Winicjatywa zawiera treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich.

Treści na Winicjatywie mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz.U. 2012 poz. 1356).

Winicjatywa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.

Zapisz się do naszego newslettera!

Dowiedz się przed innymi o najlepszych winach, promocjach i degustacjach.

Opuść stronę

Polub nas na Facebooku! Bieżące informacje, ciekawostki i konkursy.

10 rzeczy o rieslingu

Komentarze

…czyli najlepszym winie białym na świecie.

1. Co to jest riesling? – Jedna z najważniejszych białych odmian winorośli. Wielu winomanów uważa wręcz, że jest to odmiana najlepsza, choć nie może konkurować pod względem areału z chardonnay czy sauvignon blanc.

Dojrzewający riesling. © Marcin Jagodziński.

2. Skąd pochodzi riesling? – Jak wykazały badania DNA, Riesling jest naturalną krzyżówką szeroko rozpowszechnionego w średniowieczu szczepu gouais blanc (rodzica bardzo wielu białych odmian, m.in. chardonnay) z wymarłym już potomkiem traminera i dzikiej winorośli. Pierwsze wzmianki pisemne o rieslingu pojawiają się w XV wieku. W XVII–XVIII wieku lokalne władze w wielu regionach zaczęły wydawać rozporządzenia, nakazujące karczowanie innych odmian i sadzenie wyłącznie rieslinga. Szczyt popularności win z tej odmiany przypadł na koniec XIX wieku. Reńskie i mozelskie rieslingi były wówczas najsłynniejszymi winami świata, cenowo biły na głowę klasyfikowane wina z Bordeaux. Później zainteresowanie rieslingiem spadło, choć jednocześnie pojawiły się nasadzenia poza jego tradycyjnym obszarem występowania. Obecnie riesling wraca do łask konsumentów – m.in. dzięki doskonałemu stosunkowi jakości do ceny.

3. Gdzie uprawia się rieslinga? – Na całym obszarze niemieckojęzycznym. Prym wiodą Niemcy, gdzie z 22,5 tys. hektarów riesling jest najważniejszym szczepem. Na drugim miejscu jest Alzacja (3,5 tys. ha), na trzecim – Austria (1,8 tys. ha), dalej Luksemburg (160 ha), włoska Górna Adyga (600 ha; drugim najlepszym siedliskiem we Włoszech jest Piemont) i całkiem anegdotyczna Szwajcaria. Do tego dochodzą Węgry (1,3 tys. ha), Czechy (1,3 tys. ha), Słowacja (1 tys. ha), Słowenia (700 ha) i Chorwacja (1 tys.). Bardzo dobre wina z tej odmiany produkuje się w Australii, Nowej Zelandii czy USA (stany Nowy Jork, Waszyngton, ale także Michigan) oraz Kanadzie. Spotkamy go również w Chile i RPA, Mołdawii, Bułgarii, Ukrainie, Rosji i oczywiście w Polsce. Co ważne, nigdzie nie stał się szczepem będącym podstawą tanich, masowych win: jest zbyt wymagający w uprawie.

Czym smakuje riesling? © Winefolly.com.

4. Jak smakuje riesling? – Bardzo różnie, ale zawsze zachowuje swój specyficzny charakter. Cechuje go wysoka kwasowość, skłonność do aromatów cytrusowych (choć i wiele innych owoców często odnajdziemy w bukiecie, zarówno tych swojskich, jak brzoskwinie, jabłka, śliwki czy nawet truskawki, jak i egzotycznych) i częsta nuta mineralna (przy czym zupełnie inaczej smakuje riesling uprawiany na glebie łupkowej, a inaczej na glebie wapiennej). Choć zdarzają się rieslingi przekraczające 14%, to jednak na ogół daje wina o niskiej zawartości alkoholu. Zazwyczaj występuje solo, bez domieszek innych szczepów, a fermentacja prowadzona jest w kadziach stalowych lub starych beczkach – nowej beczki dla rieslinga praktycznie się nie używa, by nie naruszyć świeżego bukietu, stanowiącego naczelną cechę tej odmiany.

