Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Auchan – wina dla konesera

Komentarze

To jest największa niespodzianka tego sezonu. Auchan, francuska sieć supermarketów, do tej pory kojarząca się ze słabiutką i kompletnie nieczytelną ofertą win, już latem weszła na zupełnie nowy poziom. Na początku ostrożnie – regał „Wina dla konesera” testowała w swoim flagowym sklepie w podwarszawskim Piasecznie. Miałem wtedy poczucie bardzo dobrze wydanych 50–60 zł na białą Alzację i czerwone Saint-Joseph.

Jesienią przyszło mocne uderzenie – szeroko zakrojony „Festiwal Wina”. Na półki trafiło kilkaset etykiet, w tym wiele znakomitych w swoich cenach. Nie obyło się bez problemów – wina były tylko w niektórych sklepach, zawiodła logistyka i komunikacja. Ale to już był jasny sygnał, że Auchan nie zamierza – jak inne hipermarkety – poddać się bez walki absolutnej hegemonii Biedronki i Lidla.

Teraz idą Święta, portfele klientów otworzą się szerzej, więc Auchan podniósł sobie samemu poprzeczkę. Dyrektor ds. zakupów Nicolas Idkowiak znów zaskoczył – wrócił do koncepcji „win dla koneserów”, czyli z wyższej półki – powyżej 50 zł. Teraz jednak zamiast paru etykiet zamówił ich aż 47, cenowo rozpiętych od 39,99 do 185 zł. W dodatku mają być dostępne (w różnym asortymencie) w 30 sklepach.

Jak wypada ta oferta? Spróbowałem 29 win i jestem pod sporym wrażeniem. Oczywiście łatwo o dobre wina, gdy stawia się na półce butelki od takich producentów jak Chapoutier, Jaboulet, Château de Fieuzal, Poujeaux, Mazeyres i Cantenac Brown. To jest ekstraklasa francuskiego winiarstwa, za tę ekstraklasę trzeba niemało zapłacić – choć ceny w Auchan są atrakcyjne, niekiedy niewiele wyższe od cen za te same wina we Francji. A przede wszystkim wina są dobrze wybrane – poza paroma beczkowymi nieudańcami reprezentują kulturę, wysoką jakość i francuski sznyt. Świetnie mi się piło szczególnie Alzację i Prawy Brzeg z Bordeaux.

Różnorodność nie jest mocną stroną tej oferty – blisko połowa win to Bordeaux, jest trochę ciekawego Rodanu, za to z Loary czy Burgundii już tylko rodzynki, Langwedocji nie ma żadnej. Pod tym względem oferta Auchana nie może się równać z jesiennym kiermaszem Leclerka, który obok powszechnie znanych apelacji obejmuje też wina z najgorszych dziur we Francji. Ale w Auchan jest dużo magnesów i na pewno do sklepów od Piaseczna po Jelenią Górę będą pielgrzymować ambitni winomani.

Lista sklepów, w których dostępne są wina z oferty (wg informacji z Auchan; wina powyżej 100 zł dostępne tylko w wybranych sklepach z tej listy):

Białystok–ul. Produkcyjna
Bielsko-Biała
Gdańsk
Gdynia
Gliwice
Jelenia Góra
Katowice–3 Stawy
Kraków–al. Bora-Komorowskiego
Kraków–al. Pokoju
Kraków–Bonarka
Kraków–Bronowice
Łódź–al. Jana Pawła II
Łódź–Manufaktura
Poznań
Poznań–Komorniki
Poznań–Swadzim
Sosnowiec
Szczecin
Toruń
Warszawa–Janki
Warszawa–Łomianki
Warszawa–Marki
Warszawa–Okęcie
Warszawa–Ursynów
Warszawa–Wola
Simply Konstancin
Simply Waszawa–Saska
Wrocław–Bielany

Ponadto w większości sklepów w piątki i soboty dyżurują sommelierzy doradzający w wyborze wina.

Pełne opisy win:

Skala ocen: ♥ wino mierne, niepolecane; (odpowiednik oceny punktowej 75–79/100); ♥♥ niezłe (80/100); ♥♥♥ bardzo dobre, zdecydowanie polecane (85/100); ♥♥♥♥ doskonałe (90/100); ♥♥♥♥♥ niezapomniane.

ziegler-mauler-alsace-pinot-gris-les-terres-calcaires-2014

Ziegler-Mauler Alsace Pinot Gris Les Terres Calcaires 2014

Półbogaty alzacki Pinot Gris z zaskakująco wysoko jak na ten szczep kwasowością, no ale mamy polarny rocznik 2014. Smakował mi bardziej po napowietrzeniu, kiedy odsłania więcej bogactwa spod znaku pieczonych jabłek i palonego masła. W cenie 42,99 zł bardzo atrakcyjne wino. ♥♥♥

vignerons-de-buxy-macon-villages-lieu-dit-clos-de-montrachet

Vignerons de Buxy Mâcon-Villages Clos de Mont-Rachet 2015

Porządny biały burgund w niezłej cenie 42,99 zł. Tyle że mało burgundzki – raczej melonowy niż cytrynowy, miodowy bardziej niż maślany. No ale oczywiście jesteśmy w Mâcon na samym południu Burgundii i to w ciepłym roczniku 2015. Pijcie więc raczej do kokosowej laksy niż ostryg. No i nie dajcie się nabrać na nazwę – to wino ma tyle wspólnego z Montrachetem co koń z koniakiem. ♥♥♥

ziegler-mauler-alsace-grand-cru-riesling-schlossberg-les-murets-2014

Ziegler-Mauler Alsace Grand Cru Riesling Schlossberg Les Murets 2014

Byłem zachwycony tym winem w poprzednim roczniku 2013 – jedną z butelek, którą Auchan testował droższe „Wina dla Konesera”. 2014 jest niemal równie dobry, co jest sporym osiągnięciem, choć nie rozumiem, czemu podrożał o 20% (59,99 zł zamiast 50,99 zł). Wino jeszcze bardzo młode, zredukowane, o sporej cytrynowej kwasowości, ale germańskim zwyczajem zmiękczono ją cukrem resztkowym i była to na pewno dobra decyzja. W stylu Spätlese feinherb sprawdza się świetnie. Doskonałe! ♥♥♥♡

pierre-prieur-sancerre-2015

Pierre Prieur & Fils Sancerre 2015

Jak na Sauvignon Blanc z Doliny Loary wino zrobiło na mnie średnie wrażenie. Jest bardzo dojrzałe, wręcz morelowe, przez co nieco się zatraca charakter szczepu, a także stalowa ostrość i mineralność, której przecież oczekujemy po takich apelacjach jak Sancerre. Na plus trzeba jednak mu zapisać bardzo dobrą materię i głębię smaku. Jeśli szukacie wina „szkoleniowego”, sięgnijcie po coś innego; jeśli chcecie po prostu dobrze się napić, bierzcie śmiało (61,99 zł). ♥♥♥♡

