Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

Festiwal Wina w Auchan – sprawdzam

Komentarze

Hitem września jest pierwszy w historii „Festiwal Wina” w Auchan. Z pełnym przekonaniem pisałem, że to najlepsza oferta w polskich marketach od dawna. A miałem wyjątkową sposobność wyrobienia tej opinii, gdyż kupiec Auchana, Nicolas Idkowiak, przysłał mi do degustacji ponad 100 win! Z punktu widzenia dziennikarskiego oferta wyglądała naprawdę imponująco. Ale jak wygląda z punktu widzenia konsumenta? Tego typu oferty zależą bowiem w dużej mierze od logistyki i technikaliów; nieraz przecież zdarzało się, że wina były w gazetce, lecz nie docierały na półkę, nie zgadzały się roczniki, pod tą samą etykietą sprzedawano różne wina.

Dlatego wybrałem się do Auchan jak zwykły Kowalski, aby przyjrzeć się tej ofercie w praktyce. W dyskusji pod naszą środową recenzją Czytelnicy z różnych miast donoszą o braku win na półkach, lecz w Auchan Piaseczno (prawda, że to flagowy sklep tej sieci) znalazłem wszystkie 101 win z naszej recenzji poza jednym (portugalskie Douro Pacheca), choć najlepiej przez nas ocenione butelki faktycznie znikają z półek:

Ale ku swojemu zdumieniu znalazłem też kilkaset innych win! Oferta jest naprawdę ogromna, już pierwszy regał z Doliną Loary robi piorunujące wrażenie aż czterema czerwonymi Chinon. Jest kilkanaście propozycji z Alzacji, kilkadziesiąt z Bordeaux, całkiem ambitna półka z Burgundii, są nawet wina z Korsyki, no i szeroka reprezentacja innych krajów od Włoch po RPA (te wina w większości pozyskiwane od innych krajowych importerów). Funkcjonuje też „Strefa Konesera” z drogimi winami w rodzaju Châteauneuf-du-Pape, Chablis Premier Cru i ambitniejszych Bordeaux, które opisywałem już w maju. (Na przytulenie czeka m.in. rewelacyjne Louis Chèze Saint-Joseph za 61 zł). Jedyne rozczarowanie to dość słaby wybór win z Langwedocji; poza tym jest to na pewno największy – oprócz corocznego kiermaszu win w Leclerku – wybór win w polskim sklepie.

Mimo wszystko na półkach panuje porządek, wina są dobrze wyeksponowane w przejrzystym podziale na regiony, choć szukając konkretnej etykiety trzeba oczywiście wiedzieć, że Sablet to Dolina Rodanu, a Saumur – Loary. Czasem nie wie tego nawet sam Auchan, bo Bourgueil ustawiono w Burgundii:

Auchan Festiwal Wina 2016 Bourgueil Burgundia

Ale to raczej zabawny pojedynczy lapsus. Cała reszta tej oferty – poza gazetką, która zawiera tylko mały wycinek oferty i w związku z tym nie spełnia swojej informacyjnej roli – jest naprawdę rewelacyjna. Widząc tyle ciekawych win, nie mogłem się powstrzymać i zakupiłem kolejnych 10 flaszek do degustacji – kierując się przeczuciem, co może okazać się najciekawsze. Co z tego wyszło?

Rui Roboredo Madeira Beira Interior Beyra Branco 2015

Rui Roboredo Madeira Beira Interior Beyra Branco 2015 – o apelacji DO Beira Interior pisaliśmy już kilkakrotnie jako o gwieździe niedalekiej przyszłości. Co innego jednak pisać, co innego zobaczyć wina stamtąd w Auchan po 22,99 zł, i to sygnowane przez jednego z czołowych portugalskich enologów – Rui Madeirę (importerem jest Oktan Energy). Wersja biała (czerwonej nie kupiłem, ale też polecam) okazała się niespodziewanym hitem oferty w Auchan. Jak przystało na wino z terenów podgórskich (700 m n.p.m.), zbudowana jest na kwasie, ale ma całkiem sporo treści, ukrytą moc, częściowo udzieloną jej przez fermentację w beczce – chociaż jesteśmy daleko od tanich beczkowych gniotów. Tutaj mamy rysunek ostrym piórkiem, witalną energię i mineralność. Hit! ♥♥♥♡

PROVAM Vinho Verde Alvarinho–Trajadura Varanda do Conde 2015

PROVAM Vinho Verde Alvarinho–Trajadura Varanda do Conde 2015 – fanom Portugalii tej etykiety przedstawiać nie trzeba. „Hrabiowska weranda” to od lat klasyk portugalskiej średniej półki, wino arcytypowe, ambitniejsze od plebejskich Vinho Verde jadących na gazie i cukrze, mineralno-sałatowe, prezentujące możliwości szczepu Alvarinho na przystępnym poziomie. Rocznik 2015 pije się przyjemnie, zwłaszcza jeśli skupić się na zaletach – czystość, źródlana rześkość, ładne nuty słonawe – zamiast szukać dziury w spółdzielnianym całym, na przykład lekkiej aptecznej goryczki w posmaku. Za 25,99 zł warte zakupu. ♥♥♡

Wolfberger Alsace Riesling 2015

Wolfberger Alsace Riesling 2015 – w ramach Festiwalu Wina w Auchan kupić można tuzin butelek z Alzacji, od ambitniejszych win Ziegler-Mauler, które już recenzowałem, po przekrój win z gigantycznej spółdzielni Wolfberger. Tutaj do wyhaczenia jest Riesling Grand Cru Frankstein za 49 zł i Gewurtrzaminer Grand Cru Florimont za 51 zł. Ja sięgnąłem po najtańszego (27,99 zł) Rieslinga z dobrego rocznika 2015. Wino jest całkiem niezłe, owocowe (dojrzałe jabłko i renkloda), na przyzwoitej kwasowej podbudowie, soczyste, z lekka półwytrawne. Smaczne, ale jednak przemysłowe, a cena przecież nie jest taka niska. ♥♥♡

Bodegas Aquitania Rías Baixas Albariño Travieso 2015

Bodegas Aquitania Rías Baixas Albariño Travieso 2015 – tanie Albariño z Galicji przerabiał już Lidl, przerabiała Biedronka. Travieso z Auchan kompletnie mi nie podeszło – zbiesiło się w dziwną, utlenioną stronę, smakuje gotowanym ryżem z octem, choć wciąż słono i kwaśno, jak powinno Albariño. Wypadek przy pracy? Za 30,99 zł nie powtórzę tego eksperymentu. Zaskakujące pudło! ♥♡

Jean-Jacques Bardin : Domaine Les Chaumes Pouilly-Fumé 2014

Jean-Jacques Bardin / Domaine Les Chaumes Pouilly-Fumé 2014 – półki Auchan to dobre miejsce do polowania na loarskie Sauvignon Blanc. Do wyboru mamy Touraine Sauvignon z rocznika 2014 (26,99 zł) i świetnego 2015 (29,99 zł), Sancerre Godinat (34,99 zł) oraz Sancerre Frédéric Champault (56,99 zł). Ja sięgnąłem po za mojej pamięci najtańsze w Polsce Pouilly-Fumé (36,99 zł). O dziwo, ma wszystkie cechy typowe dla swojej apelacji, poczynając od zapachów pokrzywowo-ślimaczych, a kończąc na agresywnej, szparagowej kwasowości na podniebieniu. Ma też pewną powagę i głębię. A przecież zwykle jest to droga apelacja – cena w Auchan jest więc bardzo atrakcyjna. ♥♥♥

Château Mouchac–La Rame Bordeaux Supérieur 2015

Château Mouchac–La Rame Bordeaux Supérieur 2015 – francuskie sieci marketów lwią część swoich kiermaszy oddają winom z Bordeaux. Magnesem dla konsumentów są wina grand crus classé sprzedawane w najniższych cenach na rynku, a także ogromny wybór tanich win na co dzień. Problem to rozeznanie się w nich, bo w Bordeaux jest kilkanaście tysięcy châteaux produkujących wino od  gumowego węża po ambrozję. Dla mnie podstawowym filtrem przy tańszych winach jest rocznik i tutaj mam dla Was dobrą iwiadomość. Po przeciętnych rocznikach 2011, 2012, 2013 i 2014 na półki marketów trafia obecnie 2015, który w Bordeaux udał się znakomicie. W Auchan są to Lalande de Pomerol za 35,99 zł iSaint-Émilion za 37,99 zł, ja sięgnąłem po wino wyraźnie tańsze – 17,99 zł. No i nawet w tak prostym Bordeaux można się zakochać, zwłaszcza jeśli ktoś podchodził zwykle do tego regionu jak do jeża. Zamiast przykrej cierpkości mamy taniny miękkie jak sierść kota, zamiast suchej papryki – soczystą porzeczkę, a to wszystko bez beczki i sztucznej waniliny. Wszystko na swoim miejscu w rewelacyjnej cenie! ♥♥♥♡

Domaine Troussel Ventoux Vieilles Vignes 2015

Domaine Troussel Ventoux Vieilles Vignes 2015 – leżąca na peryferiach Doliny Rodanu apelacja AOC Ventoux to ulubienica winomanów poszukujących cenowych okazji. Z Ventoux pochodziło jedno z najbardziej udanych win w historii polskiego Lidla i w ogóle jest to apelacja wymarzona dla marketów. Auchan sięgnęło po flaszkę od małego producenta. Wino jest udane i smaczne. Rządzi tu szczep Grenache ze swoim malinowo-wiśniowym bukietem i ciepłą, lekko szorstką, półlekką materią. Wino jest mało wyrafinowane, łapie za gardło chłopską grabą; ja taki autentyzm akurat lubię. No niska cena 18,99 zł. Brać! ♥♥♥