5. Riesling wytrawny czy słodki? – Ponieważ riesling daje wina mocno kwaskowate, wiele rieslingów odbieranych jest jako „superwytrawne”. Na drugim biegunie są bardzo słodkie, skoncentrowane wina trockenbeerenauslese, eiswein czy sélection de grains nobles, o bardzo wysokiej zawartości cukru i niskiej zawartości alkoholu. Ale pomiędzy tymi skrajnościami kryje się całe bogactwo możliwości rieslinga. Warto więc pozbyć się uprzedzeń (a wiele osób ma uprzedzenia do „win wytrawnych” czy do „win słodkich”) i po prostu próbować.

Wytrawny czy słodki?
Wytrawny czy słodki?

6. Riesling młody czy stary? – Dobry riesling (nie oznacza to wyłącznie najdroższych win) świetnie się starzeje, co nie oznacza, że nie można pić go w młodości. Na każdym etapie ewolucji ma swoje zalety. Młody riesling jest odświeżający, czasem ma się wrażenie lekkiego musowania. Zdarza się, że nutom owocowym towarzyszy siarkowy zapaszek (takie wina najlepiej pić po jakimś czasie). W wielu rieslingach po kilku latach rozwijają się charakterystyczne nuty nafty czy wręcz spalin, które później zanikają. Kilkunastoletnie czy kilkudziesięcioletnie rieslingi to często fantastyczne wina, trudne do rozłożenia na czynniki pierwsze, wymykające się podziałom na wytrawne i słodkie. Cukier i kwasowość stapiają się w ich przypadku w jedno.

7. Jak czytać etykiety? – Na etykietach rieslingów z Niemiec i Austrii możemy znaleźć określenie dotyczące dojrzałości winogron, których użyto do produkcji wina. I tak: Kabinett oznacza wina z „normalnych” zbiorów, Spätlese to późniejsze zbiory bardziej dojrzałych gron, Auslese to selektywny zbiór najbardziej dojrzałych gron, czasem dotkniętych szlachetną pleśnią. Wina Kabinett, Spätlese i Auslese mogą być zarówno wytrawne, jak i słodkie (oraz półwytrawne, półsłodkie itd), dlatego należy szukać dodatkowe określenia takiego jak trocken (patrz  niżej). Z kolei Beerenauslese (BA) i Trockenbeerenauslese (TBA) to już wyłącznie wina bardzo słodkie (drogie i bardzo drogie), z pojedynczo selekcjonowanych winogron dotkniętych szlachetną pleśnią. Możemy jeszcze kupić (również niezbyt taniego) rieslinga Eiswein, wyprodukowanego ze zmrożonych gron – jest to również wino słodkie.

Rieslingi świetnie się starzeją. © Marcin Jagodziński.

Brak powyższych określeń najczęściej oznacza wino stojące najniżej w hierarchii win niemieckich (tzw. QbA), aczkolwiek coraz częściej się zdarza, że producenci porzucają stary system i na etykiecie umieszczają jedynie słowo „Riesling” + ew. nazwę działki, z której pochodzą winogrona. Warto też pamiętać, że określenie Spätlese bez nazwy szczepu najczęściej oznacza, że wino powstało z innych szczepów. Nie każde wino niemieckie jest rieslingiem.

Trocken na etykiecie oznacza wino wytrawne, halbtrockenfeinherb – półwytrawne. Brak jednego z tych napisów to wskazówka, że wino będzie smakować lekko słodko. Uwaga: nie znaczy to, że mamy do czynienia z winem deserowym! Wytrawne rieslingi z innych części świata mogą mieć „dry” na etykiecie. Część rieslingów alzackich podaje informację o słodkości w formie skali od 1 do 5 lub 10 (im wyższy numer, tym słodsze wino). Większość rieslingów austriackich i tych pochodzących z Nowego Świata to wina wytrawne.