v-d-chateau-clos-de-vaulicheres-chablis-premier-cru-beauroy-2014

V.D. Château Clos de Vaulichères Chablis Premier Cru Beauroy 2014

Bardzo porządne Chablis Premier Cru z mniej znanej posiadłości, na które cieniem położył się zimny rocznik. Dlatego mamy mało ciała, sporo kwasu, cienką jak żyletkę mineralną fizjonomię. Ale mamy też głębię i czystość. Cena obiektywnie nie jest niska – 64,99 zł – ale za Premier Cru w Polsce bardzo konkurencyjna. ♥♥♥♡

ziegler-mauler-alsace-grand-cru-gewurztraminer-mandelberg-les-amandiers-2015

Ziegler-Mauler Alsace Grand Cru Gewurztraminer Mandelberg Les Amandiers 2015

Arcytypowy alzacki Traminer z bukietem indyjskiego bazaru z przyprawami i mocno słodkim, wręcz konfiturowym smakiem. Mimo tego jest dobrze wyważone, bo pojawia się cytrynowa skórka, werbena, lekka mineralność. Przystępne, a przy tym szlachetne (69,99 zł). Mocne ♥♥♥♡

chateau-la-tessonniere-medoc-cuvee-christel-2014

Château La Tessonnière Médoc Cuvée Christel 2014

Lekuchne Bordeaux w adekwatnej do rozmiaru cenie 39,99 zł. Czyste i smaczne, ale naprawdę anorektyczne – wziąłbym je wręcz za jakieś Beaujolais: lekko pociągnięte maślaną beczką maliny i truskawki. Styl dziwny, ale wino bardzo smaczne i warte swojej ceny. ♥♥♥

saint-emilion-chateau-haut-ferrandat

Château Haut-Ferrandat Saint-Émilion 2014

Jakość niezła, ale osobowości brak – tak bym streścił tego „świętego Emiliana”. Jest trochę beczki, trochę pieprzyku (aż 60% obu Cabernetów, to raczej wyjątek w Saint-Émilion), trochę owocu, całość jest bardzo miękka i gotowa do picia – nie wkładajcie do piwnicy ani nawet do bieliźniarki. Klasyczne i czyste, za 45,99 zł generalnie polecam. ♥♥♥

vignerons-de-buxy-givry-buissonnier

Vignerons de Buxy Givry Buissonnier 2014

Givry to południowy skraj Burgundii, jesteśmy niedaleko Beaujolais i taki jest styl tego wina – niemal różowego w barwie, z dominantą kwaskowatej czereśni i z nutką wędzonki. Jak na burgunda klasy village (prawda, że to dół tabeli drugiej ligi wśród burgundzkich gmin) w cenie 49,99 zł wypada nieźle, ale nie jest to okazja. ♥♥♥

domaine-thevenot-le-brun-fils-bourgogne-hautes-cotes-de-nuits

Domaine Thevenot-Le Brun & Fils Bourgogne Hautes Côtes de Nuits 2014

55,99 zł za przyzwoitego burgunda z małej posiadłości to w Polsce wciąż atrakcyjna cena, ale uprzedzam, że styl tego wina nie każdemu przypadnie do gustu – jest naprawdę kwaśne, bardzo lekkie, ciut pieprzowe, natomiast mało w nim tzw. słodkiego owocu. (Taka już uroda rocznika 2014). Styliści z Ruchu Poparcia Burgundów będą na tak, pozostałych lojalnie uprzedzałem. ♥♥♥

chateau-la-fleur-de-jaugue-saint-emilion-grand-cru-marquis-du-tertre-2013

Château La Fleur de Jaugue Saint-Émilion Grand Cru Marquis du Tertre 2013

Brzydka twarz moderny w Bordeaux, wino wręcz śmierdzące waniliowym waflem od beczki. I co z tego, że porzeczkowy owoc w miarę niezły, skoro wino ze średniej półki, przeznaczone do szybkiego wypicia, przywalono dębiną na amen? Do tego nadekstraktywne, uspokaja się dopiero na drugi dzień, ale i wtedy waniliny zbyt wiele. Niewarte swojej ceny 58,99 zł. ♥♥♡

jaboulet-crozes-hermitage-les-jalets

Paul Jaboulet Aîné Crozes-Hermitage Les Jalets 2014

Crozes Jabouleta to ładnie opakowane, ale mocno komercyjne wino – produkowane w dużych ilościach, można je znaleźć w niezliczonych sklepach. Poprzedni rocznik oferował wręcz (i to sporo taniej – 54,99 zł) sam Auchan. W trudnym roczniku 2014 wino się broni – jest typowym Syrah z nutami pieprzu i mięsa, świeżą porzeczkową kwasowością, ale i niezłym ciałem. Nie oczekujcie tu wielkich emocji, a raczej dobrze zrobionego pewniaka ze średniej półki w sam raz dla europejskiej klasy średniej do piątkowej kolacji (62,99 zł). ♥♥♥♡

chateau-espiot-pessac-leognan-cuvee-la-doare-2014

Château Espiot Pessac-Léognan Cuvée La Doare 2014

Dobrej klasy Pessac z ładną ekspresją owocu – czereśnie, porzeczki – i delikatnie zarysowaną strukturą – szczyptą kwasu, gramem garbnika. Do wielkości sporo mu jednak brakuje, ale w cenie 66,99 zł jest to bardzo dobry zakup, bo dostajemy solidne Bordeaux ze średnio-wyższej półki. ♥♥♥♡

chateau-beaumont-haut-medoc-cru-bourgeois-2014

Château Beaumont Haut-Médoc Cru Bourgeois 2014

Zamek mało znany szerszej publiczności, ale za to ulubieniec poszukiwaczy okazji. Niemal w każdym roczniku wypada najlepiej wśród Bordeaux w umiarkowanych cenach, bijąc na głowę wina nieraz dwa razy droższe. I tak jest też w roczniku 2014 – za 69,99 zł nie kupicie w Polsce lepszego Bordeaux. Dobra koncentracja, jeszcze zdecydowanie młode, z chrupkim jak świeże jabłko garbnikiem, ale pod spodem jest dobra soczysta wiśnia i lekkie nuty palone od beczki. Wszystko na swoim miejscu, można pić dziś (z karafki – moja butelka najlepsza była na drugi dzień), można w 2025. ♥♥♥♡

chateau-bernadotte-2011

Château Bernadotte Haut-Médoc 2011

Ciekawe porównanie z winem powyższym – tutaj mamy nieco wyżej notowany rocznik i więcej Cabernet Sauvignon, zatem rejestr jest ciemniejszy – czarna porzeczka zamiast czereśni, powidła zamiast jabłka. Przez trzy dodatkowe lata garbniki też się nieco stopiły. Bordeaux dobrej klasy w znośnej cenie 72,95 zł. ♥♥♥♡

