny win w koszach w każdej Biedronce… https://uploads.disquscdn.com/images/b9781220af08957072795e4c07c7fa406afcb98f6a7dd87320951d76c2bd8ebb.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/0fb8e90fb9eecc81363ad0d3d1de6a9578b7fb1ce77255d15d369d82d331a434.jpg

  • MalWina

    A co ta butelka taka omszała? Rocznikowego porto nie pijemy schłodzonego…

  • aramis

    wszystko to mądrze wygląda, tylko gdzieś tu chyba zginęła cena produkcji/koszt zakupu oraz wiele innych kosztów

  • aramis

    no więc jednak z tym marketingiem i logistyką dystrybucji win to biedronka chyba nadal mocno kuleje, mam przysłowiowe 3 kroki do ich sklepu, kupuję tam dość często, zaglądam na dział z winami, ostatnio częściej bo rzeczywiście bałagan jest ogromny i trzeba dłuższą chwilę spędzić żeby sprawdzić czy na przykład Martinez albo Greyrock Merlot już dojechał czy jeszcze nie. Wystarczyłoby na dziale z winami powiesić informację o istnieniu sklepu typu outlet, nie żebym do niego codziennie jeździł, ale jakbym wiedział o istnieniu, to będąc w pobliżu bym na pewno zajrzał przy okazji. A tak to jest jak na zdjęciach, win dużo a klientów nie widać.

  • „Outlety”? Litości, to się potocznie nazywa „kosze z wyprzedażą” i funkcjonuje w Biedronce od wielu lat. Jest to po prostu miejsce zwałki butelek, gdy trzeba zwolnić miejsce na półkach na flaszki z nowego rozdzielnika. Motywacja i efekt taki sam.

  • Sławomir Hapak

    No widzi Pan? Biednorka nawet matematykę zmienia :-)
    Szkoda tylko, że wykładowca ekonomii na jednym z większych uniwerków też.
    No, ale nie ma się właściwie co burzyć – w zasadzie ekonomia zawsze miała jakąś „swoją wersję” matematyki ;-)

  • Sławomir Hapak

    5puttonyos po 5pln – to jest deal roku!
    W RTWC będą długo płakać, jak się o tym dowiedzą.
    A dowiedzą się na pewno.

  • Marcin Czerwiński

    A niech mnie, toż to La Cappella Plonkina! Ale czemuż sklepienie pozostaje puste, niewykorzystane!? Oczyma wyobraźni widzę gigantyczną biedronkę bratającą się z ludem. Mniam!

  • MalWina

    Można błagać o litość, można smiać się, nie zmienia to jednak faktu, że miejsce to nazywa się „Outlet wino”. I jest to miejsce nie w sklepie, a obok sklepu w oddzielnym pomieszczeniu. A że sa tam kosze wyprzedażowe? No chyba nie wymaga Pan tam ambitniejszej furnitury? ;-)Trzeba odwiedzić osobiście, wrażenie piorunujące te kilka tysięcy butelek.
    Ktoś tu zachawalał tu że kupił kilka butelek tego cienkiego moscatela za 5 zł. Na tym niższym zdjęciu w koszu pod ścianą jest tego moscatela po 5 zł ze 150 butelek.

  • No to się nie zrozumieliśmy, ja miałem na myśli kosze które są w każdej Biedronce między półką z winem a kasą. A ten outlet w osobnym pomieszczeniu to w której Biedronce? Nigdy nie widziałem takiego zjawiska.

    Notabene outlet od outletu czyli nie wiem – „outlet drugiego stopnia”, „metaoutlet” – to jest twórczy wkład Biedronki w rozwój handlu detalicznego.

  • Kwiat

    A gdzie to „cudo” jest położone?

  • victor creed

    Zastosuje się. A porto prosto z bagażnika wyszło.

  • GrzegorzC

    A jak lud woli rocka (choć takim Weselem Figara lub Don Giovannim też nie wzgardzi) a z czerwonych (jeżeli już musi) to wybiera zwiewne Barbaresco, to do jakiej kategorii statystycznej się zalicza? ;-)

  • Betatradycji ;-)

  • aramis

    ano właśnie, takie proste pytanie też mi się też nasunęło, bo informacji w sklepach Biedronki o istnieniu outletów z winami raczej nie ma, zadałem sobie nawet trud i wpisałem w google: biedronka outlet wino i nic, a to znaczy, że to są już najwyższe poziomy marketingu w wykonaniu owada

  • Pepe

    Czy Greyrock Metlot juz przypłynął? Jak tak dalej pójdzie to do Świąt go nie będzie…

  • Nie widziałem nigdzie.