Cazes Côtes Catalanes Cap au Sud Syrah – Mourvèdre 2015

Cazes Côtes Catalanes Cap au Sud Syrah – Mourvèdre 2015 – Cazes to duże nazwisko regionu Roussillon na południu Francji. Do zakupu zachęciła mnie mieszanka Syrah i Mourvèdre – ten ostatni szczep bardzo lubię i cieszę się, że zaczyna pojawiać się na etykietach win codziennych. Po takiej mieszance spodziewałbym się uderzenia pięścią w nos, tymczasem ekologiczne wino Cazes’ów, choć na pewno mocne, jest bardzo umiejętnie zrobione, soczyste, półciężkie, szczęśliwie bez beczki. Natomiast jest dość ściśnięte, z krótkim na razie oddechem, no bo taka natura pieprznego Syrah i mięsistego Mourvèdre. Dziś do pieczeni z dzika, za dwa lata do czego chcecie – cena 25,99 zł zachęca do odłożenia paru flaszek. ♥♥♥

Illuminati Montepulciano d’Abruzzo Riparosso 2015

Illuminati Montepulciano d’Abruzzo Riparosso 2015 – spróbowane dotąd wina włoskie z Auchan niczym nie zachwyciły, jak to zresztą często bywa w marketach. Pojawiło się jednak młode Montepulciano z cenionej firmy Illuminati, którą do Polski od lat importuje Wina.pl (rocznik 2014 kosztuje w tym sklepie 37,99 zł). Za 29,99 zł w Auchan mamy wino o rok młodsze, udane, choć jeszcze mocno chropawe, tej jesieni radzę je pić tylko do makaronu w gęstym mięsnym sosie. Sporo tu zgrzebnego, zadziornego garbnika, owoc jeszcze do końca się nie utrwalił, ale jest obiecujący, bo całość jest bardzo soczysta. Po prostu dobre wino. ♥♥♡

Domaine Michel Goubard Bourgogne Côte Chalonnaise Mont-Avril 2013

Domaine Michel Goubard Bourgogne Côte Chalonnaise Mont-Avril 2013 – Burgundia to często pięta achillesowa marketowych festiwali czy kiermaszów, bo jak wiadomo, w tym regionie jest mało tanich win produkowanych na dużą skalę. Auchan jednak nie skapitulował – poza recenzowanym już w piątek czerwonym Domaine de Rochebin za 36,99 zł (który ma też białego brata) proponuje tuzin etykiet, od typowo marketowego Blason de Bourgogne (31,99 zł) po kilka czerwonych Hautes Côtes de Beaune za ok. 60 zł. Jest też Chablis Benard Michaut 1er Cru 2015 za 74,99 zł. Mój wybór padł na czerwone wino z południa Burgundii, apelacji Côte Chalonnaise, za 39,99 zł i jestem z tego zakupu w pełni usatysfakcjonowany. Wino jest bardzo lekkie, ma niemal różową barwę, ale dobrą intensywność i przede wszystkim autentyczne, mocne wiśniowe smaki burgundzkiego Pinot Noir. Jest nawet trochę struktury. W tej cenie lepszego burgunda w Polsce nie kupicie. ♥♥♥

Źródło win: zakup własny autora.

Komentarze

  • maciek

    W auchan wola park pomieszali Austrię z Australią, także ten..

  • Rafał

    W którym Achaun zrobił Pan powyższy mistery shoping ?
    W ursynowskim Achaun (sprawdzałem w sobotę) nie było nawet połowy win z recenzowanej przez winicjatywę oferty.

  • Robert Borowski

    Czytać ze zrozumieniem! Zakupy zrobione parę kilometrów dalej, Auchan na granicy Warszawy z Piasecznem. Zaskoczony jestem, że w koszyku kontrolnym nie znalazło się żadne Chinon (ja kupiłem trzy jeszcze bez próbowania) ani białe za 20 zł ze spółdzielni Plaimont (czerwone Boiseraie zostało bardzo pochwalone).

  • no chciałem te wymienione i parę innych, ale już nie starczyło miejsca w torbie ani limitu na karcie.

  • Taki błąd robią na całym świecie ;-)

  • Robert Borowski

    Gdybyś recenzował kolejne wina z oferty to ja bym poszedł z torbami (albo kolejnym pełnym plecakiem).

  • Marcin

    Niestety jak dla mnie cała ta akcja jest zwykłą nieuczciwą kampanią reklamową Auchan. Market podrzuca butelki Panu Bońkowskiemu, Winicjatywa wystawia entuzjastyczną recenzję i tłum biegnie na zakupy. Rzeczywistość jednak jest taka, że zapowiadane wina w znikomej ilości pojawiają się w sklepach (poza flagowym Piasecznem).
    We Wrocławiu, z 3-gwizadkowych pojawiło się zaledwie kilka butelek. Połowa ściany to popłuczyny w cenie 10,99. Podstawy do dyskusji też za bardzo nie ma, bo oficjalna gazetka Auchan zawiera może 10% oferty – tego już zupełnie nie rozumiem. Ogólnie bałagan i mocne rozczarowanie.
    Panie Wojciechu, do Pana oczywiście pretensji nie mam, jednak pojawia się pytanie czy da się z tym walczyć? Bo jednak, jak widać po znikających butelkach, cieszy się Pan ogromnym zaufaniem polskich amatorów wina. Markety to niewątpliwie wykorzystują, ale nie wywiązując się z obietnic, podkopują jednocześnie autorytet i wiarygodność Winicjatywy.
    Pozdrawiam,
    Marcin

  • Paweł

    Zgadzam sie w całej rozciągłości. To jest nawet komiczne, gdy przyznaje sie, ze sieć sprowadziła 60 butelek jakiegoś wina. Toz to jakiś import walizkowy! Chyba tylko dla celów reklamy, bo jak nie mozna kupić to po co to wszystko? Biedronka konkretnego wina ile sprowadza? Weźmy tylko 2 kartony na sklep to jest 30 tys. butelek, jak nie w jednym sklepie to w drugim sie kupi, a tu jest jakaś komedia.

  • No ale jak różnych indeksów jest 500, to po ile ma być sprowadzane? 6000 każdego?

  • Paweł

    Choćby 2 kartony na sklep. A jak sieć kupuje 60 butelek to co to jest? A pewnie polowe jeszcze rozdaje recenzentom.

  • Auchan ma w Polsce 75 sklepów, sam sobie nie bardzo wyobrażam, żeby we wszystkich stanęło takie stoisko jak w Piasecznie. Menedżment sieci i poszczególnych sklepów sam musi ocenić, ile i jakie wina mają szansę się sprzedać w danej lokalizacji. A że zrobili to źle? Tym gorzej dla nich, ale nie widzę w tym „nieuczciwości” – słowo to zakładałoby celowe działanie, dezinformację, a sądzę że raczej mamy do czynienia z nieporadnością.

    Temn problem dotyczy zresztą dokładnie każdej sieci handlowej. Zaopatrzenie Lidla w wina z promocyjnych ofert to jest od lat komedia, w prowincjonalnych Biedronkach nie ma szans na lepsze etykiety, a w Warszawie one też znikają i robią się listy społeczne; wszyscy płaczą, że dobre wina są tylko w Leclerku Ursynów, a w innych Leclerkach też; znalezienie wybranej etykiety Tesco Finest często wymaga podróży do innego województwa.

    Wyłania się z tego reguła i doprawdy nie jest to reguła spisku, tylko logistyczny szklany sufit i za mały rynek wina w Polsce.

    Co do gazetki – zgadzam się. Natomiast sytuacja zweryfikowana wczoraj w Auchan Piaseczno to na pewno nie był bałagan i rozczarowanie.

  • AL

    Mam podobne odczucia.
    W piątek w dwóch sklepach Auchan w Krakowie nie było praktycznie żadnego wina z najlepiej ocenionych na Winicjatywie. W sobotę w Auchan w Katowicach były tylko dwa wina (Gamay i Crianza).
    Dla mnie jako konsumenta akcja jest dużym rozczarowaniem. Piątek strata 1,5 godziny na bezowocnych łowach, w sobotę 45 min aby upolować dwa wina.
    Rozumiem, że Auchan to nie osiedlowy sklepik czy Kleparz w Krakowie – gdzie różnorodność oferty i brak powtarzalności jest naturalną konsekwencją prowadzenia działalności w mikroskali – lecz wielka korporacja międzynarodowa i jednym z wyznaczników ich biznesu powinna być zasada „te same produkty w każdym sklepie” ala mcdonald.
    Inaczej zamiast miłej wizyty na Kleparzu w Krakowie muszę się błąkać parę godzin po mieście szukając na półkach molocha dobrego wina. W konsekwencji wychodzę z Auchan zły na tę markę pomimo, że miała świetną ofertę wina (w wybranych punktach w Polsce).

  • Ludzie z Auchan na pewno czytają te dyskusje, więc niech sobie to wezmą do serca, że nie doszacowali popytu.

  • AL

    Tu nawet nie chodzi o kiepskie oszacowanie popytu bo to jestem w stanie zrozumieć. Moja uwaga dotyczyła traktowania konsumenta/klienta w sposób „olewczy”.
    Auchan zapowiadał, że wina z gazetki będą dostępne w każdym sklepie. Jeśli dobrze policzyłem w każdym sklepie powinny być co najmniej 3 wina z najlepiej ocenianych (Saint Mont, Gamay i Crianza). Nie było.
    Po co wcześniejsze zapewnienia Auchan, że wina z gazetki będą w każdym sklepie skoro nie było?
    Rozliczne wina recenzowane na Winicjatywie, których nie było w gazetce to inny temat, chociaż i tutaj chyba zasadne jest pytanie jaki jest sens tworzenia wrażenia, że dane wina będą w całej Polsce?

    Ps.

    Piszę z Krakowa więc nie z zupełnej prowincji jeśli chodzi o rynek zbytu.

  • Co do win spoza gazetki to było odwrotnie, Auchan od razu podawał że będą dostępne w wybranych sklepach, więc nikt nie „tworzył wrażenie, że wina będą w całej Polsce”.

    Reszta wątpliwości oczywiście jest zasadna.

  • Sławomir Hapak

    Widzę, że trochę za bardzo się rozpędziłem z gratulacjami dla kupca.
    Bo kupić umiał, tylko ze sprzedażą coś nie tak.
    Bo skoro nie ma tych win we Wrocławiu i Krakowie,
    to jak rozumiem nie ma ich nigdzie – z wyjątkiem Piaseczna?