chateau-les-landes-de-cach-pauillac-2007

Château Les Landes de Cach Pauillac 2007

Nieznane château w słabiutkim roczniku za 73,99 zł – przynętą jest tu chyba tylko wiek wina i apelacja Pauillac. A zawartość butelki jest absolutnie paskudna – smakuje przypaloną szczapą jak tani burbon. Można się tu doszukiwać dojrzałej porzeczki, niezłej świeżości, ale zamiast tego radzę Wam szybko zmykać. ♥♡

louis-cheze-ro-ree-2014-9790-3308-thickbox

Louis Chèze Saint-Joseph Ro-Rée 2014

Tutaj znów dramatyczna zwyżka ceny (latem rocznik 2013 kosztował w Auchan 60,99 zł, co nazywałem wprost „rewelacją”). Za kolejny, ewidentnie mniej wybitny rocznik 2014 musimy zapłacić 74,99 zł. Jasne, winiarze w Rodanie stracili dużą część plonu przez grad, więc taki gest solidarności mieści mi się w głowie. Warunek jest jeden: wino musi być świetne. I jest. Napięte jak porzeczkowa struna, pokazujące, czemu Syrah z północnego Rodanu przyrównuje się często do Pinot Noir. Mięsiste, ale i ładnie owocowe (owocowe), długie i soczyste, wręcz trochę mineralne. Takie Syrah chcę pić codziennie, nawet w tej cenie. ♥♥♥♥

chateau-la-haye-saint-estephe-2008

Château La Haye Saint-Estèphe Cru Bourgeois 2008

Starsze roczniki Bordeaux w marketach to zwykle bitewne niedobitki, mniej znane châteaux, które się nie sprzedały w młodości. Według mojego doświadczenia rzadko można wśród nich znaleźć coś prawdziwie ekscytującego, niezależnie, czy rocznik bardzo dobry (2010), przeciętny (2007), czy ponadprzeciętny i niedoceniony (2008, 2011). La Haye wpada właśnie do tej kategorii, jest winem dobrym, ale niewartym swojej ceny 79,99 zł. Lekko papryczne, już mocno dojrzałe, tracące owoc, fastryga się rozchodzi po bokach, zostaje przyjemne, dość pełne i długie, ale jednak zwyczajne wino, za które niedawno płaciliśmy 30 franków… ♥♥♥

le-seuil-de-mazeyres-pomerol-2014

Le Seuil de Mazeyres Pomerol 2014

Aucha oferuje zarówno pierwszą (zob. niżej), jak i drugą etykietę lubianego Château Mazeyres. Drugą nazwano nieco bezpardonowo wobec nas, średnio majętnych winopijców, „Próg”. Na progu nie należy się witać, ale to wino jest doprawdy doskonałym powitaniem z bordoską wielkością – leciutkie jak Côtes du Rhône, ale świetnie skrojone, czyste jak łza, mile intensywne, z lekkim mineralnym garbnikiem w końcówce. Pije się to wspaniale, trochę szkoda, że nie taniej (81,99 zł), ale i tak bardzo warto. ♥♥♥♥

ouzoulias-linattendu-saint-julien-2006

L’Inattendu Saint-Julien 2006

Wino już dojrzewające i jak na szlachetne Bordeaux nieco przegrzane – nuty suszonego pomidora przypominają raczej Sycylię. Garbnika już prawie nie ma, jest dobra świeżość i koncentracja, ale stylistycznie jest to dziwadło – styl nawet nie parkerowski, tylko singapurski. Niewarte swojej ceny 88,99 zł. ♥♥♥

chateau-la-tour-de-bessan-margaux

Château La Tour de Bessan Margaux 2014

Drugorzędny zamek z Margaux, ale dobrze urodzony – należy do klanu Lurtonów, którzy wszędzie potrafią zrobić dobre wino. Świetnie Bordeaux klasy upper middle class, zrobione na łatwo, ale z szykiem. Otwórz i wypij dziś, jutra nie ma, dlatego daliśmy aż 54% Merlota, zmiękczyliśmy taniny, dolaliśmy więcej świeżej śliwki węgierki. Jakość owocu i taniny pozwala łyknąć ten marketing. Cena nieniska, 92,99 zł, ale uzasadniona. ♥♥♥♡

chapoutier-arene-cornas

M. Chapoutier Cornas Les Arènes 2014

Po Crozes-Hermitage i Saint-Joseph przyszedł czas na skok o szczebelek wyżej. AOC Cornas to trzecia pod względem prestiżu apelacja na północy Rodanu. Tutejsze Syrah jest wciąż świeże i wytworne, ale z powodu południowej lokalizacji już trochę bardziej treściwe i dojrzałe. I takie jest wino Chapoutiera – pełne, mięsiste, z początku lekko czekoladowe od beczki, potem szczuplejsze i soczystsze, świetnie skomponowane i dające dobre pojęcie o możliwościach Doliny Rodanu. Można po nim iść dalej wzwyż albo na nim się zatrzymać. 99,99 zł to dobra cena za wino, które u producenta kosztuje ponad 30€. ♥♥♥♥

chateau-mazeyres-pomerol

Château Mazeyres Pomerol 2013

Château Mazeyres, położone na piaszczystych glebach, tradycyjnie daje jeden z najlżejszych, najstrawniejszych Pomeroli. Nie inaczej jest w tym roczniku, jednym ze słabszych w ostatniej dekadzie, ale wino i tak jest bardzo dobre. Niezwykle wytworne – spróbujcie znaleść w jego suknie choćby najdelikatniejszy szew. Kwaskowate, rześkie Merlot jakich na tym świecie już prawie nie ma, jak stół do kolacji nakryty z serwetką po lewej stronie widelca do sałaty (110 zł). ♥♥♥♥

le-petit-haut-lafitte-pessac-leognan-2011

Le Petit Haut Lafitte Pessac-Léognan 2011

Trzecie wino wysoko notowanego w ostatnich latach Château Smith Haut Lafitte w dobrym roczniku za 115,99 zł. Na pewno może się podobać, choć reprezentuje bardzo nowoczesny styl Bordeaux – nie szczędzono mu waniliowej beczki, owoc (czarne porzeczki i jeżyny) jest bardzo dojrzały, owe słynne, zimne jak wapienna skała bordoskie garbniki tutaj przypominają raczej Riberę del Duero. Na pewno jeszcze się poprawi, ale jak bardzo? Jakość jest ewidentna, lecz styl mało wyszukany. Dobre wino, ale są w tej ofercie zdecydowanie lepsze zakupy. ♥♥♥♡

chateau-grand-corbin-despagne-saint-emilion-grand-cru-classe-2014

Château Grand Corbin-Despagne Saint-Émilion Grand Cru Classé 2014

Dużej sławy producent, ciężka flacha, adekwatna metka (125 zł). 75% Merlota i nowa beczka dają sporo śliwkowego tłuszczyku, 24% Cabernet Franc wnosi przyzwoitą porzeczkową świeżość. Tanin bardzo dużo, ale jak miękkich! Emanuje klasą i zdrowiem, udaje mu się trik znany tylko bordoskiej czołówce – sprawić, by cena nie wydała się taka wysoka. Bierzcie, mało win na tym świecie potrafi tak zaczarować jak czołowe Bordeaux. ♥♥♥♥