Uwaga! Istnieje kilka odmian winogron, które mimo słowa „Riesling” w nazwie nie ma mają nic wspólnego z naszym bohaterem. Nie jest prawdziwym rieslingiem olaszriesling (welschriesling / laški riesling). Z kolei emerald riesling (popularny w Izraelu – m.in. łatwe do dostana w Polsce wino firmy Barkan) to krzyżówka rieslinga i muscadelle. Innym „dzieci rieslinga” to m.in. popularny müller-thurgau (vel rivaner; drugim rodzicem jest madeleine royale), rieslaner (riesling x silvaner), manzoni bianco (riesling x pinot blanc), scheurebe (vel sämling; drugi rodzic nieznany), kerner (riesling x schiava), bułgarski misket (riesling x dimiat), goldriesling. Schwarzriesling czyli „czarny riesling” to niemiecka nazwa szampańskiego szczepu pinot meunier.

Natomiast „prawdziwy” riesling również znany jest pod wieloma nazwami, m.in. rheinriesling lub rhine riesling, rajnai rizling (Węgry), Renski Rizling (Słowenia), Rajnski Rizling (Chorwacja), Ryzlink Rýnský (Czechy).

Bezgraniczna miłość. © Schäfer-Reichart.

8. Ile kosztuje riesling i gdzie go kupować? – Jak twierdzi znawca tematu Terry Thiese, „riesling to jedyne klasyczne wino dostępne dla osób jeżdżących do pracy komunikacją miejską”. I faktycznie, za 100 zł nie kupimy wielkiego Barolo od ponadprzeciętnego producenta, o klasyfikowanych bordeaux, burgundach premier cru, Côte-Rôtie czy Condrieu nawet nie wspominając. Natomiast doskonałe rieslingi, czasem nawet 20-letnie, są ciągle dostępne w cenie poniżej 20€. Ba, czasem za połowę tej kwoty! Z drugiej strony, trudno jest z ceną rieslinga zejść poniżej 20 zł, więc jeśli nastawiamy się na picie win z najniższej półki, dobrego rieslinga na niej nie szukajmy. 

Niektóre rieslingi w cenie kilkunastu tys. euro za buteleczkę 0,375 L (np. słodkie rieslingi od Egona Müllera) można kupować na aukcjach, ale o ile nie jesteś milionerem, rieslingów najlepiej szukać w sklepach specjalistycznych. Właściwie każdy importer, który stawia na szeroką gamę win, a nie wąską specjalizację, sprowadza jakieś wina z tego szczepu. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu wybitnych producentów rieslingów (zwłaszcza niemieckich) nie ma w Polsce swoich przedstawicieli. W marketach oferta jest raczej słaba, a jakość rieslingów z najniższej półki problematyczna. Które konkretnie wina polecamy? – Zob. niżej pkt. 10.

9. Z czym pić rieslinga? – Ponieważ wina z tej odmiany mogą być zarówno całkiem wytrawne, jak i całkiem słodkie, gama potraw jest bardzo szeroka. Można powiedzieć, że nie ma takiego białego wina, którego nie dałoby się zastąpić jakimś rieslingiem. Wytrawne rieslingi sprawdzą się do ryb i owoców morza, ale także do kwaśnych dań z kapusty. Zarówno warzywa (szparagi!) jak i drób (coq au riesling – klasyczne danie alzackie) to idealni partnerzy rieslingów. Wina z odrobiną cukru doskonale uzupełnią mocno przyprawione i pikantne dania kuchni orientalnych. Słodkie mogą towarzyszyć deserom: świetnie sprawdzają się do ciast z owocami.

Trzy moje ulubione połączenia rieslinga z daniami to: młody Knebel Von den Terrassen z południowoindyjskim curry (zaskakująco łączy się z aromatami przypraw wchodzących w skład curry); dojrzałe Spätlese z parceli Ürziger Würzgarten z półgęskiem (lekko słodkawy riesling i tłusty półgęsek pasują do siebie jak ulał) oraz skoncentrowane Auslese z dobrego rocznika (2006, 2010) np. od Domdechant Wernera z tartą cytrynową i bezą.

Coq au riesling. © Epicurious.com.

10. Polecane wina:

Zobacz nasz przegląd rieslingów do 50 zł.

Z Mozeli – rieslingi ze spółdzielni Moselland (importowane przez Waldipol, do kupienia przez stronę internetową bądź np. w Leclerku), zwłaszcza wyższa seria Insignum (ok. 35 zł, polecałem je już tu), choć i tańsze (ok. 25 zł) są całkiem niezłe. Z Alzacji – wytrawny riesling produkowany przez Cave de Turckheim (dostępny pod różnymi etykietami m.in. w Auchan, Carrefour, Marks & Spencer, ostatnio widziany w Simply, w cenie ok. 25 zł).