    A tak swoją drogą, to na czym niby miałby polegać ów „szklany sufit”?
    Każdy importer w Polsce obsługuje bez problemu po parę setek klientów. Czy dla sieci – zatrudniającej wszak tysiące pracowników – jest to jakiś problem nie do przejścia?
    Niepojęte, tym bardziej że – jak sam trafnie zauważyłeś – dotyczy to nie tylko Auchana, ale wszystkich marketów w czambuł…

  • Bartek

    Zgadzam się. We Wrocławiu w Koronie cała akcja jest logistycznie bardzo słabo zorganizowana. Nie ma wielu win (np. białego CdR), dominują typowe pozycje Auchan, część win z promocji jest na specjalnym stanowisku a część na dziale z winami, itd. Nie ma też nikogo do pomocy, doradzenia przy wyborze.

  • Każdy importer w Polsce bez problemu obsługuje 75 klientów dostarczając im na ten sam dzień 1200 butelek w 100 indeksach?

  • Sławomir Hapak

    Nie. Dlatego mamy jednego „pracownika fizycznego” :-)
    Auchan ma ich stu? Dwustu? Tysiąc?
    Poza tym taka akcja wymaga chyba jakiegoś parotygodniowego wyprzedzenia w planowaniu, a co za tym idzie konfekcjonowanie skrzynek nie trwa jeden dzień, prawda?
    Nie ma tu żadnego „sufitu”, a przygotowane do wysyłki wina nie jest bardziej skomplikowane niż w przypadku marchwi czy budyniu…

  • Też uważam że to powinno być robione sprawniej. Tyle że jeśli piszesz o pracownikach, no to właśnie o to chodzi, że ci pracownicy w tym samym czasie pakują i rozpakowują palety z nutellą i fistaszkami. Jak wino będzie większą kategorią w obrocie sklepu, to te procesy zostaną spriorytetyzowane. A na razie jest jak jest, bo ten temat dla żadnego marketu nie jest wart priorytetyzacji.

    No i też nie piszmy że cała operacja rozpoczęcia tego samego dnia w 75 sklepach festiwalu win z tyloma SKU nie jest logistycznym wyzwaniem, bo jest. Na przykład w żadnej innej kategorii produktowej w marketach nie ma tylu różnych produktów. Nawet jogurtów ani szamponów nie ma 500 różnych, szamponów nie trzeba też dzielić na Burgundię i Prowansję, itd.

  • Robert Borowski

    Spróbuję trochę wyjaśnić niezadowolonym z braku dostępności win recenzowanych w prawie wszystkich Auchan. Już pisałem na forum, że ze względu na skalę dystrybucji tej oferty targowej trudno jest Auchan konkurować z dyskontami, które tzw. Polskę powiatową zaopatrują w dość szeroką ilość indeksów. Auchan musi mieć dostępność całej gazetki promocyjnej we wszystkich hipermarketach, ale wybrano do niej raczej wina pospolite, dla przeciętnego Polaka. Większość ambitnych win (recenzowanych tutaj) uznano widocznie za potencjalnie mało komercyjne, nie rozstrzygam czy słusznie. Ale nie mam zbytnio wątpliwości, że Warszawa jest najbardziej wyrobiona winiarsko i w innych miastach popyt na recenzowaną Loarę czy Burgundię byłby mniejszy. Równie dobrze można narzekać, że w Gdańsku nie ma kilku degustacji w tygodniu. Skład Winicjatywy jest z Warszawy, pewnie z tą świadomością wysłano wina do recenzji – że duża część czytelników jest też z Warszawy. Poza tym nawet w Auchan Piaseczno duża część klientów szuka czerwonego półsłodkiego, słyszałem opinie, że słodkie wina mołdawskie z plastelinową pieczęcią i fotką zakrwawionego Draculi są lepsze od „kwasiorów” z Francji. Małżeństwo w średnim wieku szukające win australijskich zrezygnowało z zakupu. Pani stwierdziła, że to są podróbki, bo na żadnej etykiecie nie było kangurka, a dotąd piła dobre wina z kangurkiem. Pan zaczął za to polemizować, że te kangurki były chyba na winach z RPA. A ja mam pytanie do polskich winiarzy: dlaczego nie ma bociana na żadnym polskim winie?

  • Ale jak rozumiem konsumenci sygnalizują, że win z gazetki w wielu Auchanach nie ma…

    Notabene jest dla mnie niezrozumiałe, że z 10 win francuskich w gazetce Winicjatywa dostała do degustacji 5, za to 77 innych win…

  • Robert Borowski

    Nicolas Idkowiak mówił mi, że wina z gazetki muszą być w każdym sklepie. Może się pomylił, może czytelnicy się pomylili, a może niektóre się wyprzedały? Ale prawie wszystkie wina z gazetki to klasyczne wina marketowe, które tutaj zainteresowania by nie wzbudziły. Za to dużo klientów chodziło śladami win recenzowanych na Winicjatywie (telefony lub kartki papieru).

  • No polemizowałbym, bo w gazetce są zdecydowanie anty-marketowe Coteaux d’Ancenis czy biała Beyra. Wybór win do gazetki jest notabene jakąś enigmą, bo ja bym tam wstawił Katarzynę Mavrud, Berceo i tego typu rzeczy, no i Heidsickiem za 129 zł też bym się pochwalił.

  • Robert Borowski

    Napisałem, że prawie cała gazetka to wina marketowe, pośród dziesiątków sikaczy i średniaków jest trochę wyjątków. A z innej beczki, w Almie przy zakupie 3 butelek Bertani Amarone Classico 2011 płaci się po 120 zł (widziałem niedawno, może jeszcze jest). Brać kartonami? :)

  • Najpóźniej w środę. Ale już mogę zdradzić że nowości są mniej ciekawe od win już znanych. Wyjątkiem Defesa od Esporão w obu kolorach.

  • Prowincjusz

    Może macie więcej auchanów? Jak już nadmieniłem w poprzednim art. do tego tematu, u siebie w jednym markecie mam podobnie, w drugim – jest nawet większość z tego wpisu (nie było wolfbergera, cht. mouchac i pouilly fume). Dziś znalazłem nawet stojące na dolnej półce, bez etykiety z ceną Sablet. W momencie odkrycia było 12 sztuk co by odpowiadało dwóm kartonom ;^) Niestety nie zauważyłem Quinta da Pacheca. Jaką to wino ma etykietę? Może także gdzieś się ukrywa? ;^) Zdaje się, że nie zamieściliście zdjęcia z Quinta da Pacheca …

  • Zdjęcie Pacheki na samej górze pierwszego artykułu o Auchan:
    http://winicjatywa.pl/auchan-festiwal-wina-2016/

  • Prowincjusz

    Postawiłbym butelkę dobrego winna, że w momencie pisania posta, zdjęcia jeszcze nie było … :^/ Przynajmniej moja przeglądarka je pomijała Dziękuję :^) Może jeszcze sprawdzę w Gruzji ;^)

    Zakupiłem kilka polecanych butelek, tylko kiedy je spróbować? Warto kupić kilka butelek na zapas? Gamay mi jakoś nie posmakował, plaimont bardziej – może dlatego, że spróbowałem na drugi dzień …

  • Marek

    W jednym z krakowskich Auchanów (Bonarka) jest również kilka win z oferty Winnicy Adoria(Riesling,Chardonnay,róż,Pinot Noir)Wszystko w cenie ok 50zł

  • No to Auchan się trochę postarał. Jak usłyszałem słowo „festiwal” pomyślałem, że to tylko chwyt reklamowy na promocję kilku butelek wona, a jednak można się pomylić. Wybór był spory, no i całkiem na poziomie.

  • Prowincjusz

    Także kuszą mnie butelki z Chinon – ktoś może już jakąś skosztował? Chyba wezmę w ciemno … Ostatecznie kto nie ryzykuje … choć jak patrzę na to co ubywa z półek – jestem spokojny – najlepsze pozostanie do końca …

  • Piotr

    Vila Santa słabo Panie Wojtku?

  • Zapraszam w środę ;-)

  • valdano

    Powracajaca Gadiva tinto 2014 robi lepsze wrazenie:)

  • Lidia

    Joao Ramos sie skończył..?

  • Piotr

    Nie mogę doczekać się recenzji :)

  • Piotr

    Nie widziałem dzisiaj w Biedrze, może jeszcze nie wystawili. Jutro sprawdzę i przeprowadzę porównanie:)

  • Robert Ostrowski

    W Piasecznie wina polskie stoją sobie w sekcji… Nowa Zelandia:), także też ten…:)

  • valdano

    Oj tam oj tam loios ok:)

  • valdano

    Polityka Owada to jedna wielka enigma :)

  • Piotr

    Dla mnie nie, fajnie się pije przy Erbarme dich, taka reminiscencja z wczorajszego wieczoru we Wrocławiu.

  • Sławomir Hapak

    Tak, Wojtku. Wszystko to prawda. Tylko wynika z tego, że wykonałeś właśnie kawał porządnej nikomu niepotrzebnej pracy, bo ta fajna oferta w efekcie dotyczy jednego sklepu przez jeden miesiąc. Wyglądało na przełom, a jest much ado abot nothing.

  • BW

    Po dłuższych poszukiwaniach udało mi się namierzyć część z wyżej ocenionych win w Bydgoszczy. Chociaż mimo żmudnego wertowania półek niektóre z pozycji znalazłem dopiero przy czwartej, czy piątej ekspedycji wgłąb regałowej sztolni. Przypuszczam, że część butelek mogła zostać zastawiona przez klientów innymi, a jeszcze inne po prostu ginąć w gąszczu pozostałych etykiet.