chateau-poujeaux-moulis-2012

Château Poujeaux Moulis 2012

Poujeaux to moje najukochańsze Bordeaux, pierwsze wino dużej klasy, jakie wlałem w usta dzięki łaskawości pewnego Jacques’a z Lyonu jeszcze za czasów Mitteranda. Każdy rocznik piję z sentymentem i tak samo jest z 2012, który obiektywnie na pewno nie należy do wielkich i obiektywnie podnieca w tej ofercie mniej niż Grand Corbin-Despagne czy Mazeyres. Jest to pluszowe, wydatnie zmiękczone dębiną Bordeaux o dobrej jakości owocu, ale nieco bez nerwu i pazura. Oczywiście jeszcze się poprawi, ale już dziś trzeba w niego zainwestować 129 zł. Ja kupię jedną flaszkę, z sentymentu. ♥♥♥♡

chateau-de-fieuzal-rouge-2013

Château de Fieuzal Pessac-Léognan Grand Cru Classé 2013

Dużo beczki, sporo jesiennego garbnika o posmaku opadłych liści. Owocu średnio dużo, szlachetnego (czarna porzeczka), ale bez sensacji. Dużo mocy, wręcz zaskakująco dużo jak na przeciętny rocznik 2013, ociera się o styl śródziemnomorski. Wszystko na swoim miejscu, ale w cenie 149,99 zł płacimy w sporym stopniu za naklejkę. ♥♥♥♥

chateau-cantenac-brown-margaux-grand-cru-classe-2014

Château Cantenac Brown Margaux Grand Cru Classé 2014

Najdroższe wino czerwone w tej ofercie Auchan (na „Zachodzie” kosztuje ok. 40€). Czy najlepsze? Na pewno dostajemy doskonałego Caberneta (65%; reszta to Merlot) z górnej półki, z dobrodziejstwem nowoczesno-beczkowego inwentarza. Garbniki są wypolerowane, beczka jest droga, owoc jest wyrazisty… Całość nieco techniczna i na pewno 185 zł wolałbym wydać na butelkę Cornas Chapoutiera i kolejną Château Beaumont… ♥♥♥♥

domaine-de-monteils-sauternes-2013

Domaine de Monteils Sauternes 2013

Do tej pory to Lidl cierpliwie przekonywał nas do apelacji Sauternes, której zalety dla Polaka – cukier – przysłania wysoka cena. Tutaj mamy ten sam problem – 84,99 zł – ale wino jest bardzo dobre. Bogate, soczyste, mocno owocowe; nie można mu zarzucić dwóch wad, na które cierpi wiele Sauternów – agresywnej beczki i zbyt niskiej kwasowości. Tutaj cytrusowej świeżości jest więcej niż nut lanolinowo-waniliowych. Bardzo dobra butelka do świątecznych wypieków. ♥♥♥♡

Źródło win: otrzymane do degustacji od Auchan.

Komentarze

  • Kwiat

    Ta oferta to nie jest walka z Biedronka czy Lidlem tylko ze sklepami winiarskimi. Raczej przegrana na starcie, bo skąd większość klientów tych sklepów dowie się o takiej ofercie. Ciekaw jestem jakie ilości Auchan wzięło na swoje półki, bo jeśli przesadziło to po świętach będzie duża przecena;). Tylko -50% od 100zł to ciągle 50zł czyli nadal cena zaporowa dla win marketowych.

  • Ze sklepami specjalistycznymi oczywiście też, ale one w detalu są słabe, żyją z restauracji. Bezpośrednim przeciwnikiem jest Lidl oraz inne hipermarkety które Auchan próbuje zostawić w tyle.

  • marek

    „Emanuje klasą i zdrowiem, udaje mu się trik znany tylko bordoskiej czołówce – sprawić, by cena nie wydała się taka wysoka.”

    to jest perełka pisarska ;-)

  • Artur

    Louis Chèze oraz Cornas Les Arènes- pić teraz czy odłożyć (na jak długo)?

  • Kuba

    Odnośnie loarskiego sauvignon, to po 2-3 miesięcznej loarskiej diecie mam takie wrażenie, że rezygnacja ze „stalowej ostrości i mineralności” – jak to Pan ujął – na rzecz dojrzałości owocu to obecnie raczej standard, niż wyjątek. Większość podstawowych etykiet poważniejszych producentów (szczególnie w `14 i `15) z Sancerre, Pouilly, czy Menetou to wina stawiające na ekspresję bardzo dojrzałego (aż po ananas), świetnej jakości owocu. Krystalicznie czyste, ale już nie stalowo ostre i zimne. Bez prochów strzelniczych i krzemieni. Wyższe etykiety mniej aromatów odmianowych, a stawianie na czystość, głębie i napięcie i to raczej w nich można się doszukiwać jakiejś kamiennej podbudowy.
    Z Muscadet właściwie podobna sytuacja, coraz więcej win bardziej dojrzałych, szarlotkowych, niż cytrusowych.
    Mam wrażenie, że teraz najbardziej loarskie, ostre i nieco zielone sauvignon to można znaleźć w Turenii.

  • Oba spokojnie można wypić dzisiaj, oba można odłożyć na 5+ lat.

  • Taki trend na pewno jest – chyba bardziej z powodu zmian klimatu niż decyzji winiarzy. Aczkolwiek w takich rocznikach jak 2010 czy 2014 to bym z tym ananasem nie przesadzał. A z Muscadet to się nie zgadzam, ja w większości Muscadetów żadnych dojrzałych nut owocowych nie wyczuwam, choć oczywiście kwasowość jest mniej ostra niż była np. w latach 90.

    Turenia – wystarczy spojrzeć na mapę, żeby się zgodzić, że wina będą tu lżejsze i bardziej kwasowe niż w Pouilly/Sancerre.

  • leszek_poz

    nie odnosi Pan wrażenia, że Lidl to taki pseudo-Luxus, dla klasy średniej aspirującej ?? o Ile Biedronka mocna jest w kategorii 14-17 zł, to Lidl niewiele więcej.
    Auchan zrobiło sobie marke, że ma niezłe wina francuskie, i sa ludzie, którzy jak ja, jada te 10 km tylko po 2 -3 butelki

  • Nie widzę żadnej różnicy w poziomie aspiracji albo prawdziwości luksusu między Lidlem a Auchan. Jeśli już, to jednak Lidl ma lepszą komunikację (kampanie reklamowe, gazetki, wydaje swoje, bardzo estetyczne książki).

    „Auchan zrobiło sobie markę, że ma niezłe wina francuskie” – kiedy sobie taką markę zrobiło? Od lipca? wcześniej przez wiele lat robił sobie markę, że ma kiepskie wina francuskie. To Lidl wstawiał Talbot 2010 najtaniej w Europie, o czym pisały nawet brukowce i do tej pory to raczej do Lidla się jeżdziło 10 km polować na ten gran krusy.