Wina od bardziej znanych producentów sprowadzają m.in.: Winestory (St. Urbans-Hof – Mozela, Dreissigacker – Hesja), 101win.pl (Selbach-Oster i J. H. Selbach – Mozela), Winkolekcja (Markus Molitor – Mozela, Guy Wach – Alzacja), Mielżyński (Georg Breuer – Rheingau, Van Volxem – Mozela, Bürklin-Wolf – Palatynat, Tesch – Nahe), DELiWINA (Schloss Gobelsburg, Johann Donabaum –Austria, Max Ferd. Richter – Mozela), Dobrewino.pl (Domäne Wachau – Austria), Vive le Vin (Spy Valley – Nowa Zelandia), Wines United (Grosset – Australia).

Komentarze

  • Sławek Chrzczonowicz

    Piszesz: „Choć zdarzają się rieslingi przekraczające 14%, to jednak na ogół daje wina o niskiej zawartości alkoholu.” To raczej nie jest cecha rieslinga tylko siedliska. Alzackie rieslingi, zawieraja obecnie bardzo czesto pond 13,5%. Podobnie z Wachau. To tylko Niermcy – chłodniejsze, mniej nasłonecznione, wytwarzaja rieslingi o wyzszej kwasowosci i niższym cukrze (nomen omen czesto pozostawianym jako resztkowy). Do tego dochodzi plenność. Riesling daje duże wydajności dlatego nawet w apelacjach francuskich gdzie zazwyczaj mamy ograniczenie do 50 – 60 hl/ha, rieslingi w Alzacji maja limit 90 hl/ha. W Mozeli chyba jeszcze wiecej.
    I rzecz druga. Twój patriotyzm dotyczący rieslinga pozwala Ci zamknąć oczy i nie dostrzegać oceanu badziewia wytwarzanego pod tą nazwą przez kilku największych w Niemczech hurtowników.

  • OK, w pierwszym przypadku skrót myślowy. Jest to cecha siedliska i winifikacji, nie szczepu jako takiego.

    Co do oceanu badziewia, to nie do końca się zgodzę, choć liczbami nie dysponuję. Większość tego badziewia opatrzonego etykietami „Liebefraumilch”, czy po prostu „Spätlese”, to nie jest riesling. Ale oczywiście jest Peter Merters i jego wynalazki, tu się zgadzam. Ale to tak jak z Tokajem, nie ma co się nad tym zatrzymywać, że mają swojego Mertersa (Tokaj Kereskedőház) . Natomiast jednak jest to odmiana, która choć rozpowszechniona na świecie, w różnych krajach daje na ogół w miarę ciekawe wina. W przeciwieństwie do chardonnay czy sauvignon blanc, które często są podstawą produkcji marketowej masówki, po rieslinga sięgają „ambitniejsi” producenci.

  • Anonim

    Numery uciekają w pewnym momencie…

  • Łukasz Dulniak
  • Anonim

    Już przywrócone do porządku.

  • Barolo

    Ja bym poprosił o zrobienie porządku z Blogosferą tj. M&M. który się ciągnie od 5 strony do 78-mej. Daje to fałszywe zwroty przy wyszukiwaniu np. wyszukując Biedronkę, dostajemy M&M:

    Blogosfera | Winicjatywa – Part 22
    winicjatywa.pl/blogosfera/page/22/3 Sty 2014 … Biedronka | Lidl | Tesco |
    Leclerc | Carrefour | Auchan | Real |
    Piotr i Paweł | Alma | Bomi | Makro | Selgros
    | Kaufland · Wino od święta.
    Degustujemy najlepsze …

  • Uzupelnię, że jakościowo jedne z najlepszych rieslingów produkuje się w Austrii (również pod nazwą Rheinriesling). Tutejsze normy ograniczają produkcję win z określoną apelacją do ok. 60 hl/ha. Riesling bywa przewaznie droższy niż rdzenny Grüner Veltliner, ale nawet wina wysokiej klasy można kupić w okilicach 6,50-10 euro. Te tańsze, po 3-5 euro też są całkiem porządne na co dzień. Ale uwaga: są z reguły mocniejsze niż niemieckie, przeważnie mają 12-13%, jedynie Steinfeder (klasyfikacja z Wachau) ma do 9%. Dobre adresy to Sandgrube 13 (Krems, niedrogie i dostępne w marketach, ale butelkowane u producenta), Domäne Wachau (3 gwiazki u Falstaffa) oraz kilku mniejszych, droższych producentów z Wachau (droższy oznacza tu ceny w ok. 8-10 euro): Jamek, Hiedler, Bründlmayr.