  • Radek Rutkowski

    W Poznaniu Komornikach jest całkiem spora reprezentacja (przynajmniej idąc od góry skali ocen z poprzedniego wpisu) na standardowym regale, a dodatkowo w sobotę zauważyłem, że są dodatkowe 2 pełne regały win w specjalnej strefie kiermaszu win. Po latach kompletnej posuchy w Auchan muszę przyznać, że jak dla mnie to aż nadto szczęścia, więc skupiłem się tylko na odnalezieniu win z Adorii (były, ale bez pinot noir, więc tak jakby nie było, w ogóle stały koło jakiegoś śmiecia za 10,99) i przejrzeniu półek z różami. No i tutaj jedyny zarzut, bo nie było nic ciekawego, stało np. portugalskie „z ptaszkiem” (nie chce mi się szukać nazwy), które zostało wysoko ocenione w wersji czerwonej i białej, ale rocznik… 2014.
    Tak więc z różami jak zwykle słabo, białych szczególnie nie przeglądałem (już nie ta pora), ale w czerwieniach nie ma za bardzo na co narzekać – chyba, że na brak funduszy na większe zakupy :).

  • Radek Rutkowski

    Absolutnie się nie zgadzam. Zapraszam do Poznania.

  • Radek Rutkowski

    Na pewno nie było :).

  • Radek Rutkowski

    „Ale nie mam zbytnio wątpliwości, że Warszawa jest najbardziej wyrobiona winiarsko i w innych miastach popyt na recenzowaną Loarę czy Burgundię byłby mniejszy.” – uznałbym to zdanie za grubo przesadzone.

  • Radek Rutkowski

    Pinot Noir za 50 zł??!! W winnicy płaciłem ze 2 lata temu 90 zł…

  • Robert Borowski

    Marek raczej się pomylił, chyba, że w Krakowie mają inny cennik. Pinot Adorii kosztuje 69. Zastanawiam się czy warto zapłacić prawie tyle samo co za dwie butelki burgundzkiego (recenzowane tutaj Cote Chalonaise plus np. od hurtownika Jeana Boucharda).

  • Robert Borowski

    Możemy pozostać przy swoich stanowiskach, szkoda papieru:) Ale suche fakty: ilość mieszkańców, degustacji, sklepów specjalistycznych i ofert win w marketach. Nie ma to nic wspólnego z tym czy lubię Legię czy wolę Lecha…

  • Marcin Czerwiński

    Adoria Pinot Noir kupiłem u wróbla za 70 zeta, czyli dużo taniej niż u źródła.
    Młodziutkie, rocznik 2015.

  • Sławomir Hapak

    A z czym tak konkretnie się Pan nie zgadza? – z tym, że w jednym sklepie?
    No to proszę bardzo, koryguję: w dwu sklepach.
    Albo lepiej: w pięciu sklepach.
    Wniosek? Ten sam: much ado about nothing.

  • Radek Rutkowski

    Chyba się Pan nie spodziewał, że wina pojawią się we wszystkich Auchan w Polsce? Jak dla mnie dostępność tak szerokiej palety niezłych win w miejscu, w którym nabywam również serek homogenizowany i ręczniki papierowe to dużo lepsza wiadomość niż otwarcie się nowych świetnych 12 importerów w Warszawie…

  • Sławomir Hapak

    Niczego się nie spodziewałem.
    Po prostu ten artykuł, pod którym obaj komentujemy ma w tytule „Festiwal Wina w Auchan”. Nie „w 5-ciu wybranych Auchan”.
    Wniosek: nie ma nawet o czym gadać, bo tego festiwalu po prostu nie ma, a setka win opisana przez Wojtka jest osiągalna w paru miejscach na planecie…

  • Radek Rutkowski

    Mówiąc szczerze, to można by się tak czepiać każdej oferty Lidla i dużej części ofert Biedronki – mimo, że tam jest butelek 20, a nie 100… Ostatnia oferta „węgierska” była wręcz nie do odnalezienia w 2 czy 3 Lidlach w Poznaniu, w których byłem. Były naprawdę pojedyncze butelki.

  • Sławomir Hapak

    Naturalnie, że można by.
    A nawet trzeba by, bo to zwyczajnie nieuczciwe. Taki trollo-marketing.

    Co by Pan powiedział, gdybym sprowadził jedną skrzynkę Unendlich od F.X. Pichlera, umieściłbym po butelce w pięciu warszawskich restauracjach, a szóstą wysłał Winicjatywie do oceny, z informacją, że mam to wino w ofercie?
    Dopiero by mi się oberwało!
    No, ale trzeba się przyzwyczaić do podwójnych standardów – innych dla marketów, innych dla normalnych.

  • Maria

    Panie Sławku, a jak sytuacja wyglada w Lublinie w auchan..?

  • Radek Rutkowski

    Zasadnicza różnica jest taka, że zakupy w marketach robi się przy okazji – ja np. specjalnie nie uganiam się po Poznaniu, żeby kupić tę czy inną butelkę. Więc i rozczarowanie jest mniejsze. Gdyby się ktoś specjalnie fatygował do importera i nie zastał butelki – no to jest trochę inna sytuacja.
    Zresztą, na moim przykładzie… Robiłem zakupy w sobotę w Auchan, nie było PN z Adorii, no trudno, jogurty były i antrykot wołowy też. Najważniejszy cel wizyty został zrealizowany :).
    Kto jak kto, ale Pan w szczególności jest na pewno przekonany, że żadna marketowa butelka nie jest warta specjalnej wizyty w sklepie ;).

  • Sławomir Hapak

    Zasadnicza różnica jest jedna:
    albo gramy fair, albo nie.

  • Sławomir Hapak

    Nie mam pojęcia.
    Straciłem już dawno cierpliwość do sprawdzania,
    czy do LU dotarła jedna czy druga interesująca butelka.
    A że zwykle nie docierały, to kolejnych testów nie będzie: czas nie jest z gumy.

  • No wybacz Sławku, ale to samo można powiedzieć o każdym importerze w Polsce. Winkolekcja jak sprowadza Pingusa albo nawet wina ze średnio-wyższej półki, to przecież też ma tego limitowaną ilość i trafia to tylko do niektórych klientów tego dużego importera. A Ty dla ilu partnerów masz Tementa Grassnitzberg albo Patriciusa Aszu 6P? Na tej zasadzie nie byłoby sensu pisać „Interwin sprowadził wina Manfreda Tementa”, bo według Twojej koncepcji należałoby pisać „Interwin sprowadził 60 butelek Manfreda Tementa dla wybranych klientów”.

  • Sławomir Hapak

    Grasnitzberg? Dla wszystkich chętnych, dostępny w każdej chwili.
    Aszu 6 puttonów? – jak wyżej.
    Poproszę o kolejny zestaw pytań.

  • Radek Rutkowski

    Ale co jest w tym nie fair? Ten, kto swojego wina nie znajdzie, pewnie będzie miał uraz do danego sklepu. To chyba dla Pana lepiej?

  • Bel Mondo

    Panie Redaktorze, znam trochę sposób funkcjonowania takich sklepów i proszę mi wierzyć, logistyka nie jest tam problemem. Główny problem, nazywa się dyrektor marketu. Im takie grzyby na głowie nie są potrzebne.
    Co do rynku wina i odniesieniu do Auchan. W jednym z dużych miast dyrektorem był Francuz. Kilka lat temu, ten market sprzedawał więcej wina niż obecnie. Jak mi powiedział znajomy, wino było oczkiem w głowie owego dyrektora. Etykiety jakie były dostępne, zadowalały nie tylko początkujących winopijców, ale i tych, którzy szukali win o wyższejego jakości i co za tym idzie wyższej cenie.
    Zwracam uwagę, że władza dyrektorów jest większa, niż się sądzi – patrz na, czasem bardzo duże – róźnice w cenach i właśnie różnice asortymentowe.
    Z tego co wiem w innych sieciach jest podobnie.

  • Ma Pan rację i ja to wiem. Może za mało wprost to wyraziłem, pisząc w komentarzu powyżej: „Jak wino będzie większą kategorią w obrocie sklepu, to te procesy zostaną spriorytetyzowane. … w żadnej innej kategorii produktowej w marketach nie ma tylu różnych produktów”.
    Zresztą jak uczy przykład tych paru marketów, którzy dyrektorzy wzięli się za wino na poważnie (Leclerc Ursynów), podaż z czasem potrafi wykreować popyt.

  • Mak Staw

    Muszaka kupiłem sobie w ciemno w sobotę i właśnie umilam sobie wieczorną pracę kolejnym kieliszkiem. Mnie przekonało bardzo nowoczesną i elegancką etykietą. Znakomite wino – ma owoc, zadzior, świeżość i wigor, ale ma też jednak pewien bordoski, elegancki sznyt. Ruszam po zapasy (Auchan Komorniki, niemal pełna oferta)

  • valdano

    Pelna, ale w jakim sensie?

  • Mak Staw

    Gazetki nie wziąłem do ręki. Ale z win recenzowanych na WINICJATYWIE, jest niemal 100%, z omawianych na forum nie ma chyba tylko Pinota z Adorii. Tych, które chciałem kupić była znośna ilość w sobotę w każdej pozycji. Ja tam jestem zadowolony, ale rozumiem frustrację zawiedzionych brakami w innych miastach. Niemniej to jest hipermarket na pewno nie ma tam takiej dbałości o ekspozycję, właściwe wyłożenie na półkę, uzupełnianie braków, równe rozdzielenie pozycji między poszczególne sklepy…. nie można mieć wszystkiego.