    Taka jest przynajmniej moja percepcja ostatnich 3 lat na rynku wina.

  • Marcin Czerwiński

    A nie jest to trochę taka pogoń za rynkiem/konsumentem? Na przykładzie jednego producenta Pouilly Fume od rocznika 2013 do 2015 zauważyłem, że z każdym rokiem stylistyka jego win zmierza w kierunku „nowozelandzkim”, tandety.
    Zapytam dramatycznie – jak żyć bez Loary!? ;)

  • Kuba

    Zgadzam się, że to bardziej powód klimatyczny, niż decyzja winiarzy. Próbowałem przynajmniej kilku win z Pouilly/Sancerre z `14 o bardzo dojrzałym owocu, wręcz słodkim jak z puszki. 2015 wydaje mi się jeszcze bardziej ekstremalny pod tym względem.
    Odnośnie Muscadetów będę jednak bronił swojego zdania, że wiele win jest opartych na dojrzałym, wręcz pieczonym jabłku, cielistych (stosunkowo), o kwasowości wtopionej w drożdżowe krągłości.

  • Krzysiekb

    Panie Wojtku,

    a wie Pan może od kiedy po te wina można podjechać?

  • Ponoć są już od weekendu. Dzisiaj będę weryfikował na Ursynowie.

  • Wina z Loary w 70% sprzedają się we Francji, a tam wpływ smaku nowozelandzkiego jest nikły.

  • Pieczone jabłka zawsze się zdarzały, ale na podstawie przekrojowych degustacji nie powiedziałbym, że to jest jakaś norma. Podobnie w 2014 – kwasowych brzytew nie brakowało. Zgodziłbym się, że w 2015 to brzytwy stały się wyjątkiem.

  • Kuba

    Wpływ „smaku nowozelandzkiego” może i jest nikły, ale w takim sensie, że Francuzi na pewno nie identyfikują dyskutowanego trendu z próbą upodobnienia ich win do win nowozelandzkich. Ale czy jest to trend spowodowany tylko zmianami klimatu, a nie również chęcią konsumowania takich „dojrzalszych” win (jak zauważył p. Marcin) to przekonany nie jestem. Jedno jest pewne; kilka lat temu taka dojrzałość w Loarze była nieosiągalna.

  • Artur

    Dziękuję.

  • Radek Rutkowski

    Jako w zasadzie cotygodniowy bywalec Auchan mogę tylko potwierdzić – butelek stało całkiem sporo, ale żeby w tym bałaganie znaleźć cokolwiek ciekawego…
    Kuriozum jest nadal oferta win różowych – roczniki 2013, 2014 to standard, a i wyboru etykiet zbyt dużego nie ma.

  • Nie sądzę, żeby konsumenci pijący po 15–20€ Sancerre i Pouilly-Fumé (w ogromnej mierze w restauracjach, można się domyślać) poszukiwali win coraz dojrzalszych. Konsumenci na dojrzałych rynkach przecież poszukują win coraz mniej dojrzałych.

  • grzegorz roman

    Każdemu wolno aspirować ale zestawienie dyskont -luksus brzmi śmiesznie.

    Te „Talboty” to tylko po to by właściciele „Lexusów” nie czuli się obciachowo , jak to było do niedawna, robiąc tam zakupy.

    Trzeba jednak przyznać,że ,póki co, Auchan przegrywa w winie komunikacją z dyskontami.
    Przynajmniej za sprawą WI zmienia się to na lepsze.

  • O każdej ofercie drogiego dobrego wina można powiedzieć, że jest ściemą, żeby aspiranci poczuli się lepiej. Dla mnie to żaden argument.

    A pisanie dziś o Lidlu jako o dyskoncie jest bez sensu. Dyskontem Lidl był, gdy sprzedawał worki cukru z palet na betonowej podłodze. Teraz nie różni się specjalnie od takiej Almy, uważanej za „delikatesy”.

  • marek

    Alma właśnie bankrutuje więc jednak różnica jest ;-)

  • grzegorz roman

    Pisałem w szerszym sensie , nie tylko w aspekcie wina.
    Bardzo się poprawił ale chociaż aspirujący to nadal jak najbardziej dyskont.
    Jeśli dobrze zrozumiałem, to zgadzam się z Panem,że „Talboty” za rozsądne pieniądze możemy kupować i w „garażu „.

  • Radek Rutkowski

    Trochę Pana poniosło chyba :). Różnica między Almą, a Lidlem jest taka, że w Almie raczej dostaniemy np. kmin rzymski, a w Lidlu szanse są marne. Podobnie będzie w innych kwestiach, które nie sprawiają, że Lidl złym sklepem jest, ale do robienia cotygodniowych kompleksowych zakupów się po prostu nie nadaje.
    Z tego punktu widzenia Auchan jawi się jako sklep daleko bardziej ciekawy, mimo, że może czasami na półkach jest większy bałagan, a i o świeżą kolendrę, mam wrażenie, jest łatwiej w Lidlu jednak.

  • W Almie to już chyba nic nie dostaniemy ;)

  • To już zależy od percepcji, na przykład w Auchan nie ma kolendry, sezonowanego mięsa ani klasyfikowanego Sauterna. Krótką mówiąc pozioma rozpiętość asortymentu jest większa w Auchan z uwagi na większy metraż, natomiast pionowa jest taka sama – nie ma takiej klasy produktów, która jest dostępna w Auchan, a nie istnieje w Lidlu.
    W każdym razie jeśli chodzi o wino to nie ma między tymi sieciami ontologicznej różnicy.

  • Krzysztof

    Panie Wojtku,

    Dzięki Pana opisom parę fajnych win kupiłem. Dzisiaj po przeczytaniu artykułu pojechałem do sklepu Auchan Kraków–Bonarka. Trzy wybrane wcześniej butelki wrzuciłem do koszyka i miałem udać się do kasy, gdy rzuciłem okiem na ceny wypisane na regałach. Coś mi te ceny nie pasowały do tych z artykułu. Internet i szybkie porównanie: M. Chapoutier Cornas Les Arènes 2014: Pan podaje 99,99 zł – w sklepie jest 143,39 zł ; Louis Chèze Saint-Joseph Ro-Rée 2014:u Pana 74,99 zł – w sklepie 99,69 zł; Château Beaumont Haut-Médoc Cru Bourgeois 2014: Pan podaje 69,99 zł – w sklepie 91,99 zł. Różnice spore. Aby się upewnić, sprawdziłem jeszcze ceny z kodów na butelkach – niestety, niższe być nie chciały. Poczułem się lekko zdezorientowany – ktoś? wprowadza tutaj nas ( czytelników) w błąd. Innych win już nie sprawdzałem. Zechciałby Pan sprawdzić jeszcze raz ceny win i jakiś komentarz zamieścić? Pozdrawiam serdecznie, czytam dalej Winiinicjatywę.