  • aramis

    też nie widziałem, tylko Martineza udało mi się upolować w niedzielę (Elsnera w W-wie)

  • Rafał Mundry

    Takie trzy drobne kwestie :)
    1. W weekend próbowałem Pedro Ximénez Reserva. O matko, jakie to pyszne. Jakie delikatne (nawet nie wiem czy nie aż za bardzo delikatne, ale to może brak przyzwyczajenia do takich dobrych trunków ;) ). Jasne, mega słodkie, ale wręcz rozkoszne. Ale. Nie samo. Oczywiście było do kawy w małych naparstkach. Na początku, zagryzane cienkimi plastrami batonika marcepanowego. I było OK. Ale po chwili, zagryzane czekoladą deserową Lindt ze skórką pomarańczy i płatkami migdałów (też jest w Biedronce) oraz taką bułką słodką z ich odpieku własnego z ciasta francuskiego z belgijską deserową czekoladą i… to było wręcz rozkoszne. Obłęd! :)

    2. Przyznaję, u mnie Greyrocka czerwonego brak, a dość często jestem w Biedronce. I to nie w jednej. Chyba nawet w ogóle się nie pojawił na półce, bo wątpię by tak szybko zszedł.

    3. Czy można się spodziewać recenzji Martineza 2011? We Wrocławiu zalega na półkach. Kusi wziąć. :)

  • Ad. 1 – do bułki słodkiej z własnego odpieku Lidla to się nie dziwię, że z winem z Biedronki był orgazm

    Ad. 3 – mimo długich starań w żadnym sklepie nie widzieliśmy tego wina. W odróżnieniu od wielu komentatorów wolimy nie recenzować wina bez spróbowania go.

  • aramis

    W Biedronce przy Elsnera (W-wa) był przez ostatni tydzień, czy jeszcze jest, to oczywiście nie wiem

  • Wczoraj kupiłem, w mojej Biedronce cały regał LBV 2011. Jeżeli jest zainteresowanie, mogę odkorkować i zobaczyć, co jest w środku.

  • He he, red. Nowicki w Łodzi wszędzie szukał bez skutku.

  • Kiepsko szukał, ja nie szukałem, po prostu poszedlem do Biedronki (przy Manufakturze) :D

    https://uploads.disquscdn.com/images/16547cddf20c5099b009d1094627ab0fa1376b5a716316a884f7fe7bcfafc323.jpg

  • Krystian Iwanowski

    Nie ma się nad czym zastanawiać, wino jest świetne, bardziej owocowe od poprzednika z 2006,przyjemne miękkie taniny, cena bardziej niż niska. Ktoś napisał że rocznikowego porto się nie chłodzi, dlaczego?

  • aramis

    mam dokładnie te same odczucie, zdecydowanie mniej słodkie niż PX, jak na wino słodkie ma nawet bardzo miłą kwasowość, w ciągu tygodnia jedną butelkę wykończyłem, 2 dokupiłem i jak jeszcze będzie to dokupię ze 2

  • Moim zdaniem zauważalnie lepszy od LBV 2006 i LBV 2010 tego samego producenta. Mocarz, jest i czekolada i powidła, jest trochę miękkiej taniny i trochę korzeni, ale jest też więcej soczystego owocowu niż ostatnio i zauważalnie więcej kwasowości. Brać i się nie zastanawiać.

    Jakbyś Ty lub Redaktor Nowicki chciał, mogę Wam złapać butlę i mu przekazać w najblizszą sobotę.

  • Kto i kiedy? :) Jeżeli za punkt wyjścia uznać, że niektórzy sugerują picie tawny nawet mocno schłodzonego – to wtedy chłodzenie rocznikowanego w podobny sposób nie wydaje się sensowne. Ja jestem zwolennikiem podawania porto w temperaturze piwnicznej (czyli nie mającej nic wspólnego z dzisiejszą pokojową), co efektywnie sprowadza się do wrzucenia go do lodówki na trochę przed podaniem.

  • Krystian Iwanowski

    MalWina victor creed • 7 dni temu
    A co ta butelka taka omszała? Rocznikowego porto nie pijemy schłodzonego…

  • MalWina

    Zasadą jest jest, że wysokotaninowe wina pija się w podwyższonej temperaturze, wtedy stają się bardziej gładkie i miękkie. Stąd rocznikowe porto, które takie z reguły są, pija się w temp. 14-16 st. C.

    Ale oczywiście de gustibus non est disputandum… Można pić zimną herbatę i ciepłą wódkę… :-)

  • Z ogólną zasadą się zgadzam i dlatego 14 stopni dla Porto Vintage to stanowczo za niska temperatura. Idealna to pewnie 18C, więc można dla ostrożności nalać w 16C ale nie mniej.