  • valdano

    Dzieki przynajmniej wiem ze warto podjechac.Pozdrawiam serdecznie:)

  • Jan Kodym

    Festiwal Wina w Auchan to porażka, jak rzadko kiedy zgadzam się z Panem Hapakiem. W sobotę przed południem w Bonarce w Krakowie z wysoko ocenionych tu win francuskich z własnego importu Auchan było jedynie Saint Chinian. Brakowało: Beaujolais, Fronsac, cabernet franc z Saumur, a nawet gamay z Doliny Loary, czy wina ze spółdzielni Plaimont, które to przecież są w gazetce i powinny być dostępne w każdym markecie. O Quinta da Pacheca nawet nie wspominam, bo jego poszukiwania przez czytelników Winicjatywy (no może poza tymi odwiedzającymi Piaseczno, czy jeden ze sklepów w Poznaniu) przypominają poszukiwania Yeti w Himalajach… Festiwalu Wina w Auchan nie można byłoby nazwać kpiną, gdyby był reklamowany jako kiermasz win w Piasecznie. Uwzględniając odpowiednie proporcje, czy gdyby drobny importer mający kilka sklepów w największych polskich miastach (przy czym, jak Auchan, nie sprzedający wina przez internet) sprowadził do swego jednego sklepu kilkanaście dobrych win w świetnych cenach po kilka sztuk każde, to czy mówilibyśmy wówczas o „winiarskiej rewolucji” jak w przypadku Auchan? Marketingowcy Auchan wpadli na „świetny” pomysł – wysłać do degustacji najpopularniejszemu serwisowi winiarskiemu w Polsce liczne dobre wina, które później trafią w zasadzie jedynie do Piaseczna, a gdyby coś zostało to na chybił trafił do pozostałych sklepów. Uważam, że Winicjatywa przed stwierdzeniem, że Auchan „zakasował marketową konkurencję” i ogłaszaniem „winiarskiej rewolucji w Auchan” powinna dopytać się o zasady dystrybucji i dostępności ocenianych win. Inaczej sprawia się wrażenie bycia „pożytecznym idiotą” dla sieci Auchan. A jeśli powyższy artykuł miał sprawdzić jak oferta Auchan „wygląda z punktu widzenia konsumenta” to powinno się wybrać innym market niż ten w Piasecznie, choćby którykolwiek z warszawskich, gdzie jak stwierdził Pan Borowski klientela „jest najbardziej wyrobiona winiarsko”, więc choć tam powinny być te burgundy, na które nie spojrzeliby ludzie odwiedzający Auchan w Krakowie, czy Katowicach. Wizyta w Piasecznie redaktora Bońkowskiego pozostawia wrażenie, nie chęci sprawdzenia jak wygląda „rewolucja” Auchan w rzeczywistości, ale chęci zrobienia udanych zakupów i podzielenia się tu z nami tym przyjemnym doświadczeniem. Zakupów gratulujemy i zazdrościmy – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – wyjątkowego Auchan w pobliskim Piasecznie!

  • Miły Czytelniku, każdy ma prawo do swoich obserwacji, ocen, a nawet frustracji, że pewnych win nie udało mu się kupić.

    Poprawiam więc jedynie punkty, w których minął się Pan z prawdą:
    – Winicjatywa owszem szczegółowo wypytała o zasady dystrybucji i informacje te zawarła u góry pierwszej recenzji z Auchan;
    – wykonaliśmy dodatkowy wysiłek, żeby zweryfikować te informacje w jednym ze sklepów. Gdybym pojechał do Auchan w Ełku, gdzie wielu win by nie było, to interweniowaliby Czytelnicy z Piaseczna, że jednak są. Mimo najlepszych chęci nie mamy możliwości odwiedzenia 75 marketów Auchan. Wydaje mi się, że nie mamy też takiego obowiązku;
    – gdyby drobny importer wcześniej sprowadzał tylko przypadkową sieczkę i trzymał na półce 3-letnie rosé za 15 zł, a potem sprowadził do jednego ze swoich sklepów 100 etykiet takich jak teraz Auchan, z całą pewnością użyłbym terminu „winiarska rewolucja” w odniesieniu do tego importera, a być może nawet mocniejszego;
    – w chwili pisania tego tekstu Biedronka od 2 dni oferuje wina z Portugalii; odwiedziłem z tej okazji 9 placówek Biedronki w Warszawie i okolicach i w żadnej nie można dostać całej oferty z gazetki, nigdzie nie jest dostępne wino Gadiva Branco, Gadiva Tinto w 2 sklepach na 9, Vila Santa Reserva wyprzedana w ciągu dwóch dni, ponadto te wina wymieszane są z dziesiątkami innych z poprzednich trzech ofert. Doprawdy nie widzę większej różnicy pomiędzy bałaganem w Biedronce a bałaganem w Auchan, natomiast w Auchan dostępnych jest 5 razy więcej dobrych win, uzasadniając stwierdzenie, że market ten „zakasował” konkurencję.

    Pozdrawiam pożytecznie

  • Olga

    Przepraszam, ale u mnie jest cała oferta biedronki, nie ma za to recenzji winicjatywy obiecanej na środę. W przypadku biedronki z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mozna uznać, ze jak nie ma jakiegoś wina z oferty, to sie sprzedało. Wtedy należy szukać w innych.

  • To jest nieprawda w tym przypadku, bo ja od niedzieli po południu poluję na te wina i biała Gadiva jeszcze w ogóle nie została dostarczona do sklepów – taką informację mam od obsługi w Biedronka w Warszawie na Chełmskiej, Wałbrzyskiej, ZWM i Tamce.

  • Sławomir Hapak

    Wybacz, Wojtku!

    Gdyby tak jak piszesz „Winicjatywa owszem szczegółowo wypytała o zasady dystrybucji i informacje te zawarła u góry pierwszej recenzji z Auchan” – to nie byłoby o czym rozmawiać.
    Wszyscy wiedzieliby, że recenzowane wina będą dostępne w trzech sklepach na krzyż.

    Rzecz w tym, że w przywoływanym przez Ciebie pierwszym artykule nie ma o tym ani słowa.

  • „Według informacji od Auchan:

    Wina uwzględnione w gazetce powinny być dostępne we wszystkich sklepach. Pozostałe – wybiórczo „zależnie od potencjału”.

    Nie w tekście, tylko w jednym z pierwszych komentarzy – masz rację.

  • Olga

    Zaraz wejdę do najbliższej biedy i zrobie fotki bo gadivy stoją od niedzieli na polkach.

  • Może stoją, ale nie we wszystkich. Dokładnie tak jak w Auchan.

  • Jan Kodym

    Proszę nie pisać o „mijaniu się z prawdą”, gdy nie ma to miejsca. Pierwszy punkt – „informacje te zawarła [Winicjatya] u góry pierwszej recenzji z Auchan”, proszę o wybaczenie, ale jeszcze raz przeczytałem ten fragment, ale takich informacji tam nie znalazłem. Pozostałe punkty to Pana opinia, nie ma więc tam „poprawiania punktów, w których minąłem się z prawdą”. Proszę się nie obrażać za „pożytecznych idiotów”, to tylko taki historyczny żart, ujęty do tego w cudzysłów. Wykonują Państwo świetną robotę, odsiewając dla nas ziarno od plew z zalewu słabego marketowego wina. Recenzje win z Auchan są cenną i dobrą wskazówką, co nie zmienia faktu, że tych win po prostu nie ma, a ocena „Festiwalu win w Auchan” jest jaka jest.

  • Określanie Winicjatywy „pożyteczną idiotką” Auchan jest co najmniej nieeleganckie zważywszy na naprawdę duży wysiłek, jaki włożyliśmy w rzetelne zrecenzowanie tych win, a potem poinformowanie (jako jedyni) o ich dostępności.

    Pisanie że „ich po prostu nie ma” też jest nierzetelne – ich nie ma w jednym sklepie, który Pan odwiedził. W sklepie, który ja odwiedziłem, te wina po prostu są. Z wypowiedzi Czytelników wynika, że w paru innych sklepach też są.

    Dystrybucja tych win jest niewystarczająca i to wynikło wprost z dyskusji pod oboma tekstami. Jednak Pańskie sformułowania idą za daleko i tyle.

  • Jan Kodym

    Wydaje mi się, że sklep w Krakowie jest bardziej reprezentatywny dla pozostałych sklepów biorących udział w „rewolucji” Auchan, niż flagowy sklep w Piasecznie. To Pan napisał: „Dlatego wybrałem się do Auchan jak zwykły Kowalski, aby przyjrzeć się tej ofercie w praktyce”. Zwykły Kowalski raczej nie trafi do jedynego niezwykłego Auchan w Piasecznie, ale do jednego z pozostałych, do którego ma najbliżej. Co do nieeleganckiego sformułowania, to ma Pan rację. Przepraszam. Posypuję głowę popiołem i w ramach pokuty będę musiał chyba udać się do winiarskiej Canossy – Piaseczna ;)

  • Za Canossę dziękuję.
    A co do reszty, to widzę że chce Pan udowodnić swoją tezę, że „tych win po prostu nie ma”. Bo nie widzę innej logiki za stwierdzeniem, że Kraków jest „bardziej reprezentatywny” niż Warszawa. Na pewno więcej konsumentów wina (wg statystyk ok. 45%) ma w promieniu rozsądnego dojazdu Auchan Piaseczno niż Auchan Kraków (wg statystyk ok. 10% polskiego rynku wina).

    W jednym się zgadzamy – wina z tej oferty powinny być w Auchan Kraków i to jest błąd ze strony sieci.

  • Jan Kodym

    Nie zrozumiał Pan. Auchan w Krakowie jest bardziej reprezentatywny dla pozostałych marketów Auchan, niż Auchan w Piasecznie. Nigdzie nie zestawiałem Krakowa z Warszawą, tylko z flagowym (jedynym takim) sklepem w Piasecznie. Jeśli udałby się Pan do jednego z warszawskich Auchan (nie tego w Piasecznie) to byłby on tak samo reprezentatywny dla „rewolucji” jak ten w Krakowie.

  • aramis

    Ufff, trochę się przestraszyłem informacją powyżej (szczególnie po doświadczeniach z zakupami w Auchan), zabrałem psa na spacer i na szczęście Vila Santa Reserva dostępna na Ursynowie, Przy Bażantarni, właśnie zakupiłem, do tego czerwoną Godive (białej nie sprawdzałem) i Defenes, Vila Santana już otwarta, pierwsze wrażenie pozytywne.

  • Olga

    Trzeba chyba mieć zła wolę odnośnie Buedronki, albo jakaś niewiadomą atencję wobec auchan, zeby twierdzić ze dystrybucja win w biedronce jest taka sama jak w auchan czyli kiepska. Tylko powiem, ze w gazetkach biedronki sa wszystkie wina oferowane iwszytkie sa dostępne w całej Polsce, a w przypadku auchan to jest miszmasz kompletny. A juz kuriozum to te 60 win kupione na cała sieć w Polsce. To co po 1 butelce na sklep? To i tak 15 sklepów nie dostało! Było losowanie czy jak? Czy może tylko Piaseczno dostało bo tam Francuzi pracują? Mozna to wyjaśnić, bo to kuriozum nad kurioza!!!