  • Pius

    Ładna oferta, ale w Krakowie ceny dużo wyższe… niestety. Przykładowo: Mazeyrez 142,69, Chapoutier 143,39, Beaumont ponad 90.

  • putton

    Beaumont w Poznaniu 85,69 :(

  • Auchan mi dzisiaj potwierdziło, że mogą być różnice w cenach, ale 43% w ramach tej samej sieci? Kuriozum!!!

  • PR disaster, nie da się tego inaczej nazwać.

  • Okazuje się że podane przeze mnie ceny to były „propozycje” dyrektora ds. zakupów, których „system nie zaakceptował”.

    Zobaczymy co dalej. Przepraszam za dyskomfort.

  • W Łodzi dzisiaj na moich oczach rozstawiali butelki do skrzynek.

  • W Łodzi różnice też duże – nie wiem czy aż tak, bo jak zacząłem porównywać i chciałem porobić sobie zdjęcia, to zostałem przegoniony przez człowieka machającego do mnie zakazem fotografowania. Auchan ewidentnie robi to źle. A drewniane skrzynki wyglądaly klasowo.

  • putton

    Co ciekawe w wymienionych na liście Komornikach, win z klubu konesera nie znalazłem. Wyżej wymieniony Beaumont znaleziony przy Bukowskiej.

  • grzegorz roman

    Nie przesadzajmy z tą „percepcją” czyli subiektywnym odbiorem bo w przecwinym przypadku musielibyśmy zaakceptować ,przykładowo, stanowisko zwolenników „rossich ” ,że rzekomo piją wino premium ( w porówaniu do „mamrota” byłoby to nawet uzasadnione).
    Dyskont to minimalny/podstawowy wybór „no name produktów” tzn. od nieznanych producentów opakowanych w „markę własną ” + akcyjność i czasem namiastka „luksusu” .
    Luksus to m.in. wolność wyboru tzn. swoboda decyzji na co mam teraz ochotę a nie wybór marketingowców w ramach „akcji tematycznej”

  • no tak się możemy spierać o definicję i tak już nieistniejących w pierwotnej formule „dyskontów”.
    mały asortyment? taki sam jest w mniejszych supermarketach typu „express”.
    marki własne? to też nie wymysł dyskontów, tylko raczej hipermarketów właśnie.
    okresowe promocje? też żaden wyróżnik.
    brak produktów delikatesowych? 3 lata temu prawda, dziś już nie, a zresztą jakie są delikatesowe produkty w takim Tesco?

    itd.

  • MalWina
  • grzegorz roman

    Diabeł , jak zwykle tkwi w szczegółach.
    Ogólnie , Polska jako nadal cięgle kraj ” na dorobku” ma za mały potencjał na marki premium i dobra luksusowe ; rodzi się to powoli, zwiększa udział w rynku ( nie mam konkretnych danych ; bazuję na swoich spostrzeżeniach ) ale nadal to chyba mało w stosunku do gospodarek rozwiniętych .
    Nie znałem za bardzo Almy ; nie ma/nie było jej w mojej okolicy , ale jej upadek częściowo może potwierdzać moją diagnozę.
    Dlatego często „Ersatz’e” wmawia się nam jako „premium” .
    Pewne tendencje są podobne u nas i w innych krajach, przykładowo zwiększający się udział marek własnych .
    Tele,że udział marek własnych w dyskontach to pewnie ca 80 % a w marketach ca 10-20 % (być może przesadziłem) .
    Tak czy inczej , za bardzo odchodzimy od wątku winnego.
    Ja nie obrażam się i nie mam nic przeciwko temu jeśli można kupić ciekawe wino ( polecane np. przez WI , choć nie zawsze celnie) w dyskoncie .
    Śmieszy mnie tylko ,że dyskont , który wszystkich klientów do niedawna traktował jak potencjalnych złodziei stroi się w szaty „premium” a ludzie jak „barany” to „łykają”.
    Pozdrawiam.
    P.S. W odwiedzonym dzisiaj Auchan w Łomiankach nie znalazłem ani jednej pozycji z recenzowanej oferty , więc klapa na całego, chociaż info o dyżurach „sommelierów” jest mocno eksponowana.

  • Pius

    Oczywiście, że kuriozum. Trzeba absolutnie przyznać, że trudno o podobne wrażenia w ramach „tej samej sieci”.
    Warto też chyba wspomnieć, że ceny „krakowskie” są w tym przypadku za wysokie, może poza Chapoutier.
    Odnosząc się do wypowiedzi Krzysztofa- który z tego co pisze też w Krakowie wertował półki- trzeba jasno powiedzieć, że żadna wina W.B.. Często w tego typu „organizacjach” np. sieciach handlowych, jednej Pani czy drugiemu Panu „coś się wydaje”. Potem następuje weryfikacja „z samej góry”, „systemu” czy „samego zarządu” i bum:). Życie… żebyśmy mieli tylko takie problemy:)
    pozdrawiam serdecznie

  • TomDon

    Chapoutier Cornas w szczecińskim Auchan za 103,99 zł.

  • Krzysztof

    Nie napisałem, ani nie uważam, że to wina Pana Redaktora. Prosiłem tylko o komentarz i sprawdzenie, kto wprowadza w błąd czytelników. I sprawa jasna. Duża sieć. Fe.

  • maga

    W Krakowie w ogóle tych win nie widziałam. W którym Auchan?

  • O ile jeszcze mieści mi się w głowie, że wykonano jakąś kalkulację ceny na półce, a potem „system” (czyli dział finansowy) stwierdził że marża powinna jednak być wyższa,

    to nie mieści mi się w głowie, że w sklepach tej samej sieci to samo wino może kosztować 104 i 143 zł.

  • Radek Rutkowski

    Oczywiście, że w Auchan bywa kolendra (rzadko, ale jest), sezonowana wołowina jak najbardziej jest, przynajmniej w prowincjonalnym Poznaniu, dodatkowo jest również wołowina rasy Limousine oraz wieprzowina puławska, czego się w Lidlu nie uświadczy. Co rozpiętości – w kwestii asortymentu, co do zasady w Lidlu nie ma rowerów, puzzli, obrusów, choinek, telewizorów, pralek, żarówek, ubrań, sztućców, kubków, szklanek i mógłbym tak wymieniać i wymieniać, ale jak mniemam, chodziło Panu o asortyment spożywczy.
    Oczywiście, w Lidlu są przyprawy, ale jeśli chce się przyprawić coś więcej niż schabowego, to będzie ciężko, są słodycze, ale jeśli chce się kupić ładną bombonierkę na prezent, to raczej nie tam, jeśli chce się wypić sok ananasowy lub porzeczkowy, to w Lidlu się nie uda i mógłbym tak wymieniać bez końca.
    W kwestii wina sprawa też nie jest prosta, bo o ile takiego wyboru win węgierskich, jak w Lidlu, kiedy akurat jest TEN tydzień, pewnie nigdy nie będzie, ale już tokaja (jakiegoś – nigdy nie kupowałem) w Auchan będzie można kupić przez cały rok, a w Lidlu nie, wina różowe są w Auchan przez cały rok, w Lidlu od wielkiego dzwonu, na pewno łatwiej trafić na coś włoskiego u Francuzów. Co do porównania czerwonej i białej Francji, to absolutnie się nie czuję na siłach, więc pozostawiam to pańskiej ocenie :).
    W kwestii pozostałych alkoholi (piwo, mocniejsze trunki) – nie ma co w ogóle porównywać, mało który sklep ma taki wybór piw i potrafi np. postawić rum Angostury na półce.
    Lidl to bardzo fajny sklep, ale raczej jeśli akurat jest tydzień tematyczny, który nas interesuje, żeby podskoczyć po pracy po mleko i cytryny albo w nagłym wypadku.