  • Wachau Steinfeder to raczej woda o smaku wina, wg moich doświadczeń, i raczej tej kategorii nie polecam, bo się przepłaca.

    Natomiast co do cen – u Jamka czy innych małych producentów z Wachau w tej chwili za 8–10€ to często już się nawet Federspiela nie kupi. Federspiel czyli druga–trzecia etykieta w tych kosztuje już często 12–15€. Pod względem cen Austria w ostatnim czasie zdecydowanie przegrywa z Niemcami.

  • Cóż, Steinfeder charakteryzuje się niższym „woltażem”, ale przy obecnych upałach może to być zaletą :) Niedawno na urlopie piłem tam Kaztensprung (prod. Domäne Wachau) i nie uważam, żebym przepłacił (ca. 6 EUR). Wziąłem nawet parę flaszek do domu.
    Jeśli chodzi o ceny, to fakt, niemieckie przeważnie wypadają taniej. Przyczyny to m.in. wyższy VAT i bardziej wyśrubowane normy jakościowe w Austrii. Jednak niektóre wina można kupić nieco taniej w marketach niż u producentów. Szczególnie Merkur miewa ambitnijesze winoteki, a nierzadko trafiają się akcje typu „weź 3, płać za 2”.

  • Grzegorz

    Przygotowuję się właśnie do wizyty w Wachau, a jako, że nie będę miał zbyt wiele czasu gdyż będę tam przejazdem, zakupy planuję zrobić w jednym miejscu. Wybrałem chyba jedyną dużą bezproblemowo dostępną w całej dolinie winotekę http://www.fohringer.at/ w Spitz. Ceny Rieslinga Federspil producentów ocenionych na trzy lub mniej gwiazdki przez Falstaff zaczynają się od około 9 € natomiast za podstawowe federspile producentów wyżej ocenianych (jak np. wyżej wymieniony Jamek) należy zapłacić co najmniej 12 €. Nadmienię, że ceny te nie odbiegają znacznie od innych winotek w Dolnej Austrii które brałem pod uwagę jak np: http://www.loisium-weinwelt.at/vinotheque/index.php , czy też: http://members.aon.at/wein.handlung/ . Chciałbym dodać, że ceny te dotyczą generalnie Rieslingów z Wachau, wina z innych regionów są nieco tańsze.

  • Greg

    Proponuję zainteresować się także Rieslingami z Weinviertel. Wprawdzie Wachau bije je na głowę, tak pod względem ilości jak i punktacji win notowanych u Falstaffa, ale 93 – 92 pkty to także niezły wynik, a cenowo są o niebo tańsze…taki np. Winzerhof Stift ceni niezłego Riesling vom Urgestein 2014 w okolicach 8,40-9,40 Euro

  • Tak – a ja zwyczajowo muszę się przypominać ;)

    FOODWINE http://www.foodwine.pl :
    Mozela – R.Haart, Meierer, właśnie w drodze Grans Fassian
    Rheinhessen – Gunderloch, Braunewell, z mniej znanych Steinmuhle
    Rheingau – Kunstler
    Nahe – Donnhoff
    Frankonia – Horst Sauer

    Dobry Riesling w sklepie specjalistycznym od 30pln!!!

    Pozdrawiam.

  • Na drugim miejscu pod względem areału jest Australia: http://drinkriesling.com/irf-region/australia

  • „Druga w kolejności” odnosiło się regionów germańskich.
    A drugim krajem na świecie bo Niemczech jest nie Australia tylko USA z blisko 5000 ha Rieslinga (Kalifornia 1600, Oregon 300, Waszyngton 2600, Nowy Jork 300).