  • „w gazetkach biedronki sa wszystkie wina oferowane wszystkie sa dostępne w całej Polsce” – w Warszawie w 9 sklepach nie ma do dzisiaj białej Gadivy, niezależnie od tego, jak bardzo się będzie Pani zaklinać. Jest to rzecz sprawdzona przeze mnie dzisiaj między 11 a 13:00.

    Oczywiście żartobliwie porównywałem sieci posiadające 75 i 2600 sklepów.

  • Aha, specjalnie dla Pani opublikowaliśmy recenzję win z Biedronki w środę. Pozdrawiam!

    http://winicjatywa.pl/biedronka-wina-z-portugalii-wrzesien-2016/

  • Olga

    Szanujmy sie!
    Buziaki!

  • Robert Borowski

    Chateau Pajzos „Harszlevelu Late Harvest 2014” za 25 zł i Disznoko „Sarga Borhaz Aszu 5 Puttonyos”(rocznika nadal nie znam) za 70 zł będą dostępne od jutra (ew. od piątku) w Auchan: Piaseczno, Modlińska, Wola, Okęcie, Marki, Janki, Łomianki, Płock, Toruń, Lublin, Słupsk, Swadzim. Słodki Pajzos będzie też dostępny w: Białystok, Komórniki, Bydgoszcz, Jubilerska, Rumia, Radom, Poznań, Szczecin, Gdańsk. Nie wiem dokładnie dlaczego te wina docierają na półki z takim opóźnieniem. To jest informacja z działu logistyki Auchan.

  • Adam Falckenberg

    W Szczecinie Château Mouchac–La Rame Bordeaux Supérieur 2015 i Domaine Troussel Ventoux Vieilles Vignes 2015 kosztują około 22 zł za butelkę.

  • Bel Mondo

    Często zadaję sobie pytanie – dlaczego francuskie sieci choć częściowo nie przenoszą jarmarków winnych na polski grunt ? Biorąc pod uwagę koszt transportu i tak by zarobili. Ale jak 80% dyrektorów mówi, nie da się sprzedać, to jest probiłem.

  • No ale właśnie przenoszą. Ten „Festiwal” w Auchan to jest przeniesienie Foire aux Vins na polski grunt (właściwie adaptacja). Październikowe festiwale w Leclerku Ursynów to wino bezpośrednio przewiezione z FaV z francuskiej centrali.

  • Krzysztof Otrębski

    Ta podstawowa Beyra jest naprawdę świetna. W Selgrosie dostępna od dawna szeroka gama win sygnowana przez Rui Madeirę. Fajna jest też biała Beyra Quarz i Quinta do Coa WS 91

  • Bel Mondo

    Bywam we Francji dość często w okresie Foire aux Vins i te polskie podróbki, nie mają asortymentowo z nimi wiele wspólnego.

  • Marcin Czerwiński

    Postscriptum. Spróbowałem trzech butelek z Winnicy Adoria i jestem nimi rozczarowany. Wina stanowczo za drogie w stosunku do zawartości butelek.

    Adoria Musujące: pachnie i smakuje tanim mozelskim sektem, pewnie dlatego że zrobili je z Bacchusa i Rieslinga. Rozczarowujące szczególnie w kontekście absurdalnej ceny.
    Adoria Chardonnay 2015 to taki mariaż Kalifornii z Montagny, o dziwo dość smaczny jeżeli zamierzamy spożytkować je z jedzeniem. Natomiast solo jest męczące. Karmelowo-orzechowe bez większego nerwu. Nieciekawe.
    Adoria Pinot Noir 2015 jest za młode. Typowe, dobrze zrobione wino odmianowe i… anonimowe równocześnie. Równie dobrze mogłoby pochodzić z Argentyny, Chile, Rumunii etc. Cena absurdalna (nawet ta wróblowa).

    Konkurencja z Miękini wypada dużo lepiej.

  • lukasz

    Nawet w Piotrkowie Trybunalskim jest sporo tych win, także Auchan daje radę ;)

  • Radek Rutkowski

    Czym się powinno charakteryzować polskie Pinot Noir? Czy ktoś już coś takiego określił?

  • Radek Rutkowski

    Absolutnie się nie zgadzam, Biedronka w Poznaniu zapełnia większość sklepów połową do 2/3 oferty, w mniejszych miejscowościach pewnie w 1/3, a hitów typu Barbaresco, które w Biedronce było ponoć dwukrotnie, nikt poza W-wą praktycznie nie widział.

  • Przede wszystkim – jak każde Pinot Noir z Urugwaju czy Armenii – powinno się charakteryzować charakterem szczepowym.

  • Marcin Czerwiński

    Wysoką ceną :)

  • Radek Rutkowski

    Dlatego się dopytuję, bo jak dla mnie PN z Adorii jest Pinotem pełną gębą, choć oczywiście cena wydaje się zbyt wysoka (odnosząc się do cen rynkowych, a nie kosztów produkcji, żeby nie było).

  • Radek Rutkowski

    Czyli narzekanie dla narzekania, jak rozumiem? Ktoś w Polsce zrobił wino z jednego z najlepszych czerwonych szczepów, zrobił je na tyle dobrze, że nie ocenia się go w kategorii „dobre, jak na polskie”, no to się okazuje, że brakuje terroir, które tak bardzo jest w świecie rozpoznawalne, bo dolnośląski PN to przecież przede wszystkim …
    Trochę więcej uznania dla polskiego winiarstwa :). Co do ceny zgoda, za wysoka, ale byłbym daleki od „absurdalna”.

  • Ja nowego rocznika nie piłem, ale dawniej to wino było z pewnością typowym Pinotem, nieco zielonym i kwaśnym – taki już mamy klimat – i w moim odczuciu zbyt beczkowym. To ostatnie to jedyne zastrzeżenie, które miałem do Pinota z Adorii.

  • Radek Rutkowski

    Ja się również odnoszę do starszego rocznika (2012? 2013? nie pamiętam), ale jakość tamtego dawała raczej spore nadzieje na powtarzalność, więc pozwoliłem sobie obserwację rozciągnąć również na roczniki młodsze ;).

  • Miejmy nadzieję, choć rocznik 2014 w swoim ogóle jest genetycznie słabszy.

  • Radek Rutkowski

    W Auchan, z tego co pisze p. Marcin, stoi już 2015.

  • Marcin Czerwiński

    W tym tygodniu wypiłem 6 polskich win, wszystkie z Dolnego Śląska.
    Płacąc za butelkę 70-90 zeta oczekuję emocji, a nie poprawności.

  • Radek Rutkowski

    Chyba oboje się zgodzimy, że w tej kategorii cenowej w Portugalii można zaszaleć, w Hiszpanii przebierać w ofertach, we Francji i Włoszech znaleźć dobre wina. No ale w Polsce, Czechach, Austrii czy Niemczech nie jest już tak łatwo.
    Czy można bez problemu znaleźć te emocje za 70 – 90 zł w Czechach, Niemczech czy Austrii? Mówimy o czerwonych butelkach.

  • Pepe

    Na stronie internetowej piszą, ze szardo, PN i riesling są na światowym poziomie…

  • Marcin Czerwiński

    Bez problemowo je znajduję, w szczególności na Morawach i to dużo taniej.

  • Damian Voldo Simankowicz

    w piątek w Auchan Bonarka, było dosłownie kilka sztuk z gazetki i tu ocenianych w sumie dwa, w auchan Krokus również w piątek udalo mi się znaleźć także 2 wina i nic innego. W sobotę, pojawiły się gazetki itp, itd i w Auchan M1 Kraków znalazłem tylko parę sztuk z tejże gazetki…bieda straszna ;[

  • Urszula

    Tradycyjnie nie ma tych win… :-(

  • Sławomir Hapak

    W Austrii? Bez większego problemu…

  • Prowincjusz

    Zależy u kogo. Właśnie studzę żniwiarza, puttons nie był spodziewany zatem i nie pojawił się na półkach. Zresztą poza 4 butelkami wymienionymi we wpisie gdzieś u góry mam dostępne wszystkie wysokoserduszkowce ;^) Brawo mój Auchan* ;^)

    BTW szkoda, że przestaliście opisywać inne butelki, może są jeszcze jakieś ciekawe wina w ramach festiwalu? :^/
    __
    * nie wierzę, że to napisałem :^)

  • Robert Borowski

    Nie wiem czy wszędzie, ale w Piasecznie już są i sprzedają się bez reklamy. Disznoko Aszu 2010 – rok zły dla wytrawnych, dla szlachetnej pleśni przyzwoity. Jeszcze nie próbowałem obu win, kupiłem w ciemno z dużym przekonaniem,

  • GrzegorzC

    2010 rok to był bardzo trudny rok nie tylko dla win wytrawnych ale również dla Aszú, zebrano niewiele gron zborytryzowanych, roczna produkcja była niewielka. Aszú z tego rocznika to wina zdecydowanie dla kwasolubów (tak jak ja), którzy w tych winach cenią nie tylko znakomitą jakość owocu ale również zdecydowaną kwasową przeciwwagę dla słodyczy. Mimo trudnego rocznika, dzięki doskonałej selekcji gron powstało w tym roczniku kilka wybitnych Aszú jak np: Erzsébet Pince 6 Puttonyos Aszú, Kikelet Pince 6 Puttonyos Aszú, Barta Öreg Király Dűlő 6 Puttonyos Aszú.

  • Zgadzam się w całej rozciągłości, w 2010 powstało sporo naprawdę wybitnych, bardzo klasycznych Aszu.

  • Sławomir Hapak

    Widzi Pan,
    zima co prawda nadciąga, ale kleszcze nadal szaleją. W związku z tym musiałem dzisiaj odwiedzić najbliższy zoologiczny, który szczęśliwie znajduje się w jednej hali z Auchanem.
    Chciałem nawet zamieścić fotkę, ale „Unfortunately your image upload failed”.