  • Kwiat

    Brawo. Odpowiedz w punkt. Jakby nie nazywać i reklamować Lidla to nadal trochę większy dyskont z lepsza prezencja niz Aldi i odrobina oferty premium.
    Próba stworzenia wrażenia, ze tam jest wybór niczego nie zmieni, bo ze tak to ujmę – król jest nagi.

  • karramba

    Od dawna ceny w poszczególnych marketach Auchan mocno się różnią m.in

    Auchan Jubilerska: Chateau Pedesclaux 2011 199zl, Chateau Talbot 2011 249zl,
    Chateau Capbern Gasqueton 2011 99zl

    Auchan Marki: Chateau Pedesclaux 2011 99zl, Chateau Talbot 2011 149zl
    Chateau Capbern Gasqueton 2011 69zl

  • Ale Alma jest już w praktyce Świętej Pamieć ( na własną prośbę zresztą, przy okazji polecam świetny tekst , na ten temat http://haase.blox.pl/2016/10/Dlaczego-Almie-sie-nie-udalo.html)

  • Robert Borowski

    Tymi ogromnymi różnicami cenowymi jestem zaskoczony: w jednym zawyżone, a w drugim sąsiednim bardzo niskie. Wydaje mi się, że managerowie działu w markecie mają za dużą swobodę w operowaniu marżą. Zresztą, ceny na półkach powinny być takie same (pomijając ceny wyprzedażowe lub promocyjne).

  • Radek Rutkowski

    Faktycznie dobry tekst. Ciężko coś dodać.

  • Sławomir Hapak

    Państwo się tu podniecacie takimi drobiazgami jak to,
    że ktoś nie jest w stanie wina wycenić poprawnie,
    a tu Lidl kontratakuje ze swoją bożonarodzeniową ofertą!
    Coś z 15 win 90+, Tokaju do wyboru do koloru, łącznie z musującym.
    (Oczywiście nie zabrakło też jakże obficie na WI komentowanego Tibora Gala.)
    Jest TBA z Palatynatu, jest obowiązkowa Malaga, jest nawet Maury.
    Dla miłośników świątecznych słodyczy niebo się otworzyło!

  • mm

    Stówka w jedną, stówka w drugą, tylko końcówka ta sama :/ Nie znam cen poszczególnych marek, więc nic tam nie kupię, skąd mam wiedzieć czy to nie wino za 3 euro…

  • Robert Borowski

    Od jutra ceny mają w każdym sklepie być zgodne z podanymi w artykule, wiadomość z pierwszej ręki. Walka z systemem:)

  • Eulalia

    Panie Sławku kochany!
    Pan juz robi za PR-owca u Niemca?
    Nie może być..!

  • Nie do wiary.

  • Sławomir Hapak

    Ja u Niemca??? No jakże mogła Pani tak choćby pomyśleć!!!
    Po prostu sprawdzam co jakiś czas co tam w Londynie słychać, i tak mi się jakoś skojarzyło.
    Czyli wychodzi na to, że robię za PRowca u Brexitów – w sumie nie wiadomo co gorsze… ;-)

    http://www.lidl.co.uk/en/15825.htm

  • karramba

    dodam jeszcze że etykiety tak zacne powinny być jakoś wyeksponowane a nie leżeć na samym dole zasłonięte innymi winami

  • Sławomir Hapak

    Skądś to już chyba znamy?
    „Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju…”

    ;-)

  • olo

    Dyskont charakteryzuje się niskimi cenami. Porównanie koszykow pokazuje, że Lidl jest droższy niż Auchan… Auchan to hipermarket – po prostu ma bardziej zróżnicowany towar.

  • Kwiat

    …niskimi cenami i ograniczonym asortymentem.
    Zarówno lidl i biedronka to przykłady na dyskonty. To ze próbują wchodzić czy tworzyć marki premium tęgo nie zmieni. A to ze koszyk rożnych towarów jest tańszy w Auchan wynika z ich strategii cenowej.
    W Auchan nie musza byc tańsi, bo ich zaleta jest duży wybór, ale akurat ta sieć ma wpisana w swoja strategie najniższe ceny na rynku i bije sie ze wszystkimi.

    Co nie zmienia tego, ze w lidlu i biedronce sa niskie albo nawet bardzo niskie ceny.
    Porzucili jedynie sprzedaż z palet, inna cechę charakterystyczna dyskontu, bo to po prostu w Polsce nie działało.

  • qq

    Coś zmienili, w krakowskiej Bonarce kupiłam po podanych tutaj cenach. Les Arenes, Ro-Ree żeby się odchamić i traminerek, bo lubię słodycze.

  • Michał Nawrocki

    a o Rzeszowie zapomnieli ;/ jak zawsze…

  • lech

    Ciekawostka – w warszawskich Jankach na St.-Joseph Ro-Ree są podane dwa poziomy alkoholu: 12,5% na oryginalnej kontrze i 14% na papierze naklejonym przez importera. Ale objętość tu i tu się zgadza-750ml.

  • Adaśko

    https://uploads.disquscdn.com/images/99d2975cf2786e6f231bba2758375f9eff2ffaa7d26c798dd246a0d06cbf416f.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/293c6af0891f55c8fff0e8c3b86caf2d1555664213f281cc02f992df9807ae84.jpg No to dziś nadal są różnice cenowe zdjęcia zrobione godzinę temu w Auchan Ursynów. W Piasecznie też słabo z dostępnością oferty. Ale … jest jeszcze sporo Louis Chèze Saint-Joseph Ro-Rée 2013 za 60 zł z poprzedniej oferty.

  • Adaśko

    A który to Auchan?