  • MalWina

    OK, niemniej jednak to nawet producenci podają 14-16 st. C… :-) I tak zaraz się zagrzeje zanim trafi do gardła…

    https://www.rozes.com.pt/index.php?option=com_content&view=article&id=127:rozes-vintage-2007&catid=55:vinhos-do-porto-lbv-e-vintage&Itemid=259

  • Każdy się łatwo przekona w jakiej temperaturze Vintage (albo choćby LBV) lepiej smakuje.

    Jedyna uwaga, że 2007 to już nie jest takie młode Vintage, a Rozès nigdy nie robił win nazbyt garbnikowych, nawet w tej kategorii.

  • No to by się zgadzało, wszystko zależy tylko od tego jak zdefiniujemy „schłodzone”. :)

  • Krystian Iwanowski

    To ma Pan w pokoju 14-16C? Wpółczuję, z drugiej strony czego nie robi się dla rocznikowego porto ;)

  • MalWina

    Coś się Pani pokiełbasiło… Gdzie jest o temp. pokojowej? Jak jest butelka „omszała” to ile miała stopni?

  • Krystian Iwanowski

    Nie wiem, proszę to zbadać.

  • Pepe

    Poprzednik to był rocznik 2010, a wcześniejszy to 2007.

  • Karina Wąsiewicz

    Panie Wojtku,
    wracam na Święta z Hiszpanii i chciałam kupić rodzinie w prezencie PX z Hidalgo, ale trafiłam na Pana artykuł i zastanawiam się teraz czy dla kogoś, kto nie jest koneserem, różnica w smaku pomiędzy tym za 30zł z biedronki a tym za 20euro będzie zauważalna? A jeżeli nie PX to może poleci mi Pan jakiś inny trunek wart spróbowania? Będę wdzięczna za radę :)

  • PX to bardzo dobry pomysł na prezent, jeszcze nie spotkałem nikogo, kto by mu się oparł ;-)

    Najlepsze PX robi winiarnia Toro Albalá z apelacji Montilla-Moriles, w Hiszpanii dość łatwo można dostać ich Don P.X. Gran Reserva z lat 80. (ok. 15€ za małą butelkę, 25–30€ za normalną 750ml) i to jest najlepszy zakup w tej kategorii.
    Dobrych PXów nie brakuje – Lustau El Morillon, González Byass Noé, Barbadillo La Cilla, itd.
    Może się Pani kierować ceną albo oznaczeniem VOS/VORS oznaczającym najstarsze wina.

  • Rafał Mundry

    Wszystkie wina -20% w Biedronce
    Gdy Lidl wrzuca świąteczne trunki na półki, Biedronka już je wyprzedaje. PX wpadł dziś do koszyka po 23,99zł
    Szukałem Martineza 2011 w kilku Biedronkach, ale nigdzie nie mogłem już go znaleźć. A wcześniej był.
    Będzie trzeba pomyśleć, w co jeszcze się w weekend zaopatrzyć :)
    Promo trwa do wtorku :)

    https://uploads.disquscdn.com/images/b79c2213c4229b981531f2939f65b4ead15a54f3b95283fbb99723523c7e2cf2.jpg

  • „Z wyłączeniem musujących” … porażka

    A może jakieś wino z niezależnego sklepu? ;-)

  • Radek Rutkowski

    Ale bym szarpał Barbaresco w outlecie :).

  • Radek Rutkowski

    Jak Mielżyński podbije do -30%, to ja już mam kilka butelek na oku :).

  • Nadzieja umiera ostatnia ;-)

  • valdano

    Casillero del Diablo cs i merlot -27%- 21,59pln -hicior .Takiej ceny jeszcze na to wino nie bylo-brac kartonamiiiii:)

  • Rafał Mundry

    świąteczne zakupy zakończone :)

    Martinez 2011 – 23,99 zł
    Pedro Ximénez – 23,99 zł
    Gadiva 2015 – 13,59 zł

    Tyle wystarczy. A jak kiedyś czasu i funduszy wystarczy to i może odwiedzę jakiś niezależny sklep :)

    https://uploads.disquscdn.com/images/906ee2434f3b6a0bfbab460d472d1f5a565ca969bae45cb8dc536658902456cf.jpg

  • Marcin Czerwiński

    Jaki bon vivant!

  • Darek GL

    Pyszne Gran Fontal z 25 zł jest już za 11,99 – polecam szczególnie. Również smaczne Alvarinho początkowo 17 zł teraz za 9,59!!! Martinez i P.X. zalegają po 24 zł i czekają na amatorów.
    https://uploads.disquscdn.com/images/b8046e6da1775b04ebac6ea57a3283d32f1c26fac55cf1db8d5d1f8670ba351e.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/751acbb2af2ad69d542820313eb623ee41d926b55fc49bfb3d13abb51a581ec6.jpg

  • JM

    Dodam,że piłem dziś to Chateauneuf z Biedronki i nie spodziewałem się tak kiepskiego wina… to wino to 80 pkt, gumowa impreza,nawet przecena do 55 zł nie uśmierza bólu..całe szczęście nie ja byłem fundatorem, bardzo kiepskie, większość win za 17-21 zł są lepsze..