    Generalnie jest ściana różu. Wiadomo – róż kolorem jesieni :-)
    Tokaj? – wolne żarty… jest coś za 17 złotych, chyba półsłodkie…
    Z opisanej oferty festiwalowej – około tuzina butelek.
    I – tradycyjnie – najlepsze na koniec… Zapytana o festiwal panna odparła rezolutnie: „Jaki festiwal?”
    Co chyba wyczerpuje przy okazji temat obecności sommeliera ;-)

    Z ukłonami z Polski B, C i D***!

    —————–
    *** – niepotrzebne skreślić

  • GrzegorzC

    Ci którym udało się mimo wszystko kupić to wino, zrobili w sumie niezły interes. Znalazłem je w moim ulubionym węgierskim sklepie ( http://www.borbolt.hu ) w cenie 5170 HUF co wychodzi nawet trochę drożej niż w Auchan.

  • Robert Borowski

    Podobno ktoś pomylił się przy cyfrach przy rozdysponowaniu win na sklepy w szablonie Excela, choćby przy tokajach. Auchan sprowadził dwa b. dobre wina w b.d. cenach i słabo je sprzedaje na starcie. Mi akurat udało się kupić oba. Nic nie poradzę na to, że w Lublinie nie ma doradcy win. I dotyczy to zapewne nie tylko Auchan…

  • Sławomir Hapak

    Paaanie Robercie… „Ktoś się pomylił”???
    Jest na to tradycyjne powiedzonko: „kiepskiej baletnicy…”

  • Radek Rutkowski

    Byłem w weekend po jabłka i kaszę pęczak w Auchan w Komornikach i stwierdziłem, że Pacheca jest obecna. Dokładnej analizy półek nie robiłem, bo budżet winny w tym miesiącu się już wyczerpał.

  • Prowincjusz

    Eheś … bez słit foci przy półce z butelkami, z dobrym widokiem na etykiety to raczej nikt nie uwierzy ;^)

  • Prowincjusz

    Ciekawe, czym (poza ceną) różni się Harszlevelu Late Harvest 2014 z tej ofert od lidlowego odpowiednika?

  • Prowincjusz

    Wybaczcie mnogość pytać, ale do kiedy obowiązuje ta oferta? W gazetce jest podany 25.09. Dziś miałem nienaruszone półki, co osobiście mnie cieszy, ponieważ dokupiłem parę butelek, które mi posmakowały, niemniej chyba to już jeden z ostatnich zakupów tej promocji …

  • Tak jak ktoś pisał w poprzednim komentarzu, resztówki z tej oferty miały pójść do magazynu, żeby potem trafiać na półki na zwykłym stoisku winiarskim. Jak widać w każdym sklepie przebiega to trochę inaczej.

  • Czy to pytanie jest żartem? W Lidlu jest Château Pajzos, czyli jedna z bardziej utytułowanych winiarni w Tokaju. W Lidlu są zlewki z zatkanego zlewozmywaka z postkomunistycznej rozlewni Bodvin.

  • Robert Borowski

    Sprostowanie: Naczelny miał na myśli Pajzosa w Auchan, a Bodvin w Lidlu. A dokładniej w Auchan to jest Pajzos Megyer, druga z winnic producenta, czasem wymieniana jako oddzielna posiadłość.

  • oczywiście.

  • GrzegorzC

    Już się w tym wszystkim pogubiłem. To jakie wino jest w końcu w Auchan dostępne? Megyer Tokaji Hárslevelű 2014 félédes, czy
    Megyer Tokaji Hárslevelű Késői Szüret 2014? https://uploads.disquscdn.com/images/3c924d265bae195e0b7f307bcfbfccdc16067dcd23e918efd789f92f34977531.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/097cb1a0e2d87b8c7b5cf180344fc46b4136cc3aa511bacac5cb259468de2d33.jpg Etykieta z lewej strony https://uploads.disquscdn.com/images/aa8ef8d329483dc47e646575e53e22475e33395baa936cb29c9c6ff685afe542.jpg czy środkowa? Dla porównania z prawej strony jeszcze zdjęcie Pajzos Tokaji Hárslevelű Késői Szüret 2013.

  • Pajdos

    To w wąskiej butelce z czarna etykieta.

  • GrzegorzC

    Dzięki:-)

  • Sławomir Hapak

    Ach, Grzegorzu…
    Liczyłeś, że skoro piszą „Pajzos”, to dostaniesz „Pajzos”?
    Zawołałbym „O Święta Naiwności!”, ale w Twoją akurat naiwność nie uwierzę ;-)

  • GrzegorzC

    No niestety, dałem się podejść jak pierwszoklasista (trochę mnie tylko dziwiło, że Pajzos nie przyznawał się, że w 2014 wypuścił jakiegoś late harvesta, ale zrzuciłem to na karb nieaktualności internetów), łyknąłem to jak młody pelikan. ;-) :-)
    Pozostanę jednak w swojej naiwności. ;-) W listopadzie Lidl ma wypuścić Hetszolo Forditas 2003. W folderze nie wygląda to na drugą, ani trzecią, ani dziesiątą etykietę. Zobaczymy co z tego wyniknie? ;-)

  • Sławomir Hapak

    No, to w sumie byłoby ciekawe… Forditas – sam w sobie będący „n-tym winem” – w n-tej etykiecie?
    Aż tak daleko się chyba nie posuną, bo przecież muszą być jakieś granice absurdu.
    No, właśnie chyba sam się wykazuję naiwnością ;-)

  • grzegorz roman

    Nie wiem czy chodzi o resztki z ostatniej oferty ale na półce znalazłem kilka butelek 2011 Blason d’Issan, Margaux , czyli 2. wino od Ch. d”Issan , cena 89,- ; czy ktoś to pił ?
    rocznik 2009 jest u Kondrata za 199,-

  • Piotr

    Wytwórnia Pajzos/61ha/ zajmujca winnice na półn. Sarospatak oraz Megyer/80ha/ majaca winnice na zachód od Sarospatak zostały połączone w 1998r i powstała Spółka Akcyjna.Na etykietach,w zależności od żródła pochodzenia winorośli mamy napisy-Pajzos,Megyer lub Pajzos-Megyer.Wina z etykietą Megyer nie mają wielkiej renomy,natomiast z etykietą Pajzos są b.cenione,ale byłbym pościągliwy w ich ocenie.
    Podam kilka przykładów ich znakomitych win,w znakomitych rocznikach-1993,1999,2000,2003.W okresie 2-ch dekad to b.niewiele,żeby móc się zaliczać do tokajskiej czołówki.A więc:
    -T.Eszencia 1993r-xxxxx 90-95 pkt.
    -T.Aszu 6Putt.2000r- ”
    -T.Aszu 6Putt.1999r-xxxx+/xxxxx 89 pkt
    -T.Aszu 5Putt.2002- ”
    -Jegbor/Eiswein/ 2003r-xxxxx 90-95 ”
    Trzeba jednak przyznać,że Ch.Pajzos wytwarza znakomite Muskotaly z póżnego zbioru.A więc:
    -T.Muskotaly L.H. 1997r-xxxxx90 pkt.
    – ” ” 1999r-xxxx+/xxxxx 89 pkt.
    _ ” ” 2000-xxxxx 90-95 pkt.
    _ ” ” 2003- ”
    Osobiście piłem 2003/niewiele/oraz 2000rb.dużo.We wrześniu 2010r podczas kolejnej wizyty w Tokaju,wyczyściłem z półek rocznik 2000,na trasie -Encs,Miskolc i Eger.Zakupiłem ponad 40but.w promocji za równe 1400Forint/ok.20zł/.Dla przykładu w Dionizos-199 zł !!! Wino okazało się wręcz fantastyczne.W absolutnym rozkwicie,rodzina,przyjaciele a zwłaszcza koleżanki żony niebowzięte! Jedna z b.wielu niespodzianek w reg Tokaju,począwszy od 1999r,gdzie zawitałem poraz pierwszy.
    Przy okazji,chciałbym przekazać Panu Grzegorzowi C. który się fascynuje jednoszczepowym T.Aszu zwłaszcza Harslevelu,że warto by się zainteresować fantastycznym-T.Aszu 6Putt.Harslevelu 1999,oceniony-xxxxx+96 pkt.Wino Arvaya Janosa.Kilkakrotnie degustowałem to Aszu podczas wizyt u Janosa a kilka butelek skonsumowałem.Wino w pięknym rozkwicie,będzie sie jeszcze starzeć dekadami.Sam jestem ciekaw tego Aszu za 5,10lat,a mam jeszcze co degustować.Pozdrawiam.Egeszsegere!

  • Nie wiem, co było w największym łódzkim Auchanie wcześniej, ale dzisiaj ich standardowa El Solowa młócka. Nie kopałem po półkach w poszukiwaniu skarbów ukrytych między zlewkami, ale śladów po dobrze zorganizowanej ofercie teraz nie ma.

  • Pańskie nieprawdziwe informacje o Pajzos Muscat Late Harvest 2000 w Dionizosie już raz prostowałem: http://disq.us/p/17h586c
    a Pan je dalej powtarza.

    A poza tym obiecywał już Pan nie komentować na Winicjatywie. Z naszej strony kolejne wypisy z węgierskich przewodników, dotyczące roczników 10 lat wcześniejszych niż te o których mowa w dyskusji, faktycznie są mało przydatne.

  • Piotr

    Panie Red.Nacz.-wprawdzie obiecałem sobie więcej nie polemizować z Panem,ponieważ polemika nt.win węgierskich zwłaszcza Tokaju dla mnie nie ma większego sensu,jednakże na Pana zarzuty należy odpowiedzieć.Tak uczyniłem przed laty w moich postach,ale nie przewidziałem,że jest Pan aż tak upierdliwy! Dla przypomnienia tylko dodam-rocznik 2000oceniony/przez Borkollegium/ w 2006r na xxxxx 90-95 Pkt. to są te,Pańskim zdaniem nieprawidłowosci !!! Współczuję Panu szczerze.Jako człowiek szczęśliwy i spełniony,życzę Panu,mimo wszystko,b.dużo zdrowia i wspaniałych degustacji,nie tylko win dyskontowych,nade wszystko jednak trochę więcej skromności i pokory! tego nigdy za wiele.
    Udvezlettel.Egeszsegere!