  • Mysiadło

    W Piasecznie ten St. Joseph 2013 jest po 60 zł. Wczoraj wieczorem była pełna skrzynka.
    Drobne 50% różnicy…

  • Robert Borowski

    W Piasecznie nie miało być nowych win z tej oferty (na górze artykułu jest zaznaczona lista sklepów). Jest za to sporo innych „win dla konesera”. Na zdjęciu wina faktycznie w głupich cenach, bo parę kilometrów dalej La Chapelle de Calon (trzecie wino słynnego Calon Segur) po ok. 75 zł, Bernadotte po 60 zł…

  • Adaśko

    Owszem na liście nie ma, choć Piaseczno to prcież flagowy sklep. Zresztą zdanie „Ale w Auchan jest dużo magnesów i na pewno do sklepów od Piaseczna po Jelenią Górę będą pielgrzymować ambitni winomani.” też coś sugeruje. Tym niemniej na Ursynowie tez nie ma większości win.

  • Paweł

    To wychodzi że w specjalszczaku (Dom Wina) Mazeryes jest tańszy niż w markecie :D

  • Gdańsk

    Nic z tych rzeczy. W Gdyni i Gdańsku ceny bez zmian – np Saint-Joseph Ro-Ree za pln 92,99. Kolejna ciekawostka to taka, ze w Gdyni stoi Le Seuil de Mazeyres ale w roczniku 2013 (w cenie 104,49)

  • Krystian Iwanowski

    Świat zmierza ku końcowi, jeżeli informuje Pan o nowej ofercie dyskontu..

  • Sławomir Hapak

    Czasem mam wrażenie, że już się skończył,
    tylko jeszcze tego nie zauważyliśmy. ;-)

  • Informacja z Auchan:
    „We wszystkich sklepach Auchan ceny powinny być zgodnie z artykułem na Winicjatywie. Jeżeli w jakimś sklepie nadal występują różnice, należy prosić dział winiarski o kontakt do Nicolasa Kupca wina i będziemy sprzedać zgodnie z cenami z artykułu.”

  • Łukasz

    Bardzo dobry felieton, dziękuję za udostępnienie.

  • Adaśko

    https://uploads.disquscdn.com/images/bde164bbf9af24bce72f254574db4c3a5ec52b2cb2a99539f24b801c9cf6bf9b.jpg To jeszcze lepsza sytuacja z wczoraj z Simply Market 2 ceny w zależności od półki…

  • Adaśko

    Czy Auchan ma jakąś infolinię w którym sklepie jest dane wino jak np Lidl?

  • Prowincjusz

    A lidl ma? Zaraz sprawdzę. To może być fajna opcja. Jeden tele. zamiast jeżdżenia po marketach w celu zakupu ostatniej butelki …

  • Prowincjusz

    Robercie, a czy we wszystkich marketach z listy Wojtka ma być pełna oferta win dla konesera, czy też kilka butelek na krzyż? Dziś w swoim sklepie obejrzałem jakąś „protezę” oferty z kilkoma butelkami na pseudo witrynie, nie chciało mi się wracać po tel do auta. Oczywiście z pominięciem najbardziej atrakcyjnych butelek. Festiwal mieli na poziomie … szkoda, że spauzowali.

  • Prowincjusz

    A czy zakupowicze także mogą skontaktować się z Nicolasem? Butelek to mój market wystawił trochę za mało … Wychodzi na to, że na dieslinga mogę liczyć co najwyżej w stolnynci. Co mi po takim Auchan?

  • Wina do 100 zł miały być praktycznie w każdym markecie z listy. Te droższe już bardzo wybiórczo – ja dostałem z Auchan listę z dokładną tabelką które wina w których sklepach.

  • Robert Borowski

    Może jeszcze regał zostanie uzupełniony, zwłaszcza tymi winami do 100 zł. Ogólnie nowych win jest więcej niż w tej recenzji, tylko alokacja do marketów różna. Mimo perturbacji na starcie z prawidłowymi cenami sprzedaż jest obiecująca, na przełomie zimy i wiosny będzie kolejna nowa oferta, bardziej różnorodna (mniej Bordeaux).

  • Robert Borowski

    A w którym Auchan kupujesz i jakich win tam brakuje? Dowiem się co można zrobić, w sobotę albo w poniedziałek.

  • Adaśko

    Lidl ma na pewno. Korzystałem nr podany jest zawsze w gazetce winnej.

  • Robert Borowski

    Jeśli ktoś ma blisko do Piaseczna to kilka win z recenzji jest tańszych niż deklarowane. Tylko po 60 zł Bernadotte 2011 i syrah Louis Cheze 2013 (faktycznie dobre wina). Poza tym St. Emilion Marquis de Tertre po 45 zł, Crozes Hermitage po 55, Chateau Espiot po 62 (ale rocznik 2012). Innych win z recenzji nie ma w Piasecznie, ale jest np.: trochę Bordeaux w dobrych cenach (niedostępne w innych Auchan), różowy szampan przeceniony ze 120 na 50 zł.

  • Dostępność win w poszczególnych sklepach Lidla można sprawdzać pod numerem 800 507 777.

  • wierzyłbym raczej producentowi.

  • Prowincjusz

    Dzięki Wam obydwu :^)

  • Prowincjusz

    W tych cenach za mocno nie poszaleję, niemniej, brakuje mi kilkukrotnie opisywanego, Wojtkowego rieslinga czy chociażby Les Arenes … Market … pierwszy z listy ;^)

  • Paweł

    Carefour też ma jakiś dziwny rozrzut cen. Bordoskie Tour Prigniac koło mnie w ‚małym’ Carefour przy Sierpińskiego (Wawa) kosztuje 76zł, w Reducie natomiast już 53zł. To dopiero rozrzut. A wino dobre :)

  • pyta

    Ktoś próbował pozostałych 18 win i znalazł coś ciekawego? Albo chociaż listę co tam jeszcze jest?

  • Rafał Walczak

    czytam niektóre wypowiedzi i zastanawiam się gdzie Panowie kpiący robią zakupy. Wina rozumiem w specjalistycznych sklepach, czy wszystkie inne produkty też ? Dużo się na chodzicie..Do Auchan , przychodzą wszystkie warstwy społeczne i statusy majątkowe, więc czemu nie można po zakupie dobrego sera nie kupić dobrego wina ? Pozatym czy zaraz musi być walka ? Poprostu właścicielami Auchan są Francuzi i inaczej patrzą na rynek, chcą mieć wina i zaczynają wspierać ich sprzedaż. Konkurencja jest wszędzie. Więc zamiast biadolić , cieszmy się , że poszerza się lista miejsc do zakupów. Robiąc elitarność z win , zawsze będziemy przepłacać. Pozdrawiam w dobrej wierze.

  • Rafał Walczak

    to prawda, kierownicy tłumaczą się , że nie mają miejsca ale zgłaszamy sugestie i może będzie ładniej , z szacunkiem- bo jak zobaczyłem Les Arenes Cornas
    od Chapoutiera to zemdlałem. Stał na samym dole jak ocet

  • m

    To dlatego same wina francuskie skórkowańce wybrali..

  • Adaśko

    A Sauternes z tej oferty ktoś gdzieś widział? Bo nie ma go ani w Simply na Saskiej. Ani na Ursynowie, Woli, Okęciu.