  • MalWina
  • MalWina
  • valdano

    Fontala upolowalem cztery flaszencje:)

  • valdano

    Ladna skrzyneczka ale u mnie nie do dostania:)

  • deo

    Przede wszystkim byłoby to trudne technicznie. Rocznikowe porto należy dekantować, czyli przelać znad osadu do karafki i trzymać w niej przynajmniej godzinę. Przed dekantacją warto, aby butelka stała kilka godzin pionowo. Generalnie jak najmniej ruchu. W tych warunkach chłodzenie wydaje się niewykonalne w domowych warunkach. Zakładając, że porto trzymamy w pomieszczeniu (lub chłodziarce) w temperaturze 14 – 16 stopni, po dekantacji temperatura wzrośnie do 18 – 20. I w takiej najlepiej smakuje :) Oczywiście można też przynieść butelkę ze sklepu i od razu odpalić (można nawet w pobliskiej bramie żeby „zdegustować” przed wszystkimi, a po przyjściu do domu od razu wrzucić notkę na bloga), ale takie praktyki obce są cywilizowanemu winiarskiemu światu. Mam na myśli normalne rocznikowe porto, niekoniecznie LBV (choć jemu też nie zaszkodzi dobre traktowanie)

  • No jednak nie widzę sprzeczności między dekantacją a chłodzeniem. Karafkę można (przykrytą folią albo talerzykiem) wstawić do lodówki, a przy obecnej aurze na balkon. Porto można zdekantować dwukrotnie – raz do karafki, butelki opłukać wodą i ew. odrobiną wina (może być inne czerwone) i z karafki przelać do butelki a potem butelkę wstawić normalnie do lodówki. Butelkę oryginalną schłodzić stojącą na drzwiach lodówki a potem zdekantować – niewiele to zmieni wobec butelki która stała bez ruchu 24 godz.
    Przy LBV filtrowanym w ogóle nie ma się co patyczkować.

  • Ted Bear

    W Biedronce sommelier poleca prosecco ‚La Gioiosa’
    Dla mojego drewnianego podniebienia :) głównie wyczuwalny jest kwas, a potem gdzieś dalekooo – jabłkowe akcenty …
    A tak przy okazji świątecznych porządków wypchnąłem
    do znajomych roczniki ‚Kuchni’ od 1999 do 2004..
    Ale jako osoba ciężko uzależniona od czytania,
    musiałem je najpierw ponownie przejrzeć :)
    I co znalazłem w rocznikum 2003 (chyba) …
    Wielki artykuł o p. Wojciechu Bońkowskim :)
    Wtedy nic mi to nazwisko nie mówiło – a teraz
    dzieki Winicjatywie – deja vu ..
    Pozdrawiam i dziekuję za wszystkie teksty umieszczone
    w Wicjatywie :)

    Miś pluszowy, miejscami mocno wytarty :)

  • Wytarte Misie są najlepsze! Pozdrawiam serdecznie i świątecznie.

  • MalWina
  • Nie uwierzę w to już żadną miarą.

  • valdano

    Do ktorej czesci Polski dotarly:)

  • valdano

    Moj misio ma zszyte plecki i lapke ,brak mu uszka :) Piecdziesiat wiosen zrobilo swoje ,ale i tak go kocham bo jest moj:)

  • MalWina

    A Pan panie WOjciechu to nie ma czasami Tomasz na drugie..? Albo chociaż z bierzmowania..? :-)

  • MalWina

    Miasto stołeczne… :-)

  • aramis

    a coś konkretniej mogę poprosić

  • Ted Bear

    fakt, w Gliwicach też już jest …. I w mojej Biedronce
    jest to chyba jedyne wino występujące w większej ilości
    ( oprócz białego Real Forte i Kadarki) , reszta to przemieszane niedobitki .Kiedy pytałem czy przed świętami będzie jakaś dostawa, pani wskazała na þółkę
    z mocnymi alkoholami. Chyba nowa tradycja będzie
    nakazywać popijanie karpia whisky :)

  • valdano

    Doplynal i jest bardzo dobry:)

  • Ewa Boblewska

    Martinez znaleziony w Warszawie, sporo jeszcze mają butelek :-)

  • Prowincjusz

    Odkąd sommelier poleca – jest dostępny w każdej biedronce …

  • Może dlatego zaczął polecać, że była nowa dostawa.

  • Prowincjusz

    Nie ma wyjścia, skoro nie zdążyli na Święta ;^)