  • Miły Panie Piotrze, pisał Pan że Muscat Late Harvest kosztuje w Dionizosie 199 zł, tyle że jak już Panu zwracałem uwagę w poprzednim wątku, dotyczyło to produkowanego kompletnie inną metodą rocznika 1999 i 1997, a nie 2000, którego tanim zakupem już się Pan wielokrotnie na Winicjatywie chwalił.

    Jako człowiek szczęśliwy i spełniony powinien Pan również być człowiekiem rzetelnym i słownym i jedynie o to apelowałem. Powiadają, że te dwie cechy to podpora prawdziwej skromności, ale przecież Pan na pewno o tym wie. Pozdrawiam z szacunkiem.

  • Piotr

    Sz.Panie Red.- jeśli faktycznie to jest błąd,to oczywiście przepraszam,ale na podstawie jednej pomyłki,proszę nie wyciągać zbyt idących wniosków! Wypowiadam się rzadko i tylko wtedyjeśli mam konkretną i sprawdzoną wiedzę.
    Pozdrawiam wzajemnie! Udvezlettel viszont !

  • grzegorz roman

    W ramach tematu „sprawdzam” . Rozumiem,że to trochę już historyczny wpis , bo prawie nic z góry listy nie zostało na półkach .
    O ile w przypadku białej Beyra”y pełna zgoda : pyszne wino , z owocem i kwasem , rewelacyjny stosunek jakości do ceny , o tyle w przypadku Les bastedieres jestem zawiedziony : w nosie obok szczupłego owocu jakaś warzywna duszność , w ustach ta warzywność objawia się w dusznej ,jak dla mnie , mało przyjemnej goryczce , do tego mdławy owoc i kwasowość ale na tyle szczupła ,że nie jest w stanie przebić się przez tę dominującą warzywną/zrównoważyć goryczkę/mdławość.
    Tak czy inaczej to nie moja ” bajka”.
    w/w Beyra, .. Gascon , czy Biedronkowy SB Selection od CyT biją to wino na głowę.
    Ponieważ to już trzeci raz ( uprzednio Bardos i Dreszla) to red. Bońkowski urasta u mnie na piewcę „dusznych potworków”

  • Radek Rutkowski

    Wczoraj przy okazji kupowania cebuli oraz płatków owsianych udało mi się pochwycić mityczne Boiseraie i mogę teraz potwierdzić, że z pierwszej dziesiątki licząc od góry „import własny” w Poznaniu dostępne były lub są wszystkie.

  • grzegorz roman

    ccc=cena czyni cuda : dodatkowy rabat 30 % zrobił swoje i zakupiłem 2011 Blason d”Issan.
    B. dobre wino , aksamitne ,z okrągłymi „słodkimi” garbnikami , już gotowe do picia ; za ca 62 PLN jako przedsmak dużego Bordeaux warte każdej złotówki ( w 101 win to wino jest do kupienia za 181 PLN ) . Porównałem je z d”Arsac 2011 , w którym może jest lepszy owoc spod wiśni i większa kwasowość ale Blason ujmuje mnie swoją : „jedwabistością „.
    Tak czy inaczej wygląda na to,że warto odwiedzać Auchan także po festiwalu.
    Na półce jest też m. in. Pedesclaux 2011 za 99,- PLN

  • Robert Borowski

    Miło byłoby jeszcze napisać, gdzie takie cuda, bo nie mówimy o sklepie Winkolekcji, a sieci kilkudziesięciu hipermarketów. Ja nie wiem, gdzie Grzegorz Roman mieszka, a też bym kupił te wina…

  • Prowincjusz

    Zapewne w którymś, ze stołecznych marketów → obstawiam „Stolnycie” – w zwykłych marketach, na ten moment, nie ma takich specjałów ;^)

  • grzegorz roman

    Ja swoje kupiłem w M1 Marki.
    Skoro, zgodnie z kontretykietą, to dystrybucja Auchan to może były/są też w innych marketach.
    Jeszcze jedna uwaga: na eksponowanych miejscach na półce , jak w innych marketach, jest nieśmiertelny „Karlo” , „specjały” znajdują się na najniższej półce.
    Skoro rabatują Blason , to może wkrótce ktoś wpadnie na pomysł aby zrabatować „stare” Pedesclaux 2011 ?!
    P.S. Są też dostępne resztki ( i to wcale nie najgorsze) z ostatniego „festiwalu”.

  • Robert Borowski

    Czyli Blason d’Issan jest nadal na półce po 62 zł? Kupiłbym, ale chyba nie pojadę dla jednej butelki do Marek, może sprawdzę w bliskich mi Łomiankach. Pedesclaux niby tanio, ale… Kupiłem kiedyś w Lidlu 2009, ale nadziei sobie dużych nie robię przed wypiciem.

  • Gabriel Kurczewski

    Rozmawiałem wczoraj o tym na targach Wine Expo z dyrektorem Pajzos. Ich posiadłość rzeczywiście składa się z dwóch części leżących w winnicach Pajzos i Megyer ale nazwy serii win nie oznaczają pochodzenia owoców z tych winnic. Po prostu najlepsze owoce idą na wino z etykietą Pajzos trochę słabsze – Megyer. Podawał mi nawet przykłady win z etykietą Ch. Megyer ze sporym udziałem owoców z Pajzos i odwrotnie. W sumie nie jest to wyjątek w Tokaju. Mandolas Oremus nie oznacza pochodzenia owoców z należącej do Oremus winnicy Mandolas koło Tolcsvy. Ch. Dereszla i Ch. Henye oznaczają dwie linie winiarni Dereszla, która rzeczywście posiada winnice m.in. na stokach Dereszla i Henye ale nie są to wina wyłącznie z owoców z tych winnic.

  • Robert Borowski

    Czyli najrozumniej byłoby, gdyby nazwy miały tylko wina bez winnic – it’s too confusing. Czy z Sarga Borhaz jest ten sam mechanizm? 5-putonowe Sarga Borhaz 2010 z Disznoko w Auchan jest w cenie 64 zł czyli tyle co Dereszla w Lidlu. Obie butelki kupiłem i schowałem, przypuszczam, że to Sarga Borhaz może być lepsze od tej „nie wiadomo której etykiety” Dereszli…

  • Gabriel Kurczewski

    Sárga Borház to słabsze wina z tej samej winnicy co wina Disznókő. Tak mi tam wiele razy mówiono. Ceny są zawsze atrakcyjne a różnica jakości w stosunku do wyższej linii raz większa, raz mniejsza. W dobrych, obfitych rocznikach moim zdaniem warto po te wina sięgać. Dobrze wspominam 3P Aszu 2002 i 2003 Hattyús (inna etykieta ale wg informacji z Disznókő to samo wino co Sárga Borház). Traiło mi się jednak też parę win nijakich, dobrych technicznie ale ze słabszym owocem. B. dobre wrażenie zrobił na mnie dwa latat temu Furmint Late Harvest 2013. 5P 2010 to może być coś ciekawego ze względu na trudny rocznik. Atutem może być kwasowość ale co z owocem? To prawda, że powstało wtedy trochę dobrych albo b. dobrych Aszú i LH ale czy w takich ilościach, żeby zabutelkować naprawdę dobre wino z drugą etykietą? Mam nadzieję, że tak. :)

  • GrzegorzC

    W roczniku 2010 Disznókő zabutelkowało Aszú 5 puttonyos pod dwoma (co najmniej?) etykietami. Główną: Disznókő oraz drugą: Sárga Borház. Żadnego z tych win jeszcze nie piłem tak więc nie mogę ich porównać organoleptycznie, nie udało mi się również znaleźć ich parametrów technicznych. Jedyna wartość jaką znam to ilość alkoholu. W obydwu winach jest to 12%.

    https://uploads.disquscdn.com/images/498ec40fa68d304cbaf66542dd6bb1419f3e2fa2047da4a0517e91774e6e2846.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/e41eef06efeb2ebd49858b8d24d06b3956364fd7eac9b4db9f59c217005f01d7.jpg

    A’propos dosyć swobodnego podejścia do etykietowania win przez tokajskich producentów. Zawsze myślałem, że Hattyús jest trzecią etykietą, a Sárga Borház drugą etykietą Disznókő. Okazuje się, że jednak nie. Ciężko się czasami w tym wszystkim połapać. ;-)

  • Hattyus (łabędź) przez wiele lat był drugą etykietą Disznókő, dopiero potem wprowadzono linię Sárga Borház, więc intuicyjnie tę ostatnią uznałbym za trzecią, no ale to nie jest nigdzie jasno wyłożone.

  • Darek GL

    https://uploads.disquscdn.com/images/f743d8fe4132b6f78f7f06eeb87b645744eb19515c76168a9fc7a969bd704e9a.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/7caefa14d550603811398f0bd0187d7c351b5715d0e47994770d28365dcc98c6.jpg W bydgoskim |Auchan duża gratka. Wina francuskie z festiwalu taniej niż podczas jego trwania!

    Château Mouchac–La Rame Bordeaux Supérieur 2015 ♥♥♥♡ (winicjatywa)

    Domaine Troussel Ventoux Vieilles Vignes 2015 ♥♥♥ (winicjatywa)

    Plaimont Producteurs Saint-Mont Boiseraie 2014 ♥♥♥ (winicjatywa)

  • A wcześniej były? Czy to Warszawa czyści magazyny wysyłając flachy na prowincję?

  • Darek GL

    W Toruniu, Gdańsku nie widziałem. Np. portugalska – Beyra podrożała o ok 10 zł. W Bydgoszczy bardzo fajny Château Mouchac–La Rame Bordeaux Supérieur 2015 obniżono z 17,99 na 15,99. Widziałem też kilka innych ciekawych pofestiwalowych etykiet. Jeśli Warszawa czyści magazyny oby tak było zawsze :-)