  • Ok. Wartoby zaktualizować tekst o Australię właśnie i USA, bo całkiem ciekawie tam to wygląda. Tylko dostępność u nas kiepskawa.

  • Maciek Bombol

    Może warto też wspomnieć o świetnych rieslingach od Weingut Wittmann z Hesji Nadreńskiej, które od kilku lat są w ofercie Enoteki Polskiej :) Philipp Wittmann to przecież absolutna czołówka niemieckiego winiarstwa.

  • Marcin Czerwiński

    A może jeszcze bardziej warto wspomnieć o świetnych rieslingach od naszego rodaka Andrzeja Greszty z Weingut Greszta, tworzącego swoje wina nad Mozelą. :) Andrzej Greszta to przecież Winzer-Entdeckung des Jahres według FAZ.

  • Maciek Bombol

    Zgadzam się w zupełności:)

  • grzegorz roman

    „…tylko Niermcy – chłodniejsze, mniej nasłonecznione, wytwarzaja rieslingi o wyzszej kwasowosci i niższym cukrze (nomen omen czesto pozostawianym jako resztkowy) ”

    To też , niestety , uproszczenie . Rozumiem,że ma Pan na myśłi cukier całkowity w soku/moszczu a nie w winie.

    Nie wiem jak jest obecnie w praktyce , bo ostatnie lata były raczej przegrzane ale należy wspomnieć o Suessreserve = możliwość dosładzania moszczów z gorszych/chłodniejszych lat sokiem z wcześniejszych/lepszych lat.

    Co do cukru resztkowego to jest raczej reguła a nie ” często ” .

    Z moich doświadczeń , ca : (zawartość cukru resztkowego w g/l ) :
    – trocken – ca 5-9
    – halbtrocken( feinherb) – ca 13-18
    – lieblich ( półsłodkie/słodkie ) – ca 25-55
    – Auslese i dalsze > 60

  • Katrin

    Czy w tym roku był jakiś Bud Break u P. Roberta i czy bedzie relacja..?

  • Będzie 20 maja (temat: Portugalia) i będzie.

  • GrzegorzC

    Szkoda tylko, że nie dostania w Polsce. :-(

  • Marcin Czerwiński

    Oficjalnie nie ;)

  • GrzegorzC

    A nie oficjalnie?

  • Adam Zaręba

    A propos dojrzałych Rieslingów – w 101 Win trwa wyprzedaż starszych roczników (głównie 2003 i 2004, ale także 1998 i 2002, 25% zniżki). Wina od czołowych producentów z Mozeli (Selbach-Oster, W. Schaefer, Schloss Lieser, z mniej znanych m.in. Studert-Prum i widoczny na fotografii w tym artykule Karl Erbes. Myślę, że rieslingomaniacy mogą się zainteresować, osobiście kupiłem 5 butelek, ich stan wizualny wskazuje na dobre warunki przechowywania, a więc zapowiada duże emocje. Planuję degustację w najbliższy weekend, jak się uda, zdam relację.

  • Marcin Czerwiński

    U źródła.

  • GrzegorzC

    O tej możliwości wiedziałem ;-), myślałem, że może ktoś sprzedaje spod lady. :-)

  • 13win.pl

    Ponieważ trwa „Tydzień Rieslinga” winiarnia 13win zaprasza na otwarte butelki tygodnia oraz na wina na kieliszki, którymi są oczywiście rieslingi.

    Odwiedź w weekend 13win i spróbuj wybornych win. https://www.facebook.com/13win/photos/a.744542228973864.1073741835.568173633277392/1015566158538135/?type=3&theater

  • Bardzo ciekawy artykuł, wielkie dzięki! Chciałam tylko zwrócić uwagę, że poprawna forma to „południowo-indyjskie curry”, a nie „południowo-hinduskie”. Wiem, że jest z tym w Polsce sporo zamieszania i czasem nawet – o zgrozo! – poloniści sankcjonują wymienność tych przymiotników, ale rozróżnianie ich ma znacznie więcej sensu. Różnica między „indyjski” i „hinduski” jest mniej więcej taka, jak między „angielski” i „anglikański” :)

  • Słusznie.